Czy Islam zagraża Europie? Tak, ale tylko jeśli nie pomożemy Muzułmanom

Ostatnio w komentarzu pojawiło się pytanie dotyczące tego, jaki los czeka Europę w związku z nawarstwianiem się w niej muzułmańskiej kultury. Postanowiłam więc napisać na ten temat parę słów, bo widzę, że jest to coś, z czego większość ludzi nie zdaje sobie niestety sprawy…

Zacznijmy od dwóch, kluczowych spraw. Po pierwsze – nie mam nic przeciwko Islamowi, ani żadnej innej religii i uważam wolność wyznania za podstawowe prawo każdego człowieka.

Po drugie – religia to nie to samo co kultura. Religia jest częścią kultury. Gdy mówimy o Islamie – mówimy o samej religii (która ma wiele twarzy na całym świecie). Gdy mówimy o kulturze – mówimy o zbiorze wspólnych cech i zachowań danej populacji.

Z poniższego cytatu można się śmiać, ale niestety jest to w znaczącej większości prawdą. I zaraz wyjaśnię dlaczego:


„Jaka jest różnica między radykalnym Muzułmaninem, a umiarkowanym Muzułmaninem?

Radykalny chce Cię zabić.

Umiarkowany – pozwala, żeby ten radykalny Cię zabił…”


Największym problemem kultury muzułmańskiej jest to, że nie można jej opuścić

Nawet u tzw. umiarkowanych Muzułmanów” nie jest to możliwe. I wszyscy Muzułmanie o tym dobrze wiedzą. To bardzo silny element zastraszający i blokujący wolność tych ludzi.

Krytykujesz lub opuszczasz religię Islamu? – w kulturze muzułmańskiej każdy inny ma nie tylko prawo – ale też obowiązek Cię ukarać – często zabić. I cała masa Muzułmanów ginie w ten sposób każdego roku – w samej naszej zachodniej kulturze. Ilu ginie w ten sposób na Bliskim Wschodzie – tego nikt nawet nie liczy…

Właśnie dlatego mamy tak mało „nowoczesnychMuzułmanów, którzy głośno mówią o problemach swojej kultury i samej religii. Naszym pierwszym i podstawowym prawem w zachodniej kulturze jest wolność słowa. To najważniejsze prawo pozwalające naszej kulturze w ogóle istnieć.

Obecnie kultura muzułmańska jest całkowicie pozbawiona tego prawa. I dopóki tak pozostanie – nie będzie ona kompatybilna z naszą kulturą. Wolność słowa oznacza wolny wybór – wybór religii, wybór stroju, wybór zachowań, wybór drogi życiowej, roli społecznej, itd. Dziś ta wolność jest przynajmniej częściowo tłumiona w kulturze muzułmańskiej.

Państwa, w których apostazja (porzucenie Islamu) nie jest prawnie przyzwolone – stan na rok 2014

Gdy mieszkałam w Berlinie poznałam bardzo wiele imigrantów z Turcji z trzeciej czy nawet czwartej generacji. Ludzie całkowicie zintegrowani, wychowani w Niemczech, wyznający nasze wartości. Poza pięknym, karmelowym odcieniem skóry, wyrazistymi oczami i ogólną urodą nie odróżniali się niczym od innych.

Jedna z tych osób stała się nawet bliską mi przyjaciółką. I wtedy dostrzegłam, że nie ma znaczenia jak bardzo zintegrowani są w Niemczech Turcy, tak samo jak nie ma znaczenia jak bardzo „normalnie” wyglądają i zachowują się na co dzień niektórzy Katolicy, jak słynny ostatnio Rafał Piasecki, radny PiSu, który przez lata katował swoją żonę i dzieci…

To, że nie widzimy problemów na codzień – nie oznacza, że one nie istnieją

Moja przyjaciółka mimo, że była niezwykle piękną, samodzielną, wykształconą kobietą nadal żyła pod wpływem swojej kultury, w której dominuje patriarchat. Z pozoru miała wszystkie prawa i wolność, jaką mam ja czy Ty. Ale w rzeczywistości – to mężczyźni – ojciec i mąż, dyktowali jej jak ma żyć.

Wielokrotnie o tym rozmawiałyśmy i zauważyłam, że pomimo, że ona wyczuwała, że jej życie jest w jakiś sposób ograniczone – nie chciała tego przyznawać. Wygląda to dokładnie tak samo i powodowane jest przez te same mechanizmy, które sprawiają, że ofiary przemocy domowej nie szukają pomocy. Wyuczona bezradność, którą niedawno opisywałam jest jednym z takich mechanizmów.

