Uprawy GMO zabiją polską kulturę tak jak zabiły kulturę Karaibów

Polska to kraj z wieloma problemami, ale również z fenomenalną tradycją rolniczą. Nasze korzenie – Kultura Słowiańska – jest fenomenem na skalę światową. Nigdy nigdzie nie istniała kultura tak trwała i jednocześnie tak silnie związana z naturą. Tradycja upraw to nasz skarb narodowy. To wiedza, która warta jest miliony.

Nietrudno domyśleć się dlaczego Polacy przez długie lata tak silnie bronili się przed GMO. W przeciwieństwie do innych narodów – rozumiemy wartość ziemi. Może mamy to „w genach”. Może po prostu wychowaliśmy się w kraju rolniczym. Niezależnie od przyczyn – to myślenie się sprawdza. I na przykładzie mojej karaibskiej wyspy wytłumaczę dziś dlaczego.

Czym tak naprawdę jest GMO?

Większość ludzi patrzy na GMO „od dupy strony”, że tak się wyrażę. Mówią o uprawach. O warzywach i owocach. O genetycznych modyfikacjach, które faktycznie same w sobie są teoretycznie niegroźne. Ot, zamiast pszenicy z naturalnym tłuszczem roślinnym i witaminami mamy pszenicę pełną skrobi. To tylko taka różnica – naukowcy mówią prawdę. Tyle, że nie całą prawdę

Nikt nie patrzy na otoczkę GMO. To uprawy na już nie masową – na gigantyczną skalę. To dziesiątki pestycydów, dostarczanych nam razem z produktem końcowym. I to przede wszystkim – wyniszczanie ziemi. Na to nie zwraca uwagi naprawdę nikt. Ziemia, po już jednej uprawie GMO zostaje zniszczona niemalże na zawsze…

Przerażająca historia z Karaibów

O tym jak GMO wpływa na tereny uprawne niechaj świadczy przykład z francuskich Karaibów – w tym mojej wyspy. W latach 60-tych wprowadzono tu do upraw pestycyd o nazwie „chlordécone„. Stosowano go masowo przy najpopularniejszych uprawach – bananach, melonach, ananasach.

Zaznaczam, że Gwadelupa i Martynika zaczęły się poważnie rozwijać dopiero w latach 80-tych. Wcześniej były to typowe, spokojne, niezbyt zamieszkałe rejony.

W roku 1979 chlordécone został uznany przez Stany Zjednoczone za kancerogenny. Wycofano go we wszystkich rozwiniętych krajach. Rozwiniętych… Na Gwadelupie i Martynice chlordécone stosowano jeszcze przez półtora dekady, do 1993 roku. Pomimo pełnej wiedzy, że powoduje on u ludzi raka…

Dlaczego?

Głownie dlatego, że GMO to „system” podobny do współczesnej farmaceutyki. System, który przypomina sytuację uzależnienia od narkotyków. Gdy raz zaczniesz – nie możesz już nigdy przestać.

Rządy podpisują z producentem GMO umowę na całe dziesięciolecia. To oznacza, że Francja kupując system z pestycydem chlordécone – kupiła jego zapasy na ponad 30 lat

Gdy później okazało się, że jest on rakotwórczy – musiano go wycofać. Miliony pieniędzy poszłyby w błoto. Rząd francuski zdecydował się więc na wycofanie w samej Francji – ale nie na swoich zamorskich terenach, gdzie „prosta” ludność nie miała dostępu do informacji i dalej stosowała śmiercionośny pestycyd.

Chlordécone spowodował nie tylko „epidemię” zachorowalności na raka – szczególnie raka prostaty u mężczyzn, która odbija się echem na ludności Karaibów jeszcze do dziś. Pestycyd doszczętnie zniszczył całe tereny uprawne.

Skala zanieczyszczenia terenów na Gwadelupie

Stawy i rzeki, w których jeszcze parę dekad temu można było łowić lokalne, pyszne krewetki – dziś nie nadają się nawet do kąpieli. Ziemia została całkowicie zniszczona. A razem z nią – cały przybrzeżny pas wód. Połowu ryb dokonywać można dopiero 5km od brzegu i tylko w niektórych rejonach…

Naukowcy przewidują, że wypłukanie pestycydu z tych terenów do poziomu nieszkodliwego dla ludzi zajmie jeszcze co najmniej 120 lat. Ci sami naukowcy, którzy mówili nam i mówią nadal, że GMO i chemia są dla nas nieszkodliwe

Jednocześnie pestycyd w miarę wypłukiwania coraz bardziej zanieczyszcza morze. Gdy mówię, że nie ma już na Ziemi czystych wód – nie przesadzam. Nawet najczystsze rejony świata jak Karaiby są dziś zanieczyszczone

Kto ma interes z GMO w Polsce?

