Zazdrość – pozytywna, czy negatywna cecha?

Zazdrość najczęściej kojarzy nam się jako cecha niezwykle negatywna. Jako coś, czego powinniśmy się wystrzegać. Jako przejaw słabości. Ale tak naprawdę istnieją 2 oblicza zazdrości – o zupełnie różnym wpływie na nasze życie.

Psychologia jako nauka zrobiła gigantyczny krok dla ludzkości w ciągu ostatniego stulecia. Tak wielki, że nasze języki za nią nie nadążają – czego świetnym przykładem jest właśnie słowo „zazdrość”. Powinniśmy już dawno mieć 2 słowa na 2 zupełnie różne rodzaje zazdrości. Ale niestety mamy tylko jedno. Pozwolę więc sobie określić te 2 typy tak:

„Niszcząca” zazdrość

Niszczący typ zazdrości pojawia się u ludzi mentalnie ubogich. Takich, którzy nie potrafią sami nic stworzyć, pozbawionych wyobraźni, ludzi, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie. Takie osoby będą zawsze zazdrościć innym tego, co inni mają – niezależnie od tego ile sami będą posiadać czy ile zer będzie widniało na ich koncie bankowym.

Niszczący charakter tej zazdrości polega na tym, że taka osoba staje się chciwa. Chce przywłaszczyć sobie to, co mają inni. Świetnym przykładem niszczącej zazdrości są ludzie otrzymujący jakiś typ pomocy socjalnej przez dłuższy czas. Domagają się oni pieniędzy innych (podatników) – są gotowi okradać innych, ciężko pracujących ludzi. Mogą pracować – ale wybierają inną drogę.

Oczywiście takie osoby będą mówić o „sprawiedliwości” i „równości” społecznej, ale niezależnie od tego, czy uznajemy to za sprawiedliwe czy nie – kradzież pozostaje kradzieżą. Domaganie się czegoś, co jest własnością innych i zabieranie tego czegoś – jest niszczące. Dla obu stron. Dlatego właśnie socjalizm prędzej czy później wyniszcza społeczeństwa. Ten system nie tylko nie sprawdza się w praktyce – on jest zbudowany na całkowicie niemoralnych podłożach – takich jak właśnie kradzież.

Niszcząca zazdrość często ma jeszcze inny wymiar – osoba, która jej doświadcza działa na zasadzie: „Skoro ja czegoś nie mam, to ktoś inny też nie będzie tego miał. Tu efektem jest niszczenie czyjejś własności, rozbijanie szczęśliwych rodzin i związków, itp. Każdy z nas na pewno może przywołać choć jeden tego typu przykład z życia.

Tego typu niszcząca zazdrość otacza nas bowiem codziennie. I bardzo boleśnie doświadczamy jej skutków – niezależnie po której stronie się znajdujemy.

„Budująca” zazdrość

Budujący typ zazdrości to zupełnie inny typ zazdrości, o którym prawie nigdy się nie mówi – a szkoda. Taki typ zazdrości pojawić się może tylko u ludzi mentalnie bogatych. Takich, którzy sami kreują swoje życie, którzy myślą samodzielnie, których cechuje rozwinięta wyobraźnia.

Takie osoby zazdroszczą innym czegoś, czego sami nie mają – ale w sposób pozytywny. Przykładowo – nie myślą tak:

„Ale ten człowiek ma piękny samochód! Musiał się nieźle dorobić. A mnie nie stać nawet na zwykłego gruchota… To niesprawiedliwe! Ja też chcę mieć samochód! Może powinienem go ukraść? Wtedy będzie równość!”,

tylko tak:

„Ale ten człowiek ma piękny samochód! Musi mu się powodzić. A mnie nie stać nawet na zwykłego gruchota… Co mogę zrobić, by samemu móc kiedyś kupić sobie podobny samochód? Jak mogę polepszyć moją sytuację? Może powinienem zacząć się edukować w kwestii finansów? Wtedy również będę miał szansę się wzbogacić!”.

Budująca zazdrość motywuje do działania – daje pozytywnego „kopa”. Jest twardym zderzeniem z naszą rzeczywistością – który daje energię do zmian. Odczuwasz ją, jeśli widzisz, że inni osiągają coś, czego Ty nie masz i myślisz: „Jemu się udało, więc i ja mogę!”.  Ten typ zazdrości jest niezwykle pozytywny i budujący.

Podsumowując: ludzie, którzy zazdroszczą „niszcząco” myślą: „Ktoś, kto ma więcej ode mnie jest zły. Należy mu to zabrać lub przynajmniej zniszczyć!”, podczas gdy ludzie, którzy zazdroszczą „budująco” myślą: „Ktoś, kto ma więcej ode mnie jest inspirujący. Powinienem dowiedzieć się, jak zdobył/stworzył to, co ma i samemu też spróbować!”.

Pierwszy typ zazdrości demoralizuje i demotywuje. Drugi – pcha do działania i rozwoju. W swoim życiu prawdopodobnie doświadczyłeś i być może nadal doświadczasz obu. Gdy jesteśmy dziećmi zwykle przejawiamy ten pierwszy typ zazdrości. Gdy dorastamy i zaczynamy żyć własnym życiem pojawia się budująca zazdrość. Jeśli ją odnajdziesz – kultywuj ją w sobie. „Budująca” zazdrość połączona z pasją jest nie do zatrzymania!