Naszym obowiązkiem jest forsować i wzmacniać prawo do wolności słowa wśród muzułmańskich (i każdych innych) imigrantów poprzez ochronę tych, którzy otwarcie krytykują swoją kulturę (i każdą inną) i wskazują na poważne problemy.

Niestety, dziś, poprzez silnie rozwinięty socjalizm w Europie, zachodni świat robi na odwrót – ogranicza nam wszystkim wolność słowa. A propaganda puka do drzwi z każdej strony… Kraje takie jak Francja czy Szwecja są już nie do odratowania kulturowosocjalizm osiągnął w nich przewagę, co oznacza, że więcej ludzi żeruje na innych, niż pracuje (we Francji około 1 osoba „utrzymuje” 3 inne). To proces, który bardzo ciężko odwrócić, co świetnie widać na przykładzie Polski.

Za kilkadziesiąt lat Muzułmanie będą stanowili znaczną większość w Europie – jest to nieuniknione

Ich kultura niezwykle szybko się rozrasta, nasza kultura się zapada. Oni wydają na świat średnio ponad 8 dzieci, my – mniej niż 2. I nie mamy już możliwości tego zmienić. Nagłe zniesienie zasiłków i pomocy socjalnej, która powoduje, że płacimy gigantyczne podatki i zwyczajnie nie stać nas na dzieci, oznaczałoby wewnętrzne wojny.

Tak jak pisałam wyżej – socjalizm wyniszczył narody Europy do tego stopnia, że cofnięcie tego procesu jest niemalże niemożliwe. Europejska kultura po prostu jest na wyginięciu. Jej miejsce zajmie nowa kultura.

Przewidywania dot. przyrostu ludności. Źródło: „The Future of World religions: Population Growth Projections, 2010-2050.”

Czy nam się to podoba, czy nie – za 30-50 lat kultura muzułmańska będzie dominującą siłą w zachodnim świecie – politycznie i kulturowo. Zastanawianie się, jak to powstrzymać jest bez sensu. To fizycznie niemożliwe.

Jedynym pytaniem, jakie należy sobie dziś zadać jest to, czy będzie to nowoczesna i zreformowana kultura muzułmańska, „nowy Islam” z pełną wolnością, czy Islam i związana z nim kultura, które mamy dziś

Dlatego tak ważne jest, abyśmy nie tylko otwarcie mówili o poważnych problemach, które są dziś częścią kultury muzułmańskiej – ale przede wszystkim chronili i wspierali tych Muzułmanów, którzy robią to samo. Którzy pomimo ryzyka utraty życia – sprzeciwiają się swojej własnej kulturze i obecnych w niej tradycjachzachowaniach.

Tylko w ten sposób możemy wpłynąć na przyszłość Europy. Jest sporo nowoczesnych Muzułmanów w Europie i USA, którzy całkowicie się zintegrowali i wyznają nasze wartości. Niestety jest to dziś mniejszość… I od nas zależy czy ta mniejszość stanie się kiedyś przeważającą większością…

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

13 myśli nt. „Czy Islam zagraża Europie? Tak, ale tylko jeśli nie pomożemy Muzułmanom”

  1. Twoje spojrzenie na sytuację jest dobre, tyle że z naszej perspektywy. Głęboko wierzący muzułmanin nie boi się śmierci, ginie w imię religii i zostaje wybawiony. W ich przypadku nie można rozdzielać religii i kultury, u nas granica bywa wyraźna, u nich są to dwie tak złączone części, że nie można ich rozgraniczyć. Oni myślą religią.
    Jedyny sensowny sposób to deportować do któregoś pokolenia ludzi spokrewnionych, zbliżonych w jakiś sposób z zamachowcami. Brzmi okrutnie, wiem. Ale już wielokrotnie ignorowano fakt, że zamachowiec bombę przygotowywał w domu, a rodzina szła w zaparte, że o niczym nic nie wiedziała. Bo nikt nie zauważy jak saletrę w kuchni się gotuje… Wtedy uzyskamy inny efekt. Ci umiarkowani muzułmanie, Ci chcący być nowoczesnymi ludźmi, zaczną donosić, że ktoś coś kombinuje, bo będą chcieli zostać w kraju. Teraz nie mają żadnego powodu, dla którego mieliby o tym informować, bo zależy im tylko na sobie.
    Może i deportacja do kraju, w którym jest źle, jest okrutna, jednak bestialstwem jest to, że dzieci idą na koncert i giną, rodzice chcą ich odebrać…. i giną, siedzą spokojnie wieczorem w pubie… i giną. Trzeba powiedzieć dość i skończyć z głaskaniem ich po głowach. Bo zamachowiec, tuż przed mordem nie dzwonił do „ludzi, którzy go zradykalizowali” jak to tłumaczy się rodzina… zadzwonił do mamy, a ona dalej twierdziła, że o niczym nic nie wiedziała.

