Amerykański patos – dlaczego tak nas denerwuje?

Zaczyna się piękny, słoneczny dzień. Czerwone, strzeliste szczyty parku Zion majestatycznie odcinają błękit nieba wszędzie wokół. W budynku informacji turystycznej panuje jeszcze niezwykły spokój. Otwieram drzwi toalety i widzę… amerykańską flagę.

Stoi sobie sama, skromna, malutka, obok dozownika z mydłem. Tak po prostu. Flaga narodowa. W toalecie. Żebyś nawet myjąc ręce nie zapomniał

No właśnie? O czym?

Spoglądam na tą flagę i przypominam sobie wszystkie inne, widziane co chwilę, na każdym kroku. Na lotniskach, na domach, w oknach,  recepcjach, biurach, restauracjach… Są wszędzie

Co reprezentuje amerykańska flaga?

Amerykańska flaga reprezentuje całkowitą wolność słowa. Prawo do posiadania broni i samodzielnego chronienia siebie, swoich bliskich, swojej własności, swojego kraju… Prawo do całkowitej prywatności. Prawo do samostanowienia i samodzielnego decydowania o swojej własności. Prawo do sprawiedliwych i błyskawicznych procesów… I wiele, wiele innych praw

Amerykańska flaga reprezentuje wartości. Wartości, na których Amerykę zbudowano: Wolność, Życie i Własność. Całkowitą niepodległość od ideologii.

Amerykański patos tak bardzo denerwuje Polaków i inne narody, bo reprezentuje prawdziwą wolność. Tą, której inni nigdy nie posiadali i nadal nie posiadają. Reprezentuje coś, czego prawie wszystkim dziś brak – sens istnieniaWartości, o które warto walczyć. A nawet oddać życie

Ta amerykańska wolność, to wolność, która oznacza pełne samostanowienie o sobie, o swoim życiu i swojej przyszłości. Całkowitą odpowiedzialność za siebie i swoją rzeczywistość. To wolność, która oznacza, że nikt nie ma prawa mówić Ci, jak masz żyć. Ale również, że Ty nie masz prawa mówić innym, jak oni mają żyć…

Amerykański patos tak bardzo denerwuje ludzi, bo pokazuje im dobitnie, że ich wyimaginowany „wróg” i „oprawca” w postaci czy to zaborców, czy Unii, czy innych krajów, czy czegokolwiek innego tak naprawdę nie istnieje.

Że prawdziwy wróg, to, co ogranicza wolność to my sami. Polacy widzą w amerykańskim patosie wolność i wartości, których tak bardzo pragną, ale dla których jednocześnie nie chcą poświęcać swoich iluzji. Swojej „świętej racji„. Swojego konserwatyzmu i historycznego romantyzmu

To trochę jak patrzeć na czyjeś piękne czerwone Ferrarizazdrościć mu w najbardziej negatywny i niszczący sposób. To jak mówić: „Co on się tak z tym swoim Ferrari obnosi! Wszędzie go pokazuje! No ileż można!”. Jednocześnie nie chcąc przyznać, że sami też możemy mieć takie Ferrari, jeśli tylko poświęcimy swój czas i swoją energię

Większość ludzi chce mieć coś, nie poświęcając nic innego. Dlatego tak bardzo wkurza ich ten amerykański patos. Dlatego tak wkurza ich ta wolność. Bo pokazuje im gdzie leży problem – w nich samych.

Na jakich wartościach stoi Polska?

Może ktoś będzie w stanie mi odpowiedzieć na to pytanie. Bo ja do dziś nie wiem. „Bóg, honor, ojczyzna” już dawno jest nieaktualne… Zapytaj jakiegokolwiek młodego Polaka co oznaczają. Ba, zapytaj samego siebie co oznaczają… Nie będziesz w stanie podać wartości, które reprezentuje ta fraza.

Wolność? W Polsce nigdy nie było i nadal nie ma prawdziwej wolności – słowa, wyznania, decydowania o sobie. A co dopiero całkowitej wolności osobistej i ekonomicznej.

Prawo do chronienia siebie i bliskich? W Polsce pójdziesz za kratki, jeśli broniąc się przed włamywaczem czy gwałcicielem go zranisz. Że nie wspomnę o zabiciu takiego delikwenta. Wówczas prawdopodobnie spędzisz bardzo długie lata „w klatce”. Polacy nie mają prawa do obrony swojego życia i mienia.

