Enneagram – testy – jak je wykonywać i jaki jest mój typ

Poniżej (na samym końcu) załączam „wideło” z Facebook’a. Facebook umożliwia teraz tzw. „live streaming” czyli „relację na żywo”. Poniżej zapis z dzisiejszego „testowego” nagrania.

Osoby, które jeszcze nie wiedza czym Enneagram jest zapraszam do artykułu na ten temat: „LĘK PRZED… 9 TYPÓW LUDZI – 9 LĘKÓW, KTÓRE NIE POZWALAJĄ NAM ŻYĆ SZCZĘŚLIWIE”.

Ponieważ ciągle padają pytania o to, jak zbadać swój enneagramowy typ, podaję 2 linki do darmowych testów w internecie:


Test na stronie Enneagram.pl

Test w języku polskim, bardzo ogólny – poda Wam jeden konkretny wynik z ewentualnym „skrzydłem” (wpływem innego typu). O skrzydłach wspominam w nagraniu, ale jeszcze rozwiniemy ten temat. UWAGA! Wynik niekoniecznie będzie ostateczny! To tylko bardzo ogólny test. Poniżej opiszę jak podchodzić do testu, by nie „popsuć” wyniku.


Test RHETI z Enneagram Institute

Dużo dokładniejszy test. niestety tylko w języku angielskim i z dość skomplikowanym słownictwem. Polecam jednak wykonać każdemu, kto ma możliwość, gdyż ten test da Wam dużo dokładniejszy wynik w formie punktacji – zobaczycie wówczas, które typy są u Was najbardziej prawdopodobne.

Przykładowo u mnie najwięcej punktów wychodzi przy typach: 7, 8 i 2. W takim przypadku powinniście zaznajomić się z opisami wszystkich tych typów i samemu drogą dedukcji i eliminacji dojść do swojego podstawowego typu.


Jak wykonywać test, by otrzymać wiarygodny wynik?

Bardzo ważne jest tutaj zrozumienie, że odpowiadając na pytania odnosimy się do całokształtu naszego życiorysu, a nie obecnego momentu. Jeśli, przykładowo – w dzieciństwie byłeś bardzo nieśmiały, a teraz tak nie jest – zaznaczasz mimo wszystko tą cechę, gdyż był (jest) to element Twojej osobowości.

W przypadku pierwszego testu (polskiego) mamy do wyboru aż 5 opcji, ze zdecydowanym „TAK”, chyba „TAK”, „nie wiem”, oraz dalej chyba „NIE” i zdecydowanym „NIE”. Tu należy się poważnie zastanowić i być szczerym samemu ze sobą – czasem nie chcemy przyznać, że coś jest „zdecydowanie TAK” – ale w tym teście to może dać błędny wynik. Warto więc wybierać te „zdecydowane” opcje, jeśli tak faktycznie z nami jest.

Warto wykonać oba testy i porównać wyniki. Jeśli angielski wyda Wam się ciężki – sięgnijcie po słownik. Test angielski jest bowiem lepiej skonstruowany i daję – z mojego doświadczenia – dużo bardziej prawdopodobny wynik.


WIDEŁO:

(warto obejrzeć dopiero po poznaniu swojego typu)

(Jeśli powyższy film się nie wyświetla – KLIKNIJ TU)


Wasze wyniki możecie wpisać w poniższej ankiecie:


Więcej informacji na temat Ennegramu znajdziecie na stronie „Enneagram Institute” (niestety tylko po angielsku). Polski serwis „Enneagram.pl” oferuje mniej dokładne opisy. 