    Polubienie

    1. To jest jeden ze sposobów – jego problem polega na tym, że w ten sposób łamiesz podstawowe prawa człowieka, a to już jest totalitaryzm. W Stanach przykładowo taka rodzinka zrobi „pledge the fifth” i po temacie. (masz prawo odmówić zeznawania jeśli te zeznania mogą Ciebię obciążyć). W Polsce chyba jest nieco inne, bardzo debilne wg mnie prawo – oskarżony ma prawo kłamać, by się bronić – dość chore 😀

      Druga sprawa to fakt, że „wiedzenie” o przestępstwie nie robi z Ciebie przestępcy. Znów – gdyby tak było – mamy państwo totalitarne z przymusowym „donosicielstwem”.

      Są, według mnie, prostsze metody walki z Islamem – wystarczy zacząć używać nowego języka. Radykaliści, terroryści, itd. – to dla młodego, zagubionego Muzułmanina brzmi jak jakiś fajny klub, w którym warto być. Młodzi Muzułmanie przejmują stare wartości i się radykalizują tylko i wyłącznie z jednego powodu – bo myślą, ze to jest „cool”. To są naprawdę głupi ludzie, ich ataki są prymitywne i bardzo często popełniają strasznie naiwne błędy.

      Wystarczy, że zaczniemy nazywać Islam religią czy kulturą naiwniaków, radykalnych zamachowców – frajerami, islamistów – debilami, itd. Bardzo ważna jest tu rola nowoczesnych Muzułmanów – szczególnie imamów (kapłanów), itp.

      Radykalni Muzułmanie to bardzo głupi i prymitywni ludzie. Uwierzą w to, co mówi większość. I dopóki większość Muzułmanów i Chrześcijan mówi o radykalnym Islamie, terooryźmie, itd. – wierzą w to. Gdy zaczną mówić o idiotycznym Islamie, debiliźmie, itd. – uwierzą w to drugie.

      Polubienie

      1. „”wiedzenie” o przestępstwie nie robi z ciebie przestępcy” – otóż robi, wtedy staje się współwinnym. A czy donosicielstwo jest złe, gdy wiemy, że ktoś ma zamiar wysadzić ludzi w powietrze? Oni są gośćmi w Europie, na zaproszenie (na szczęście w Polsce się sprzeciwiliśmy). Gdy do mojego domu wszedłby ktoś nie szanując mnie, mojej kultury, niszczyłby, rozrzucał śmieci i kradł, to bym od razu kopnęła go w dolną część pleców na pożegnanie. Oni nie szanują nas jako gospodarzy – jako gospodarze mamy pełne prawo ich wygonić do domu. Jak dla mnie to bardzo proste rozwiązanie, a czyjeś prawa człowieka kończą się tam, gdzie zaczynają prawo innych.
        Anglicy mają pełne prawo iść do pubu i nie zostać zadźganymi nożami, mają prawo iść na koncert i nie zostać wysadzonymi w powietrze. Skoro oni w swojej kulturze nie szanują naszych praw człowieka, to my nie szanujmy ich.

        Polubienie

        1. Rzecz w tym, że nie udowodnisz nigdy nikomu, tzn. w normalnym systemie prawnym, nie mówię o kulawym polskim, że ktoś coś wiedział lub nie. Ktoś oczywiście może się przyznać i to inna historia, ale nie można nikomu wciskać, że coś wiedział.

          Muzułmanie nie są gośćmi, tylko pełnoprawnymi obywatelami. Mówisz tu zakładam o tzw. uchodźcach. Oni faktycznie nie mają żadnych praw. Niestety ataki organizują przede wszystkim ci pełnoprawni obywatele.

          Nie rozwiążesz problemu totalitarnej ideologii Islamu totalitarną ideologią konserwatyzmu 🙂 Zresztą tak jak wspomniałam wcześniej – właśnie taka „walka” z tą ideologią produkuje jeszcze więcej problemów. Jedynym rozwiązaniem jest zlikwidować ideologię, a nie samych Muzułmanów. I/lub – jak pisałam przy innej okazji – wspierać reformę Islamu.

