Jak nie być biednym? Przestań być chciwy!

Jaka jest najbardziej zauważalna różnica między ludźmi prawdziwie biednymi i prawdziwie bogatymi? Ci pierwsi ciągle się czegoś domagają, ci drudzy ciągle coś dają. Biedni skupiają się na tym, czego im brak, bogaci na tym, co już mają. Biedni zazdroszczą innym, bogaci – gratulują. Prawdziwie biedni są po prostu niezwykle chciwi, a prawdziwie bogaci – niezwykle hojni…

Jest wiele nielegalnych i nieuczciwych dróg do bogactwa, ale o nich nie będę się tu rozpisywać. Zakładam, że nie interesuje Cię kariera dilera narkotyków czy oszustwa giełdowe. Zakładam, że jesteś uczciwym człowiekiem. A uczciwa droga do bogactwa prowadzi tylko przez jedno – poprzez hojność. Dostarczanie innym czegoś, za co być może będą chcieli Ci zapłacić.

Może to być jakiś produkt, może to być jakiś serwis, może to być informacja. Możliwości są nieskończone. Chodzi o to, by stworzyć coś, co komuś się przyda. Za co będzie Ci skłonny oddać część swojego czasu – w postaci zarobionych pieniędzy.

Większość ludzi sądzi, że to bogaci są chciwi. Że wykorzystują i oszukują innych. Oczywiście bywa to prawdą, ale tyczy się tylko i wyłącznie tego, o czym pisałam na samym początku – nielegalnych i nieuczciwych form zarobku.

Słynny miliarder Warren Buffet jest bogaty, ale nie jest uczciwy. Do swojego majątku doszedł za pomocą manipulacji i oszustw. Takie osoby możemy nazwać chciwymi oportunistami – wykorzystują innych, by się bogacić. Zarabiają na stracie i tragedii innych. Nie bogacą się w prawdziwym tego słowa znaczeniu – tylko przejmują bogactwo innych.

Prawdziwi, uczciwi bogacze nie żerują na innych, tylko sprawiają, że inni również się bogacą. Przykładowo – Steve Jobs zarabiał miliony, ale dawał ludziom coś, za co sami chcieli płacić. Nikt nikogo nie zmuszał do zakupu produktów Apple.

On i jego pracownicy się bogacili jednocześnie wzbogacając swoją społeczność o wartościowe produkty. Produkty, dzięki którym ta społeczność mogła sama więcej zarabiać. Prawdziwi bogacze działają na zasadzie „win-win”ja wygrywam i Ty wygrywasz. Ja oferuję Ci coś, czego potrzebujesz, Ty oferujesz mi za to pieniądze.

Prawdziwi bogacze nie są chciwi tylko hojni

Tworzą produkty, wynajdują rozwiązania. Pomyśl, gdzie byłaby dziś ludzkość gdyby nie Thomas Edison, twórca pierwszej żarówki, Henry Ford – twórca pierwszego automobilu dla mas, czy Ray Tomlinson – twórca e-maila

Jeśli chcesz zostać prawdziwym bogaczem musisz zacząć działać, jak prawdziwi bogacze. Uczciwie oferować innym coś, za co być może będą skłonni zapłacić. Inwestować, czyli poświęcać – za darmo – swój czas na rozwój swoich pomysłów. Dawać coś od siebie z nadzieją, że komuś się to przyda.

Żeby uzmysłowić Ci, jak prosty to mechanizm i gdzie prowadzi takie myślenie opiszę to, co przydarzyło mi się ostatnio. Jakiś czas temu odkryłam na mojej pięknej karaibskiej wyspie fenomenalne lody z lokalnych owoców. Postanowiłam opisać to miejsce tu na blogu. Zrobiłam kilka zdjęć i krótki amatorski filmik i stworzyłam ten artykuł. Całkowicie za darmo – po prostu chciałam podzielić się z czytelnikami informacją o wspaniałym miejscu.

Kilka dni później właściciele poprosili mnie o zdjęcia, które zrobiłam i spytali czy mogą ich użyć na swojej stronie. Zgodziłam się bez wahania i bez namysłu – a niechaj mają! Nie otrzymałam z tego tytułu ani jednego centa – bo i przecież za co?

Ale kilka tygodni później owi sympatyczni Włosi wpadli na pomysł, by zrobić krótkie video promocyjne na swoją stronę – i zapytali o to nie kogoś innego tylko właśnie mnie. Byłam zdziwiona, bo nie jestem żadnym filmowcem i nigdy nie robiłam profesjonalnych filmów – ale razem z moim chłopakiem postanowiliśmy podjąć się zadania wspólnie – również całkowicie za darmo.

Ostatecznie film bardzo im się spodobał – na tyle, że uparli się za niego sporo zapłacić i poprosili o zrobienie całej kampanii ponieważ wkrótce przeprowadzają się do nowego, większego lokum i odświeżają wszystko od menu po wystrój…

Zarobię na tym bardzo dużo ja, zarobi na tym dodatkowo mój chłopak, który jest grafikiem – a wszystko tylko i wyłącznie dlatego, że daliśmy coś innym. Poświęciliśmy swój czas. Zupełnie za darmo. Podzieliliśmy się swoją pracą i pasją. I ktoś to sobie sam wycenił i postanowił, że opłaca mu się za to zapłacić.