Prawo do prywatności? Jeśli nie wylegitymujesz się policji – będziesz miał problemy. Ba, za sam brak biletu w tramwaju możesz mieć poważne problemy. Polska jest krajem gdzie mają nad Tobą i Twoją prywatnością pełną kontrolę

Gdy patrzę na polską flagę widzę tylko bardzo kiepski „dizajn”. I ludzi, którzy zginęli. Ale za co? Za niepodległość? Tą, którą oddaliśmy bez jednego piśnięcia, gdy Lech Kaczyński podpisywał Traktat Lizboński? A może za to, żebyśmy masowo emigrowali – nawet do takich krajów jak Filipiny? Bo nawet tam żyje się lepiej?

Jaki bowiem jest inny najważniejszy powód, by ruszyć tyłek i wyjechać, jeśli nie taki, że uznaje się inne miejsce za lepsze, niż to w którym się jest? To cała idea emigracji. Szukanie innych wartości. Innych ludzi. Innego otoczenia

Gdybyśmy jutro mieli stanąć do walki o Polskę – o co byśmy walczyli? Poza samym terenem, rzecz jasna. Bo ja naprawdę nie wiem

Wiem za to doskonale, o co walczyli ludzie reprezentowani przez pomnik na tym zdjęciu…

Ty nie musisz nawet znać jego historii, by to wiedzieć. Bo już sama amerykańska flaga to reprezentuje

Wiem, że wielu czytelników tego bloga mieszka w USA. Być może sentyment i tęsknota za ojczyzną sprawią, że moje słowa nieco ich uderzą. Ale ludzie zawsze głosują najdobitniej swoimi nogami

Jesteś w USA nie dlatego, że masz tam świetne zarobki. Można dużo lepiej zarabiać w wielu innych krajach… Jesteś w USA nie ze względu na klimat. Jest masa piękniejszych i przyjemniejszych miejsc… Jesteś w USA, bo wyznajesz te same wartości, które wyznawał każdy inny człowiek, ryzykujący często własne życie, by się tam dostać.

Być może nie jesteś tego świadomy. Ale Twoje czyny mówią zawsze więcej niż Twoje słowa. Jeśli mieszkasz w USA z wyboru – jesteś Amerykaninem, nie Polakiem… Bo bycie Amerykaninem to stan umysłu, a nie przynależność narodowa. Bycie Amerykaninem to szanowanie amerykańskich wartości

Gdy widzę ten wszechobecny amerykański patos nie wkurza mnie to ani trochę. Nie denerwuję się, jak przeciętny Polak czy reprezentant innej nacji. Bo nie widzę w tym nic dziwnego.

Amerykanie nie obnoszą się ze swoją wolnością, bo chcą się nią chwalić przed innymi. Robią to, by kultywować swoje wartości. Oni chcą widzieć swoją flagę codziennie i na każdym kroku. Nawet w toalecie… Nie potrzebują do tego „dnia niepodległości” – każdy dzień w USA to dzień niepodległości

Więc może już czas, żeby Polacy przestali wkurzać się na wszechobecność amerykańskiego patosu i zaczęli wkurzać się na… brak polskiego? Na wszechobecny… brak własnych wartości…

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

22 myśli nt. „Amerykański patos – dlaczego tak nas denerwuje?”

  1. Amerykańskie podejście do flagi imponuje mi. Podróżując po kraju coraz częściej dostrzegam na prywatnych posesjach maszty z flagą o kiepskim dizajnie;) Chciałbym się dowiedzieć, czym kierowali się właściciele. W myśleniu o Polsce za dużo jest polityki a brakuje samodzielnego podejścia i swobody. Amerykańskie symbole narodowe obecne są na wielu produktach a Amerykanie otaczają się tym.

    Lubię to

  2. Polecam książkli re4d. Marka Wałkuskiego w temacie USA. Bardzo polecam.A wyjeżdzać z RP wyjeżdzają ludzie , którzy potrzebuja pieniedzy i oni wtedy nie myślą o wojażach-o tym się przekonałam, a tacy o których Ty Kasiu napisałaś to ….był taki program o ludziach 40-50 plusx sprzedali co mieli i przenosili się np do winnicy i ja remontowali .To był program TRAVEL & LIVING.

    Lubię to

  3. Nie zgadzam sie z tym artykulem. Inna jest historia Polski a inna Ameryki. Nie da sie porownac. Z wolnoscia w Polsce nie jest zle. Nie chce pisac wiecej. Artykul jest tendencyjny. Jestem Amerykanka I Polka. W obu krajach czuje sie wspaniale. Temat rzeka.