          Polubienie

  2. Wow. Jestem pod wrażeniem tego artykułu. Spędziłem trochę czasu w Syrii, Libanie, UAE, Bahrajnie … i mam wielu przyjaciół muzułmanów, ale muszę przyznać, że moje obserwacje pokrywają się z Twoimi w 100%. Kolejny świetny wpis. Jesteś światłą osobą. Nie wie czy czytałaś Uleglość Michel Houellebecq. Jeżeli nie to polecam. Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Niestety, to o czym piszesz jest całkowicie niemożliwe. Po pierwsze, zachód niby pragnie żeby muzułmanie się integrowali, ale nie pozwala na jakąkolwiek ich krytykę, podejrzewam że w niemczech dostałabyś 1000 euro kary za ten wpis, bo zostałby zaliczony do mowy nienawiści (ja osobiście uważam go za bardzo mądry i wyważony, mam dokładnie takie samo spojrzenie). Po drugie, ilość samych muzułmanów, a w szczególności muzułmanek, pragnących swobodnego życia, jest zbyt mała, nawet wśród tych wykształconych, ulegna presji większości. Te jednostki które naprawdę walczą, rozpłyną się w miliardzie obojętnych i radykalnych. Z muzułmanami jest tak samo jak z alkoholikami czy narkomanami, nie pomożesz im na siłe, oni sami muszą tego chcieć. A skąd mają brać na to chęci, skoro facetom jest dobrze w tym układzie, a kobiety… nie wiem czy widziałaś niedawny filmik, zdaję się z algierii, gdzie kobiety wyrażają radość z tego, że mogą być bite przez mężów. Tyle w temacie zmian. Dodajmy jeszcze do tego południowy temperament i mamy komplet. Dlatego ja uważam europe za straconą, szukam dla siebie miejsca do życia, ale niestety, jakoś nic mi nie pasuje, z różnych względów, czy to klimatycznych, czy prawnych, czy podejścia miejscowych. Jeszcze trochę czasu na wybór mam, ale chciałbym to zrobić jak najszybciej

    Polubienie

    1. Zgadzam się. Ale ze wszystkimi zmianami społecznymi tak było. Europa też długo wychodziła spod wodzy kościoła. Na początku to zawsze wygląda na przegraną sytuację i wiele osób pada ofiarą. Cierpiętnice walczące o prawa kobiet do głosu, Abraham Lincoln walczący o zniesienie niewolnictwa, czy ostatnio Kukiz w Polsce – to nigdy nie wygląda różowo. Mimo wszystko, jeśli się nie wykona pierwszego kroku – nigdy się celu nie osiągnie.

      Co do samych Muzułmanów – w rzeczywistości większość wcale nie różni się od innych kultur – po prostu dopóki będą żyć w swoim świecie, swojej kulturze – nie będą mieli szansy na wolność słowa. Nawet w naszym zachodnim świecie – jeśli jesteś Muzułmaninem, lub nie daj Boże Muzułmanką – jakakolwiek krytyka oznacza dla Ciebie wykluczenie z rodziny, środowiska i życie w strachu o własne i bliskich życie. To właśnie to zastraszanie jest największym problemem w tej kulturze.

      Dlatego tak ważne jest to, co zrobi teraz nasza kultura – walka nie ma sensu, podejście socjalistyczne – jak widać też nie. Tylko zaogniamy problem. Jedynym rozwiązaniem jest wolność.

      Najlepszym tego przykładem są Stany, gdzie od zawsze byli ludzie z całego świata. Ataki i problemy z Muzułmanami zaczęły się, gdy rozwinął się w Stanach socjalizm i pomoc socjalna. W Europie również – słynna już jest wylęgarnia terrorystów w Brukseli – dzielnica ludzi żyjących w 100% z „socjalu”.

      Paradoksalnie cała ta dziwna sytuacja jest niesamowitą szansą dla krajów wschodniej i południowej Europy jak i również Rosji.

      Polubienie

      1. Z Abrahamem Lincolnen to nie było dodotak końca tak. Po prostu wiedział, że uwalniając niewolników oslabi całkowicie opozycję i kolonialnych uzurpatorow.