Artykuły opisujące motory działania poszczególnych typów:

  1. Lęk przed niedoskonałością – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę idealny”
  2. Lęk przed odrzuceniem – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę lubiany”
  3. Lęk przed porażką – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę najlepszy”
  4. Lęk przed brakiem tożsamości – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę kimś”
  5. Lęk przed bezradnością – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę kompetentny”
  6. Lęk przed odpowiedzialnością – czyli „Będę szczęśliwy gdy inni zdecydują za mnie”
  7. Lęk przed uwiązaniem – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę wolny”
  8. Lęk przed brakiem kontroli – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę niezależny”
  9. Lęk przed konfliktem – czyli „Będę szczęśliwy gdy będę miał święty spokój”

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

29 myśli nt. „Enneagram – testy – jak je wykonywać i jaki jest mój typ”

  1. Dziś zrobiłam test. Jestem 7-demką ze skrzydłem 8, przynajmniej tak wynika ze strony eneargam.pl Mam 29 lat, skończyłam architekturę ale dyplomu nie mogę napisać od 5 lat, Studiowałam w Hiszpanii, pracowałam w UK, teraz w Polsce a wkrótce zaczynam a Indiach. Łapię się zawsze za multum projektów i nigdy nic nie kończę. Zawsze mam dobry humor, wręcz moja poker face to uśmiech od ucha do ucha, wszyscy się dziwią z czego to wynika. Jestem marzycielem. Żyję bardziej w przyszłości niż w teraźniejszości i faktem jest że zbytnia ekscytacja tym co może być często odciąga mnie od robienia tego co powinnam. Mój największy problem, a raczej taki który realnie dokucza mi w życiu to brak umiejętności podtrzymywania relacji i nie kończenie niczego. Powiedz, a masz może informacje, którego typu jest najwięcej na świecie?

    Polubienie

  2. Jestem 4w5 i wszystko się zgadza jak w mordę strzelił. Od dawna się tym interesuje i pracuje nad praktyczna strona, jak te informacje przełożyć na życie. Każdy opis, czy to eneagram czy numerologia, astrologia, psychologiczne opisy, human design (to dopiero ciekawe, tez polecam o tym poczytać) mówią mi to samo… introwertyzm, duchowość, życie w swoim świecie, fantazjowanie a przede wszystkim artystyczne zacięcie, hiperweazliwosc – te wszyskie cechy sprawiają ze ciężko jest mi się odnaleźć w tradycyjnym srodowisku pracy. Pisałam już kiedyś u Pani rozpaczliwy komentarz ze jestem w punkcie zero i nie wiem co dalej ale tak na prawdę wiem czego chce i od zawsze wiedziałam, ale nie jest to ścieżka która idą wszyscy (co wiem ze jest w porządku) ale ostatnio lęki coraz bardziej mnie paraliżują. Pracuje nad sobą rozwijam swoją świadomość, próbuje być obserwatorem swoich myśli i emocji (ekhart tolle – potęga teraźniejszości) a te lęki i brak pewności siebie obezwładniają mna całkowicie. Trochę nie wiem już jak to ugryźć. Fajnie ze w ogóle pisze Pani o tym wszystkim, więcej osób będzie miało świadomość najbardziej mi brakuje w otoczeniu ludzi którzy właśnie zastanawiają się nad takimi rzeczami, próbują odkrywać mechanizmy które nami kierują, ze dlaczego jesteśmy tacy jacy jesteśmy, nie chce być robotem który jest motywowany strachem albo zdobyciem krótkiej przyjemności a cała nasza cywilizacja jest na to ukierunkowana. Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

    1. To charakterystyczne u 4-ki – szukanie swojego miejsca w świecie, indywidualność i jednoczesna potrzeba akceptacji. Polecam uważać na Tolle i jemu podobnych – to daleko posunięty radykalizm, a każdy radykalizm przynosi negatywne efekty. Warto obserwować ludzi, których śledzimy – gdzie są, kim są – czy reprezentują coś, co chcemy osiągnąć? Czy na pewno chcesz żyć jak Tolle? Czy inny „guru”?