    Lubię to

      1. czytam, czytam i pytania mi się nasuwają może już padło to przepraszam moja jedyna wada jest wada wzroku stad mogę powtórzyć:1 Podobieństwo USA versus Filipiny
        W RP mamy wolność słowa- chyba,że mnie coś ominęło, ostatnie burdy oto mnie zapytał właściciel hostelu w Nazaret emerytowany Policjant, patrząc na relacje tvn24 z dnia 11.11.2014 r. ale tam palenia flag nie było! nie RP.

        Lubię to

        1. Wolność słowa tylko na papierze i niepełną. W rzeczywistości co chwilę ktoś ma proces, bo coś nie tak zrobił/powiedział. Przytoczę choćby sprawę Wojewódzkiego po tym jak niezbyt estetycznie użył polskiej flagi.

          W Polsce nie mamy nawet konstytucji, więc jak niby mielibyśmy mieć jakieś prawa i wolność? Fundamenty tego kraju są ułudą. A politycy od dekad się nie zmieniają. I nie widzę, żeby się szybko zmieniło – wystarczy poobserwować nastroje wobec partii Kukiza – jedynej, która coś chciała w tej kwestii zmienić.

          Lubię to

            1. A czytałaś polską konstytucję?
              Dla mnie to jakiś podły żart 😀 To nie jest konstytucja – to jest stek biadolenia bez pokrycia. Prawie żadnych konkretów. Zresztą czy słyszał ktoś kiedy, żeby jakiś Polak się powoływał na jakieś konstytucyjne prawa? Bo ja nie. Bo takowych nie ma. Konstytucją równie dobrze mógłby być wierszyk jakiś.

              Lubię to

            2. Kukiz dziala, sklada projekty ustaw caly czas, a to ze rzad ma to gdzies to nie jest Kukiza wina. Polecam zapoznac sie z system parlamentarnym w Polsce i obecna sytuacja, bo gdybys miala jakielowkiek pojecie to wiedzialabys ze Pis ma wiekszosc i on jako wiekszosc decyduje.

              Lubię to

    1. Lepiej? W jakim sensie lepiej? Bo to pojęcie bardzo względne.
      W Polsce nie ma pełnej wolności słowa – nie możesz sobie mówić, co zechcesz, masz bardzo poważne ograniczenia. W USA jedynym istniejącym ograniczeniem jest zakaz do bezpośredniego nawoływania do mordów. Nie możesz powiedzieć, np: „Zabić i spalić tego pana”. Możesz „zabić” i spalić np. amerykańską flagę, etc. co zresztą ostatnio ma często miejsce. I nikt nikogo za to nie karze, a same głosy, że „nie wypada” są ostro potępiane, nawet przez konserwatystów.

      Spróbuj w Polsce na środku ulicy spalić polską flagę…

      Lubię to

  4. Ochrona mienia to jest piękne w Stanach, dostęp do broni również i wiele innych. Super tekst. Mam jednak dwa „ale”

    „Wartości na których Amerykę zbudowano: Wolność”
    Czy przypadkiem nie zbudowali Ameryki na niewolnictwie?

    „Bóg, honor, ojczyzna już dawno nieaktualne..NIE BĘDZIESZ W STANIE PODAĆ wartości, które reprezentuje ta fraza”. A może jednak będę w stanie podać te wartości? Nie sugeruj swoim czytelnikom jak mają myśleć i co potrafią.

    Lubię to

    1. Gdyby tak było Ameryka przestałaby być potęgą i się rozwijać po zniesieniu niewolnictwa.
      Niewolnictwo było i jest pomysłem lewicy. Konserwatyści już w „powijakach” USA znosili je u siebie sami i sprzeciwiali się mu. Historia niewolnictwa jest częścią historii USA, ale warto zaznaczyć kto się za tym opowiadał – praktycznie tylko lewica.