        A co do tematu to całkowicie się zgodzę z Piotrem. Destabilizacja Europy ma trwać. New World Order. Ludzie zastraszeni zgodzą sie na wszystko. Może tego nie doświadczasz na wyspach ale tu, w Europie ludzie (a zwłaszcza młodzież ponizej 15 lat) całkowicie odlecieli. Są tak głupi, że da się im wcisnąć wszystko poprzez telewizję i główne „aplikacje zrzeszające” użytkowników. Są niewolnikami mentalnymi. Nie dziwi mnie sama idea wprowadzenia jednego wielkiego porządku światowego. Szkoda tylko, że zginie wiele ludzi, a Ci co zostaną będą mentalnymi niewolnikami. Takie tematy nie mają sensu Catherine. To jest utopia i uluda, że coś wtej kwestii można zmienić. Wspomnialas o rewolucji z Kościołem Katolickim. Tak z nim się udało ale ludzie byli na „równym” poziomie.
        A co do szukania miejsca dla siebie ostatnio czytam książkę o ewolucji i jest tam podkreślone i udowodnione (byly badania na ten temat w latach 80″ które swoją drogą wywołały duże oburzenie u niektórych „oswieconych” ludzi bo jak można przyrównywac czlowieka do cytuje: ,,zwierzęcych odruchów i upodobań” co bardzo mnie zdenerwowalo swoją drogą bo było to typowe ad personam i „nie bo nie i mi sie to nie podoba, tylko pan Jezus” xD) ze duża część z nas ma w genach zapisane informacje i priorytety gdzie chcemy mieszkać i gdzie czujemy się bezpiecznie.

        Pierwsze miejsce to tereny przestrzenne, trawiaste z średnią liczbą drzew, przeważnie lekko pagorkowate bądź górzyste z bliskim dostępem do rzeki/zrodla wód. Wywodzi się ono z pierwszego miejsca „zamieszkania” hominidów na sawannie (która dawniej wyglądała calkowicie inaczej niż dzisiaj,była o wiele, wiele bogatsza środowiskowo – ogolnie mówiąc)
        I jest jeszcze druga grupa tzw. Beachcombing- czyli ludzie którzy preferują tereny nadmorskie/oceaniczne z uwagi dlatego, że ów srodowisko było przez kilkaset tysięcy lat naszym „przystankiem” i głównym szlakiem wychodzenia z Afrykii na Europę i o wiele dalej. Ciepły klimat, łatwe źródło morskiego pożywienia (mowa o terenach śródziemnomorskich) zapewniały prosty i łatwy byt a ludzie (wciaz prymirywni)-zaczeli sie rozwijać na innych plaszczyznach Warto tutaj nadmienić, że pierwszy raz w głąb lądu człowiek zaczął wchodzić 10tys. Lat temu gdy „ogarnął” rolnictwo. Oczywiście to są dwa główne ale nie jedyne upodobania i jak sami badacze powtarzają każdy ma do tego swoje indywidualne podejście. Mógłbym jeszcze pisać o miastach jaki klifach skalnych i jaskiniach ale jestem głodny i ide jeść. Elo

        Polubienie

        1. Lincoln miał poglądy anty-niewolnicze już na długo przed wojną secesyjną i na nich właściwie wygrał wybory. Nie osłabiał też swoimi działaniami Południa, tylko dawał im „amunicję” i mobilizację do działania. Za swoje poglądy i działania szybko zginął i biorąc pod uwagę jego życiorys, śmiem domniemać, że doskonale wiedział, co go czeka (zresztą samych zamachów na jego życie było kilka) – robił, co robił, bo w to wierzył. W żaden inny sposób nie można wytłumaczyć motywów jego działania. Dlatego jest nazywany bohaterem.

          Co do młodzieży to się zgadzam w 100%, wytłumaczenia takiego stanu rzeczy są wg mnie 2: zachodnia dieta i styl życia + socjalizm. Dieta i styl życia produkują niezwykle słabe i pozbawione strategicznego myślenia organizmy (brak zdrowych tłuszczów zwierzęcych w diecie skutkuje wg mojej teorii słabą strategią), socjalizm, swoją „darmową” edukacją i coraz obszerniejszym państwem opiekuńczym produkuje ludzi nie tylko pozbawionych korzeni i wartości i wiedzy (bo rodzice nie mają kiedy ich przekazywać) – ale nawet takich, którzy te wartości i tą wiedzę czyli całą swoją kulturę kategorycznie odrzucają. Vide feminizm, wegetarianizm, itp. radykalizmy.

          Bardzo ciekawe spostrzeżenia nt. genetycznych upodobań miejsc zamieszkania – zgadzam się z tym. Dlatego taką idyllą są wyspy – małe, odizolowane, więc względnie naturalnie bezpieczne, dostęp zarówno do morza (ważne – jod w glebie!) jak i do rzek (minerały). Dodajmy do tego wulkany, produkujące najżyźniejszą ziemię na świecie i mamy RAJ.

          Dlatego często mówię o miastach, jako nienaturalnych tworach, które „duszą” i niszczą ludzi. To dobre miejsca na moment – na dłuższą metę niszczą organizm – nie tylko od strony fizycznej, ale przede wszystkim – psychicznej. Właśnie przebywam w Europie i kolejny raz obserwuję „homo miastikus” 🙂 To nie ludzie, to uzależnieni niewolnicy…

          Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s