Warto zastanowić się, komu tak naprawdę zależy na wprowadzeniu GMO w naszym kraju? Te uprawy nie są ani opłacalne, ani neutralne dla konkurencji. Jeśli Twój sąsiad użyje GMO na swoim terenie – Twój zostanie również na zawsze zanieczyszczony.

Mało kto o tym mówi, ale rośliny GMO „zarażają” całe zasoby wokół siebie. Natura nie zna granic – w naturze wszystko cyrkuluje. Jeśli rozpoczniemy GMO nawet na małej powierzchni w Polsce – wszystkie okoliczne zostaną zanieczyszczone.

To masowe „zabójstwo” małych, tradycyjnych upraw rolniczych. A tym samym – zabójstwo najcenniejszego elementu polskiej tradycji – rolnictwa.

Nietrudno domyśleć się, komu na tym zależy. Polska jest gigantycznym konkurentem dla GMO. Większość terenów rolniczych w Polsce jest nadal naturalna i szybko przekształcalna w uprawy ekologiczne.

Jakiś czas temu wspominałam, że Polska ma dziś wspaniałą szansę stać się liderem światowym w produkcji żywności BIO. Nasze produkty są znane na świecie jako naturalne, cenione jak najbardziej luksusowe dobro. Nawet Francuzi zachwalają polskie produkty. Francuzi! Mistrzowie kuchni!

Otwarcie rynków poprzez CETA, której Polska tak silnie się sprzeciwiała – jest właśnie tą szansą. Zamiast zmieniać polską żywność w tańszą i pozbawioną jakości – powinniśmy sprawić, by była droższa i luksusowa.

Stalibyśmy się największym eksporterem żywności BIO w Europie, a być może i na całym świecie. Umocnilibyśmy markę, którą już posiadamy, a której nie jesteśmy świadomi. I odnieśli gigantyczny sukces. Tak, to jest takie proste. Prawdziwe bogactwo jest w głowie – będę to powtarzać do znudzenia.

Polskie rolnictwo bardzo łatwo przekształcić na ekologiczne, czego dowodem jest namnożenie się upraw EKO w ostatnich latach. Te uprawy są eksportowane i stanowią poważną konkurencję w krajach rozwiniętych jak właśnie Niemcy czy Francja. Komu to zagraża?

Ano masowym producentom jedzenia. Tym samym, którzy stoją za rozwojem hipermarketów, itp. Im zależy na tym, by w Polsce również wprowadzić GMO. System, który robi z rolników niewolników. System, który na zawsze zabierze Polakom to, co u nas najcenniejsze – tradycję naturalnych upraw i całą towarzyszącą jej wiedzę. Wiedzę wartą fortunę.

To nie jest coś, obok czego możemy przejść obojętnie. Już nie raz Polacy zablokowali negocjacje w sprawie GMO Ale musimy stanąć ramię w ramię i obronić nasz narodowy skarb. A by to zrobić – musimy zrozumieć jego wartość.
Dlatego apeluję, byś przekazał te informacje swoim znajomym, rodzinie, bliskim. Nic nie jednoczy ludzi tak silnie, jak wspólny wróg. 21 kwietnia rząd przeforsuje ustawę o GMO w Polsce. Pokażmy im, że muszą się w tej kwestii liczyć z naszym zdaniem.
Apeluję byśmy nie tylko pokazali wszystkim, co sądzimy o GMO – ale byśmy zaczęli działać w kierunku umocnienia polskiej Wolności i szansy, jaką są dla nas tradycyjne uprawy. Polska już jest Ekologicznym Mocarstwem Europy – musimy tylko zdać sobie z tego sprawę i zacząć to wykorzystywać.

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach

O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE”.

18 myśli nt. „Uprawy GMO zabiją polską kulturę tak jak zabiły kulturę Karaibów”

  1. Twój artykuł zmienił moje zdanie o raju z błękitną wodą. Skoro francuskie wyspy są tak zanieczyszczone, to czy istnieją jeszcze nie zanieczyszczone miejsca na Karaibach ? Które z wysp polecasz ?