      Widzę, że omówienie dokładne wszystkich typów jest nieuniknione, postaram się to zrobić w widełach 🙂

      Polubienie

      1. Wiem o czym Pani mówi, staram się uważnie przesiewać wszytskie informacje i to co czytam, zazwyczaj od kazdego biore sobie to co ze mna rezonuje, np od Tolle i oo Katie Byron [The work – praca z przekonaniami] wzielam sposob na bycie obserwatorem swoich mysli. „Czy ta mysl jest prawdziwa?” Np normalnie człowiek wkeca się w wir swoich negatywnych myśli np „ta osoba zrobiła mi to i tamto, nienawidze jej” a kiedy spojrzymy na ta myśl jakby z boku, to zobaczymy ze to dopowiedziana historia i nakręcanie się. Takie utożsamianie sie ego – zamiast „Jestem zła” zauważam to z boku „Jest we mnie uczucie złości” ale z tym uczuciem się nie utozsamiam, podejście do uczuć jak do chmur na niebie które przemijają, wlasnie to wzielam od Tolle, jednakze nie potrafie tego zaaplikowac do wszytskiego i nie trawię u niego podejscia na zasadzie „Ackeptacji wszytskiego” co mnie spotyka, chociaz wierze ze jest to mozliwe na pewnym rozwoju swiadomosci, jednak kiedy robię coś czego nienawidzę a potem czytam, zeby to „zaakceptowac” bo to kwestia moich mysli, to krew mnie zalewa z frustracji. Obserwacji tez nie potrafie przełożyć na lęki, wkręcam się w ich wir, utożsamiam się z poczuciem niskiej wartości. Jest to bardzo sabotażujące, blokuje swoje związki, kariere i marzenia z góry poddając się, jednoczesnie bedac tego swiadomą. Zastanawialam się czy może interesowala się Pani tematami stricte zwiazanymi z naturą myśli, z umysłem który czesto wszystko nakreca i sabotuje. Dziękuje za odpowiedź.

        Polubienie

        1. Właśnie to co opisujesz jest bardzo niebezpieczne. To radykalizm, który rodzi patologie. Jest to pewny paradoks – idea jest taka, by nie utożsamiać się i nie oceniać emocji – a co się dzieje? Cały czas OCENIASZ swoje emocje! Jako negatywne. Z tego się potem biorą wszystkie problemy. Pisałam o tym w artykule: https://zyciepodpalmami.pl/2015/08/24/uwazaj-na-uwaznosc/

          Takie podejście nie różni się tak naprawdę niczym w swoim schemacie od popijania alkoholu czy brania narkotyków. „Uśmierzamy” niewygodę, czy ból, ale nie rozwiązujemy problemów życiowych. Sądzę, że Czwórki, jako typy o podwyższonej wrażliwości, są tutaj szczególnie narażone na taki radykalizm.

          Konstruktywne podejście do emocji polega na zauważeniu, akceptacji ich właśnie jako części nas samych – czyli utożsamieniu się z emocją, a potem szukaniu przyczyny. Czyli np. w przypadku agresji nie wmawiamy sobie, że „nie to nie ja jestem zła, to tylko moje ego”, tylko mówimy (sobie i otoczeniu) – „Jestem zła”. Na tym polega szczerość. Potem możemy się doszukiwać – skąd ta złość. Agresja ma podłoże lękowe – ale znów – to są rzeczy, które odkrywamy gdy zajmiemy się swoimi emocjami zamiast je „odrzucać” czy oceniać jako negatywne, „złe”.

          W praktyce działa to tak:
          – Osoba jak Tolle w przypadku, gdy coś ją „uwiera”, lub zwyczajnie „wkurza” – będzie obserwować, nie identyfikować się z emocją, czekać aż ta emocja przeminie. Tyle, że nie wyrażone emocje się kumulują w naszym organizmie. Dlatego właśnie „wybuchamy” lub mamy kryzysy i załamania nerwowe – albo najwzyczjniej choroby – i jest to nawet naukowo potwierdzone.

          • Osoba „ogarnięta emocjonalnie”, że tak się wyrażę, w takim samym przypadku – szybko wyczuje rosnący w sobie gniew i zacznie doszukiwać się, co on sygnalizuje. Przykładowo jeśli taka osoba reaguje agresją na czyjeś zachowanie (niekoniecznie jeszcze wyrażoną) – to wie, że ta agresja bierze się z lęku, a lęk – np. ze świadomości, że ktoś nam zagraża. Wówczas konstruktywne jest wyrażenie lęku wobec takiej osoby. Ale czasem to nie jest opcją i trzeba zareagować – właśnie agresją!