Oczywiście nie każda historia tak się kończy i nie każda osoba, czy miejsce, której poświęcam swój czas przynosi mi profity w przyszłości. Ale nie o to chodzi, by zawsze „wygrywać”. Chodzi o to, by budować relacje z innymi. By nawiązywać kontakty. By współpracować z ludźmi. By ulepszać rzeczywistość. By tworzyć coś, co innym się przydaje.

Wszyscy biedacy są chciwi

Od innych architektów wiecznie słyszę, że zarabiają o wiele za mało. Że inni nie doceniają ich pracy. Że „należy im się” więcej. Żądania, żądania, żądania… Czasem mam wrażenie, że jestem jedynym prawdziwie zadowolonym ze swojej pracy, pensji i życia architektem na świecie…

Nawet kiedy byłam biedna jak mysz kościelna i zarabiałam „całe” 600 zł pensji nie domagałam się więcej. Wręcz przeciwnie – robiłam i dawałam z siebie więcej. Dzięki temu zdobywałam doświadczenie, które bardzo szybko profitowało. I uważałam się wtedy za bogatą.

Dziś znam całą masę osób, które zarabiają dużo więcej ode mnie. Ale są biedniejsi ode mnie. Mimo, że zarabiają tysiące Euro pod koniec każdego miesiąca nie zostaje im nic. I ciągle domagają się więcej!

Znam też wiele osób, które liczą każdy grosz i wiecznie próbują wykorzystać innych. Którzy twierdzą, że najbogatsi powinni płacić wyższe podatki, itp. Którzy wszędzie widzą niesprawiedliwość. To ludzie bardzo biedni i jednocześnie – niezwykle chciwi. Gotowi okraść każdego, kto ma więcej od nich…

Tacy ludzie zawsze będą biedni, niezależnie od tego ile pieniędzy dostaną od innych. Bo prawdziwe bogactwo to nie ilość zer na koncie, tylko inteligencja finansowa i odpowiednie relacje z otoczeniem. Świadomość swoich prawdziwych potrzeb. Zdolność do życia poniżej swoich zarobków, a nie „ponad stan”. Prawdziwe bogactwo jest w głowie, a pieniądze są tylko jego odzwierciedleniem.

Jeśli więc czujesz się „biedny” – przestań domagać się pieniędzy od innych i zacznij myśleć o tym, co możesz innym zaoferować. Zacznij po prostu robić coś dla innych. Dobrowolnie i za darmo. Jeśli będzie to przydatne – ludzie sami zaczną Ci za to płacić.

Prawdziwa bieda wynika z chciwości, a prawdziwe bogactwo jest efektem hojności. Im większa chciwość tym większa bieda. I im większa hojność – tym większe bogactwo. Nigdy nie byłabym tu, gdzie jestem gdybym nie była hojną, szczerą i pomocną osobą. To, czym obdarowujesz innych w końcu do Ciebie wraca. A to co innym zabierasz – zostanie prędzej czy później zabrane i Tobie.

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

14 myśli nt. „Jak nie być biednym? Przestań być chciwy!”

  1. Edison akurat jest fatalnym przykładem – był złodziejem wynalazków. Proponuję poczytać trochę o Tesli oraz innych ludziach którzy na sukces Edisona pracowali za marny grosz.
    Pozdrawiam.

    Lubię to

    1. Steve Jobs też był „złodziejem” wynalazków. Ale jest gigantyczna różnica między samym wynalezieniem czegoś, a wprowadzeniem wynalazku w życie i udostępnieniem go masom. Na tym polega geniusz takich ludzi. Henry Ford też nie wynalazł samochodu. Ale nie miałabyś dziś auta, gdyby nie on.

      Lubię to

  2. Edison akurat byl oszustem 🙂 dla mnie obecnie najcciekawsza postacia jest elon musk, bo jest prawdziwym wizjonerem, juz zmienil swiat a mysle ze to dopiero poczatek.
    Ogolnie ludzie maja tendencje do widzenia tyko siebie i jeszcze uwazania ze cos im sie z tego tytulu ze zyja szczegolnego nalezy. W zyciu nie ma kar i nagrod, sa tylko konsekwencje. Oczywiscie, nie kazde rozdanie jest sprawiedliwe, nie rodzimy sie rowni, nie mamy takich samyc szans ale suma sumarum jest sprawiedliwie (a nawet jesli nie, to kto powiedzial ze ma byc?)

    Nie wiem czy to bylo u Ciebie (chyba nie), ale kiedys widzialam porownanie roznych „postaw” w psychologia (dawca/biorca/czasem dawca czasem biorca itd) i wyszlo na to, „dawca” to najlepsza postawa, ktora skutkuje dlugotrwalymi korzysciami nawet jesli czasem stracisz, ktosc cie wykorzysta itp. Dosyc dobrze sprawdza sie tez regula wzajemnosci. Ja stosuje te metody naprzemiennie, nie zawsze mam ochote robic kazdemu przyslugi szczegolnie kiedy ewidentnie czuc, ze ktos szuka tyko korzysci dla siebie i chce mnie wykorzystac, ale ogolnie bardzo chetnie pomagam.