    Polubienie

      1. OK, ale które z Wysp Karaibskich polecasz, jako najbardziej czyste. Podkręciłem się po wizycie na Twoim blogu, już szukam biletów, a tu taki szok. Chętnie zjem owoce morza, które „nie świecą”

        Polubienie

        1. Całe Karaiby są bardzo czyste jeśli chodzi o porównanie z innymi rejonami świata. Nie ma czegoś takiego jak najczystsze wyspy bo to tak jakbyś pytał w której części wanny jest najczystsza woda 😀 karaiby to rejon, nie osobne wyspy z niecyrkulujaca woda i pogoda

          Polubienie

  2. Z oficjalnymi danymi na temat upraw GMO jest jak z firmowymi ulotkami na temat środków farmaceutycznych (leków): dużo o potencjalnych objawach ubocznych, ale nic na temat konsekwencji stosowania na dłuższą metę, a zwłaszcza na temat uzależnień i innego rodzaju zniszczeń. Jabłuszko lub pomidorek kupione w sklepie Woolworths w RPA, po miesiącu stania na stole wciąż wyglądają jak gwiazdy hollywoodzkie, zaś jabłuszko lub pomidorek zakupione w Polsce, po dwóch dniach są pomarszczone i ogólnie prezentują się nieciekawie (jak powinny). Żywność GMO nie jest naturalna, zaś o skutkach jej oddziaływania na organizm człowieka dowiemy się dopiero po latach, jak to zwykle bywa (jak to było z papieroskami, wieloma lekami, pestycydami itd.). To już jest wiadome, ale niekoniecznie obwieszczane (jak już nie raz, nie dwa bywało). Pazerność, niestety, niszczy zdrowy rozsądek…

    Polubienie

    1. Bardzo dobre podsumowanie. I o ile takie problemy jak nikotyna czy leki niszczą zdrowie danej jednostce – co ja np. pozostawiam do wyboru – o tyle GMO i związane z nimi pestycydy niszczą ziemię nie tylko na danym terenie -ale także sąsiednie rejony. I to niestety „na zawsze”.

      Warto zauważyć, że cywilizacje upadały nie przez imigrację, czy systemy polityczne. Cywilizacje upadają, gdy wyjałowiona i zniszczona zostaje ziemia… Zawsze.

      Polubienie

      1. No właśnie: na razie wiemy, że uprawy GMO niszczą ziemię, ale jeszcze nie wiemy, jak niszczą zdrowie. Wiele leków tymczasowo pomaga, ale na dłuższą metę może poważnie zniszczyć zdrowie. Niedługo będziemy coraz więcej o tym słyszeć, na przykład z uwagi na nieodpowiedzialne przepisywanie środków antydepresyjnych dosłowanie na każdą okazję. Człowiek od dawien dawna miał ten feler: uczył się po szkodzie… I wciąż się nie nauczył przezorności – jakaś genetyczna niedoskonałość homo sapiens. Żywność GMO pokaże w końcu swój wpływ na zdrowie człowieka. Zaś Ty masz zupełną rację: Polska ma szansę się stać bardzo dostatnim krajem ze względu na unikanie GMO. Mam nadzieję, że nasz kraj potrafi wykorzystać tą szansę na świetny biznes!

        Polubienie

  3. Ja z szacunku dla czytelnika nie publikuję pustych (niemerytorycznych) opinii na moim blogu. Żaden normalnie myślący człowiek nie opowie się po stronie GMO; wpis użytkownika „gosc” wygląda na „sponsorowany”. Dobra robota Kasiu! Pozdrawiam 🙂

    Polubienie

    1. poszukaj .. znajdziesz..
      a sami niemcy mowią.. rolnicy..ze yrzoda zywions od kilku lat modyf. kukurydzą. staje sie bezpłodna.. lub rodzą die zmutowane plody.. i inne szalenstwa.. a czyz my nie jestesmy nastepni w tym łancuszku? nas to niedotyczy? nie jestedmy zwierzetami ? czyz nie nalezymy do tego samego swiata?
      monsanto.. wladza. pieniądze. brak skrupulow..

      Polubienie

  4. Hmmm, mam trochę wrażenie, że mylisz (myli Pani? nie wiem, jak się zwracać) użycie pestycydów z uprawianiem roślin genetycznie modyfikowanych. Problemy wspomniane w artykule to problemy z pestycydami i nie przeczę, że są poważne, ale to nie jest genetyczne modyfikowanie roślin, to zupełnie inny zabieg. A że często idą w parze w ramach „unowocześniania”, to już inna sprawa…

    Polubienie

    1. Niestety to Ty mylisz jedno i drugie. Pestycydy są KONIECZNE przy genetycznie modyfikowanych roślinach. To taki „package deal”. Nie da się uprawiać np. pszenicy GMO i jej nie pryskać. Sam idea GMO polega na zmienia kodu genetycznego rośliny tak, by opierała się właśnie pestycydom. Dlatego pryskane jest wszystko masowo, co ułatwia masowe uprawy, a nie same chwasty.

      Polubienie

      1. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że one idą w parze. Ale nadal, nie są to pojęcia równoznaczne. W szczególności problem pestycydów jest szerszy, bo przecież można je stosować także na niemodyfikowanych roślinach i także wtedy są one szkodliwe.

        Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s