          Podam Ci najprostszy przykład z mojego życia: Kiedy mieszkałam w Berlinie pewnego razu zaparkowałam blisko innego samochodu – jak wiadomo w mieście to normalne. Gdy wysiadałam z wozu właściciel owego auta dobiegł do niego i zaczął się na mnie dosłownie wydzierać: „Jak parkujesz?! Na pewno obtarłaś mi auto, wy cholery Polacy!”, itd. Ja zareagowałam lękiem i totalnym zdziwieniem, ale gość nie przestawał krzyczeć. Dodam, że stał tam z żoną i dwójką małych dzieci, ewidentnie też nieco przestraszonych krzykiem ojca. Lęk można zamienić na dwie rzeczy – smutek, lub agresję. To pierwsze pozwala nam wyjść do ludzi – to drugie buduje mur. Ale czasem niestety ten mur jest potrzebny…

          Tak właśnie było w tym przypadku, krzyczący pan wywoływał stres i nie pozwolił mi dojść do słowa, gdy chciałam spokojnie wytłumaczyć mu, że jego auto stoi nienaruszone (zresztą mógł sam podejść i sprawdzić, ale widać jego agresja miała większe podłoże, to był typowy „wybuch”). Wtedy zdecydowałam, że jedyną opcją jest agresja – najgłośniej jak mogłam „wydarłam się”: „MYŚLĘ, ŻE POWINIENEŚ ZMIENIĆ SWÓJ TON!!!… jeśli nie chcesz mieć problemów”. Gość w ciągu sekundy dosłownie zamarł ze strachu. Po czym kazałam mu sprawdzić auto. Obejrzał, spojrzał jeszcze na mnie „spode łba”, krzyknął na rodzinę, że mają wsiadać i odjechał z piskiem.

          Dlaczego tutaj agresja była konieczna? Ponieważ niestety czasem inaczej się nie da – bez agresji damy sobie wejść na głowę. Gdy ktoś na nas przykładowo krzyczy – nawet tylko krzyczy – już powoduje to u nas stres. Czy powinniśmy innym na to pozwalać? Według mnie nie.

          Asertywność wymaga agresji. Warto się z nią „oswoić” – to wspaniała, potężna emocja. Właśnie dzięki niej wyjechałam na Karaiby – co dokładnie opisałam w ebooku. Nie ma „złych” czy „negatywnych” emocji. Są tylko negatywne efekty ich wyrażania.

          Polubienie

          1. Dziękuję pięknie za odpowiedź! Myślałam, że przeczytałam wszystko na tym blogu, ale ten artykuł pominęłam 😮 A wiele razy zastanawiałam się jakie jest Pani spojrzenie na ten temat. I rzeczywiście mimo przeczytania ton tych różnych rzeczy i próby praktykowania ich to wpadam w coraz większy dół.

            Wylała na mnie Pani kubeł zimnej wody, bo mimo, że ciągle uczę się jak te negatywne emocje akceptować jako część mnie to własnie liczę, ze akceptacją one znikną czyli to jest wieczne wypieranie ich poprzez oszukiwanie siebie, że je akceptuję… Cieszę się, że wylałam u Pani frustracje, ma Pani niesamowitą zdolność kopania kogoś w lepszym kierunku 😀 Dziękuję i pozdrawiam!

            Polubienie

            1. „ma Pani niesamowitą zdolność kopania kogoś w lepszym kierunku” – uśmiałam się. Ale fakt, często to słyszę.
              Cieszę się! Planuję zrobić filmik nt. 7-ek i 4-ek, więc na pewno coś tam jeszcze dla siebie z tego wyciągniesz.