      Warto również zauważyć, że gdyby nie opozycja w USA – niewolnictwo trwałoby z całą pewnością dużo dłużej – bo nie było przecież domeną USA, tylko całego świata. Wielu Amerykanów ginęło za czyjąś wolność. A do dziś mamy jeszcze niewolnictwo w niektórych regionach świata, np. na Bl. Wschodzie…

      Jeśli jesteś w stanie mi podać jakie wartości stoją za Bogiem honorem, etc – czy ogólnie – na czym Polska stoi – słucham. Naprawdę jestem ciekawa.
      BTW: swoją postawą potwierdzasz tezę z mojego artykułu 😀

      Lubię to

      1. Nie wiedziałem tego propos Ameryki. Dzięki za info.
        Byłem pewny na 90% jak zareagujesz na to, że powiedziałem: „sugerujesz swoim czytelnikom jak mają myśleć”.
        Czyli…”to podaj przykłady!”, „jesteś własnie taki…”. Chociaż miałem cichą nadzieję, że będzie inaczej.
        Jak swoją postawą potwierdziłem tezę Twojego artykułu? Przecież pierwsze dwa zdania w moim komentarzu mówią właśnie o tym, że się z nim zgadzam.

        Lubię to

        1. Chodziło mi o rzucanie argumentu typu „Ameryka zbudowała się na niewolnictwie” – to jest postawa, przynajmniej ja to tak odbieram, a mogę się oczywiście mylić, szukająca szybkiego i prostego zaprzeczenia tezie z artykułu. A to się nigdy nie sprawdza w rzeczywistości – tak jak i tu temat niewolnictwa nie jest taki prosty, jakby się wydawało.

          Jak widać nie do końca się zrozumieliśmy 😀
          Nie zaprzeczam, że moje słowa mogą być odbierane przez niektórych jako „święta prawda”, niemniej jednak nie jest to moją intencją i nie mam na to wpływu.

          Lubię to

  5. uwielbiam bloga i wszystkie Twoje teksty ale slowa ‚nawet Filipiny’ bo ‚nawet tam’ zyje sie lepiej ? wyjatkowo troche mnie rozczarowaly. osobiscie wlasnie Filipiny uwazam za miejsce najblizsze moim wartoscia, priorytetom i idealom, a nie jako slaba opcje wynikajaca z braku innych alternatyw. jezeli chodzi wartosci, patriotyzm, patos to moim zdaniem Filipinom bardzo blisko wlasnie do USA. pozdrawiam 🙂

    Lubię to

    1. Z tego co ja słyszałam – bo nigdy nie byłam – kraj bardzo biedny. Co nie oznacza, że nie piękny. Napisałam to w kontekście tego, że większość myśli, że wyjeżdża się tylko za kasą 😀 A jest właśnie inaczej – tak jak piszesz – ludzie wyjeżdżają w poszukiwaniu sensu życia, wartości, otoczenia.

      Lubię to

  6. A ja zawsze zazdroscilam Amerykanom tego ich patosu. Ja w nim widze i zawsze widzialam dume z bycia Amerykaninem, wszechobecna radosc z mieszkania tam gdzie sie mieszka. Wolnosc bycia Amerykaninem. Nawet jesli metody okazywania tego sa czasem szokujace, to i tak uznaje je za pozytywy.

    Gwiazda ubrana w Amerykanska flage jest postrzegana jako patriota. A w Polsce ludzie sie burza, ze na fladze jest napisana nazwa miejscowosci „bo to profanacja”… Nie umiem odpowiedziec na pytanie ‚na jakich wartosciach jest zbudowana Polska?’. Jedyne co przychodzi mi do glowy to „na wartosciach, ktore sprawiaja, ze wygladamy na zachodnia cywilizacja”. Nie widzac, ze zachodnia cywilizacja pomalu wyniszcza ten kraj i wszystkie wartosci, na ktorych kiedys ten kraj byl zbudowany.

    Lubię to

  7. Kasia ten PATOS od wypadku smoleńskiego, to jest własnie dla wielu ludzi patosem. Zawsze się zastanawiam , co czują bliscy …. tj już pralnia wnętrz. Nic innego mi nie przychodzi…Bóg, Honor, Ojczyzna, 1 skojarzenie z filmem i rolą J. Nicolsona ” Ludzie Honoru”.Tak mnie tam jeszcze JN dodawał korpus no ale pomińmy to, pamiętam jak było w Afganistanie jak nasi żołnierze za Nargal ker musieli stawać przed sądem. To też nie było potrzebne nie na taką skalę. W USA BARDZO mnie sie podoba a u nas z łączki powąskowskiej mówi się ot tak, a zwłok Rotmistrza Pileckmiego jak nie wiadomo tak nie ma, nie odnalazły się. Nie dawno red. Nogas przeprowadził wywiad z synem Pana sp.Rotmistrza Pileckiego… Amerykanie nie kalją się rok, w rok za swoje błędy…

    LA

    Lubię to

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s