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

8 myśli nt. „Zazdrość – pozytywna, czy negatywna cecha?”

  1. Zgadzam się z tym co piszesz w 100%
    Co do definicji tych zachowań to już od dawna są na to nazwy:
    Kiedy podoba nam się to co mają lub robią inni i też to chcemy wtedy mówimy o ZAZDROŚCI.
    Kiedy podoba nam się to co mają lub robią inni ale uważamy że nie powinni tego mieć tak samo jak my to jest to ZAWIŚĆ.

    Wiele razy doświadczyłem tego w Polsce. To typowa dla Polaków cecha.
    Nie ważne że pracujesz więcej i więcej się starasz – dla Twojego sąsiada to na pewno jesteś złodziejem i to ukradłeś bo przecież nie mogło Ci sie udać skoro jemu nie wyszło.

    Dlatego staram sie zamieniać wszystko co mam materialnego na duchowe. Tego nikt mi nigdy nie odbierze.

    Karaiby super mega. Własnie wróciłem z rejsu Martynika w dół i z powrotem 😉

    Pozdrawiam
    Byku

    Lubię to

  2. Cześć, jako iż lubię czytać Twoje posty a i czasami się wypowiedzieć, to i się teraz wypowiem. Moim zdaniem zazdrość jest czynnikiem całkowicie ludzkim, powodującym błędy w naszym działaniu. Jeśli popatrzymy na sferę prywatną to zazdrośc najczęściej rujnuje związki. Jeśli zaś jako zazdrość patrzymy na to co mają inni i chcemy takie lub lepsze, to nie wiem czy jest to dobra motywacja. Jeśli mam być szczery to wyzbyłem się tego uczucia na rzecz innych. Zawsze powtarzam że nie nazywam się Każdy i nie jestem Wszyscy… to i jeśli wszyscy pragną jakiegoś czegoś, czemu ja też mam tego pragnąć? Mam swoje cele sprecyzowane przez potrzeby własne, rodziny i moich zwierzaków których troche się narobiło 🙂 Ale nigdy nie chciałem czegoś więcej niż inni mają, dlatego że inni to mają. Ja mam coś czego wielu mi zazdrości i to widzę współpracując z nowymi osobami – to multiplatformowość w projektowaniu którym się zajmuję. Jeśli zazdrość buduje zdrowe podejście do życia i potrzeb to muszę zrewidować cały mój świat i zakopać mojego dawnego Guru 🙂 tak, aby się nie wygrzebał za to czego mnie nauczył 🙂

    Lubię to

    1. Chyba nie zrozumiałeś artykułu. Skoro czytasz tego bloga to już poddajesz się tej pozytywnej zazdrości – czytasz, bo masz motywację by się rozwijać. Realizacja marzeń wynika z pozytywnej zazdrości. Nie da się przez tym uciec, a wmawianie sobie, że się da prowadzi do problemów – bardzo podobnych jak wmawianie sobie że emocji da się pozbyć.

      Lubię to

  3. Kiedy „pozytywnie” komuś czegoś zazdroszczę to zawsze, zdobywając to mogę się podwójnie cieszyć ponieważ, oprócz własnej radości mogę w sobie poczuć radosne uczucie osoby, której zazdrościłam np. Wspaniałej podróży.
    Osoba, która nie potrafi „dobrze” zazdrościć nigdy nie będzie szczęśliwa, ponieważ nie będzie znosić nawet sukcesów najbliższych jej osób, co moim zdaniem prowadzi do otaczania się złymi „zazdrośnikami”.

    Lubię to

  4. Pod każdym Twoim postem tego typu mam ochotę napisać „jakie to prawdziwe”.

    Jak zawsze świetnie napisane, miło się czyta!
    Dziękuję, że ciągle piszesz, ciągle czekam na więcej i więcej postów!

    Lubię to

  5. W sumie sie nie zastanawialam nad tym ale to prawda co piszesz. Co ciekawe nigdy nie mialam w sobie tej destruktywnej zazdrosci, moze dlatego ze nigdy nie potrzebowalam duzo à moje priotytety nie byly do kupienia. Ciesze z tego co mam a jesli cos gra ze mna, co ktos juz osiagnal to zycze mu z calego serducha dalszych sukcesow i szukam wlasnej drogi aby do tego dojsc. To daje spokoj, radosc i rozwoj 😀 A ta niszczaca zazdrosc znam z zewnatrz, od dziecka juz starsze dzieci zazdroscily wielu rzeczy ktore byly kwestia pracy nad soba, nauki i wytrwalosci. Nie rozumialam tego, teraz moze bardziej choc nie czuje potrzeby wchodzic w to glebiej 😉

    Lubię to

  6. Zazdrość jest ważna, dzięki niej możemy się dowiedzieć, czego byśmy dla siebie samych chcieli, jakiej wizji siebie nie urzeczywistniliśmy. I w zależności od charakteru, sposobu postrzegania świata i siebie, robimy coś budującego albo destruktywnego w związku z jej doznaniem.

    Podziwiam w Tobie umiejętność tak jasnego opisywania zależności, które są w sumie bardzo subtelne, włożenia ich w jakiś system.
    Dzięki, dzięki. 🙂

    Lubię to

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s