              Polubienie

    2. Hej Dominika, mam dla Ciebie kilka rad, jako czwórka, która się ogarnęła, dla innej czwórki. Po pierwsze rób wszystko, co się da- wyjeżdżaj, poznawaj ludzi, mieszkaj w nowych miejscach, zaangażuj się w różne pasje, to buduje tożsamość i dużą pewność siebie, bo zaczynasz dostrzegać, co ci odpowiada, a co nie i jak już zmierzysz się z wieloma sytuacjami, to potem czujesz się pewnie w ich obliczu. Dużo mi dało mieszkanie z fajnymi osobami w czasie studiów, wiele się od nich nauczyłam. To z czym mi przyszło się zmierzyć, to rozstrząsanie przeszłości i jej wpływu na teraźniejszość, w pewnym momecie powiedziałam sobie, że przyszłość nie ma wpływu na teraźniejszość, a jeżeli nawet coś jest nie tak, to skupię się na tym, że mi się to nie podoba i jak to zmienić, zamiast roztrząsać, co do tego doprowadziło. Zmieniłam podejście do siebie na pozytywne, używając afirmacji. Dalej, jeżeli chdzi o emocje, to najpierw trzeba zrobić, to zaakceptować, jak pisze Kasia, że one niosą informację (smutek- że coś nie wyszło, że coś jest nie tak i trzeba spróbować inaczej, złość- że ktoś naruszył nasze granice, strach- że grozi nam niebezpieczeństwo, że coś może nas skrzywdzić), a druga rzecz, którą trzaba zrobić, to pozwolić swoim nagromadzonym emocjom wybrzmieć. Wcześniej raz w miesiącu miałam napad płaczu, poczucia własnej beznadziei i bezwartowości. Jak zaczęłam to rozstrząsać, to trwało to naprawdę długo. W końcu stwierdziłam, że teraz siadam i płaczę, niech to wszystko wyjdzie ze mnie. W pewnym momencie czułam, że chyba mnie rozerwie, więc przestałam. Ale i tak od tego momentu napady płaczu minęły. Mam najwyżej przez kilka godzin obniżony nastrój, ale wtedy zdaję sobie sprawę, że to dlatego, że jestem przed okresem i że moje hormony buzują, a nie dlatego, że ja i świat jesteśmy beznadziejni. Tak samo zrobiłam z agresją, która ze mnie wyskakiwała w dowolnym momencie- wzięłam starą książkę telefoniczną i rozwaliłam ją kijem. Trawało to kilka dni po godzinie, aż wyszło ze mnie i przestało być nie do kontrolowania. Teraz moje emocje są słabsze i zawsze szukam informacji , jaką niosą. I też patrzę, czy mogę coś z tym zrobić, szukam rozwiązań, jeżeli nie mogę, to nauczyłam się skupiać na innych rzeczach. Mówię do siebie- że jestem szczęśliwa i to zmienia mój nastrój. Ale to też wymaga wielokrotnego powtarzania, żeby dany schemat mógł się ugruntować. Powodzenia życzę.

      Polubienie

      1. Piękny komentarz! Cenna informacja – faktycznie może być tak, że Czwórki rozpamiętują przeszłość, nawet bliską, a Siódemki z kolei od tego uciekają – ważny element do zrozumienia czy jesteśmy 4 czy 7 😀 Dzięki!!! Super!

        Polubienie

      2. Hej Basiu, dziękuje Ci za ten komentarz, zdecydowanie piszesz o tym co sprawia u mnie problem, to roztrząsanie przeszłości W PUNKT ! Zazdroszczenie tego co maja inni o czym mówi Kasia tez w punkt. W ogóle na prawdę wszytsko się zgadza z tym eneagramem to jest mega fascynujące… z tym przezywaniem emocji to swojego czasu miałam taki sposób ze siadałam z zeszytem w ręku i skanowałam całe swoje ciało wyszukując w nim napięcia. I tak sobie siedziałam z nimi bez myslenia o nich tylko wczuwajac się w nie i właściwie po dłuższym czasie to staje się taka określona sensacja w ciele, napięciem serca brzucha lub gardła… z fizycznego punktu widzenia po prostu napięciem. i zaczynam do tego mówić co mi chce przekazać, bardzo fajna praktyka ostatnio trochę o niej zapomniałam, praca z emocjami nie jest mi obca problemem jest żeby wyciągnąć się z wiru użalania się nad sobą, ale naj naj największy problem mam z przejmowaniem się opinia innych ludzi mimo ze racjonalnie wiem ze nic nikogo nie obchodzi bo każdy przejmuje się sobą 😀 jednak to był od zawsze mój wielki problem którego tez jeszcze nie pokonałam. Dziękuje jeszcze raz i pozdrawiam.

        Polubienie

        1. Jeżeli chodzi o przejmowanie się innym, to uporałam się z tym przez obserwację faktu, że krytykują mnie osoby nieszczęśliwe i sfrustrowane. Chodzi o to, by uświadomić sobie, że to, że ktoś mnie krytykuje, nie definiuje mnie, tylko jego. Ktoś mnie zaatakował nie dlatego, że coś źle zrobiłam, tylko dlatego, że ma gorszy dzień. Albo, ktoś mówi, że jestem leniwa, a po przyjrzeniu się tej osobie, okazuje się, że spędza cały dzień przed komputerem grając w gry. Ktoś mówi, że jestem nieudacznikiem, a sam nic w życiu nie osiągnął i najprawdopodobnie ta myśl go bardzo boli. Możesz się zachować w określony sposób np. wystąpić publicznie z jakąś inicjatywą i zostać skrytykowaną, bo jak tak można się „wpychać i rządzić”, lub zostać odebraną pozytywnie, bo „jesteś taka przebojowa”. Wszystko zależy od stanu psychiki osoby, która Cię ocenia. To nie definiuje Ciebie. Jak będziesz to obserwowała przez jakiś czas, przestaniesz się przejmować krytyką.

          Polubienie

  3. Czy myslalas jak typy enneagramowe przekladaja sie na poglady polityczne? Wydaje mi sie ze szostki to osoby, ktore lubia socjalizm, opieke, poczucie ze ktos nad nimi jest, ktos kto podejmie za nich decyzje, a siodemki to w wiekszosci libertarianie, ktorzy nie lubia kiedy im sie cos narzuca. Osemki i jedynka moga byc bardzo konserwatywne ( jedynka lubi perfekcje i gdzies wyczytalam ze czesto wyznaja zasade „jedynego slusznego pogladu”, a osemki lubia lekki autorytaryzm, silnego lidera i porzadek).

    Mam jeszcze jedno pytanie, czy robilas test 16 osobosci?
    🙂

    Polubienie

    1. 16 osobowości to te z ekstrawertyzmem, ocenianiem itd? Kiedyś robiłam, ale te testy mają jak dla mnie mało znaczenia, bo nie idą dalej niż poza sam opis. Co do poglądów politycznych zastanawiałam się kiedyś, możliwe, że tak, trzeba by to zbadać. Robiono testy np. dotyczące otwartości, ekstrawertyzmu, itd. i są typy charakterystycznie esktrawertyczne – oczywiście Siódemki 😀 i inne też charakterystyczne.

      Badań nt. poglądów politycznych nie ma, albo nie znam takowych. Ale byłoby to na pewno ciekawe.

      Polubienie

  4. Na tescie, ktory sugerujesz wyszlo mi 7w8.
    Hmm ciezko mi dokladnie okreslic moj typ, ale mysle ze jestem siodemka patrzac przez pryzmat decyzji np studia wybralam bo o ironio wydawalo mi sie ze bede wolna, bede mogla pracowac na calym swiecie, bede mogla zmiemiac miejsce, bede niezalezna, bede sie uczyc, nigdy nie bede stac w miejscu bede poznawac nowych ludzi, ciagle zmieniac prace, nie bede miala apodyktycznego szefa, szybko uzyskam jakas wolnosc finansowa etc. Czyli z zupelnie innych podbudek niz trojka bo ona chyba liczy na prestiz kocha autorytety itp… Ja zawsze mialam problem z autoryetami i nauczyciele bardzo mnie nie lubili za kwestionowanie ich metod :p. I tez nie lubie ludzi ktorzy wiecznie sa w potrzebie, ktorzy wiecznie chca zeby ktos za nich myslal.
    Moja motywacja do jezykow obcych to chyba tez cecha siodemki ( im wiecej ich znam tym wiecej mam mozliwosci np bede mogla pracowac w stanach, autrali albo ameryce poludniowej, a jak nie bede tam szczesliwa to naucze sie jeszcze innego jezyka obcego, ktory otwiera mi mozliwosci pracy w jeszcze fajniejszym miejscu).

    Mam jeszcze inna teorie, ktora dotyczy moich rodzicow i tego jak oni chca mnie widziec i jakie wzorce mi wpoili, mianowicie oni chcieliby zebym byla taka typowa trojka, a ja nie do konca sie od nich odcielam i wciaz maja na mnie duzy wplyw ( chce zeby byli ze mnie zadowoleni jakolwiek komicznie to brzmi). Byc moze przez ten wplyw rodzicow i ta chec uznania w ich oczach spowodowala ze tak jak napisalas nie bylam szczera podczas polskiego testu i patrzalam przez pryzmat tego czego oczekuja moi rodzice, a ja jako corka chce ich zadowolic i lepiej dla nich by bylo zebym byla taka stabilna, nie kwestionujaca autorytetow, skupiona na prestizu i stanowisku trojka niz siodemka skaczaca z kwiatka na kwiatek i majaca sto pomyslow na minute.

    Kolejne przemyslenie to pytania o sukces. Z tego co zrozumialam z opisow w internecie to na sukces najbardziej zdeterminowana jest trojka i ten sukces znaczy dla niej prestiz, wysokie stanowisko, a ja zaznaczajc sukces w pytaniach mialam na mysli moja definicje sukcesu czyli zycie w zgodzie z moimi idealami ( wolnosc, brak skrepowania zobowiazaniami, brak ograniczania sie).

    Enneagram jest pasjonujacy :p

    Polubienie

    1. Wiem! Jest pasjonujący, bo pomaga nam odkrywać nas samych – a to MY jesteśmy pasjonujący 😉
      Witamy w klubie Siódemek – „najlepszego typu” ! 😀
      Z tego co opisujesz faktycznie jesteś Siedem, nie ma szans na 3. Aczkolwiek te typy często się mylą, właśnie z tego powodu jaki opisałaś – Siódemka inaczej widzi sukces.

      Polubienie

      1. Znalazlam info na stronie instytutu co moglo byc przyczyna pomylki, jestem niezdrowa siodemka, ale za to maksymalnie zmotywowana do pracy nad soba 🙂
        Z ta piatka to tez prawda! Moja najlepsza przyjaciolka jest piatka 🙂

        Polubienie

  5. Co w przypadku kiedy osobowość jest zbyt mocno rozbita?
    Żaden z typów wyraźnie nie dominuje.

    Na polskiej stronie enneagramu określiło mnie 5tką, ale jak czytałem opis 9tki to czułem się dziwnie znajomo, albo kiedy zgłębiałem niektóre opisy rozwinięte na Twoim blogu.

    Polubienie

    1. Wówczas warto przy robieniu testu mieć kogoś kto nas dobrze zna obok – kto zrobi rewizję odpowiedzi. Tak jak wspominałam – czasem te najważniejsze cechy w sobie „dusimy” nie chcemy się do nich przyznać. Poczytaj wszystkie typy i zastanów się co jest Twoją najważńiejszą motywacją w życiu? Dziewiątki motywuje święty spokój, dążą do niego, piątki motywuje wewnętrzny lęk o to, że nie są przystosowane do społeczeństwa. Oba typy łączy swoiste „lenistwo”, brak działania praktycznego, i silna potrzeba obserwacji z boku.

      Polubienie

    1. dlatego warto przejrzeć te osobowości, u których mamy najwięcej punktów i dopiero wtedy widać. Ale cały enneagram jeszcze wymaga szczerości – a rzadko kto potrafi się, nawet sam przed sobą, przyznać do tego jaki faktycznie jest i jak się zachowuje.

      Polubienie

      1. Polskojezyczny test wskazuje 3w4, a anglojezyczny 7w8. Najciezsze dla mnie sa pytania o to jak widza mnie inni ludzie… Bo ja naprawde nie wiem i nigdy sie nad tym nie zastanawialam.

        Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s