    Lubię to

  3. Podobną postawę do twojej opisywał w swojej książce „życie na huśtawce” wojciech kmita, który z żoną wybrał się w podróż dookoła świata i opisał różne społeczeństwa i ludzi którzy wybrali inne życie niż typowo konsumpcyjne.

    Lubię to

  4. Już od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga i zakochuję się w Twoim podejściu do życia. Spokój, wdzięczność, szczęście, sprawiedliwość i miłość do innych. Masz w sobie tak wiele wyjątkowych cech, a to wszystko przelewasz w każdym poście. Tak trzymaj! 😉

    Lubię to

  5. Hej, od dawna zaczytuję się w twoim blogu, wciąż wracam do większosci artykułów i powiem tylko jedno: jesteś genialna, rób tak dalej.

    Wydaje mi się, że to, o czym piszesz w tym poście można porównać do twojego bloga. Prowadzisz go systematycznie, dzielisz się cenną wiedzą na różne tematy, zaoszczędzając nam lata prób i błędów, dając w zasadzie wszystko podane na tacy. Widać twoją autentyczność, dlatego miedzy innymi Cię czytam.

    W internecie napotkałem wielu mówców, coachów. Często widzę, że starają się oni na siłę szukać tematów, posty wzięte jakby z kosmosu, ot tak, żeby tylko coś było. Chcą się szybko wybić i to ich rujnuje. Np na yt jest wiele kanałów, które naprawdę „odwalają” dużo lepszą robotę od niejednych płatnych opracowań. Dlatego ludzie do nich wracają, dlatego to oni osiągają sukces.

    Pisząc tutaj pierwszy raz, chciałem się przy okazji napisać:

    Otóż zrozumiałem niedawno, że interesuję się remontami. Ot, może nie za często, ale za to z wielkim zapałem oglądam różne programy „remontowe” domów. Odnowa, modyfikacje, bardzo mnie to zaczyna interesować, skąd pcha mnie także coraz bardziej w architekturę. Intuicja podpowiada, że powinienem połączyć to z moim zainteresowaniem zarządzaniem, prowadzeniem projektów i jezykami (architektura studia, w zarzadzaniu i jezykach edukować się samemu) i tym się zająć w życiu. Ale rozum mówi, żebym się nie zajmował tymi dziedzinami. Tak, jakbym bał się, ale zarazem czuł ekscytację.

    Czytając twoje posty, zrozumiałem, że:
    – skoro tak czuję, powinienem się tym zająć
    – moje podejscie „lekko” olewajace szkołę, gdyż uważam, że nauka tego wszystkiego jest bez sensu, jest słuszne (np. Nie lubię historii jako przedmiot, ale nieraz chętnie zaczytuję się w różnych artykułach i książkach)
    – zamiast uczyć się lepiej, wolę ten czas poswięcić na hobby, naukę języków
    – najlepiej olewać zdanie innych i żyć w zgodzie ze sobą (nie chodzi o „dobrą krytykę”)
    – warto oszczędzać, robić zupełnie inaczej niż inni, rozwijam wiedzę w tej dziedzinie)
    – muszę (I must) porzadnie wziąć się za swoje życie, zwłaszcza w sferze relacji miedzyludzkich, ktore od jakiego czasu niemal całe się posypały
    – muszę (I must, of course ( ͡° ͜ʖ ͡°)) być sobą i wierzyć w marzenia
    – i wiele, wiele innych rzeczy

    A to wszystko dzięki Tobie 😀

    Mam 15 lat, do 18 chcę poprawić wiele rzeczy, teraz jest trochę trudno za to się wziąć, bo przecież testy gimnazjalne są „bardzo ważne” oraz problemy zdrowotne mojej mamy niszczące od czasu do czasu moje całe życie. Zobaczymy jak wyjdzie, mam nadzieję, że bd w przyszłości w historiach motywujących na twoim blogu 😀

    Przy okazji jeszcze, jak sadzisz, skoro chcę iść w kierunku architektury (póki co), czy warto iść do techniku czy może jednak liceum?

    Pozdrawiam bardzo :DD

    Lubię to

    1. Technikum budowlane dobrze przygotuje Cię do zawodu i na pewno wyniesiesz z niego dużo więcej niż z liceum. Studia nie będą wtedy konieczne, jeśli faktycznie pasjonujesz się tym o czym piszesz. Próbuj! I popełniaj jak najwięcej błędów – bo tylko na nich się czegoś nauczysz. Trzymam kciuki i rezerwuję Ci miejsce w „Inspirujących historiach”! 😉

      Lubię to

    1. Nie zgodzę się niestety. Może z punktu widzenia kapitalizmu można by było zrobić takie rozróżnienie biednego i bogatego, ale w życiu wygląda to trochę inaczej.

      Lubię to

      1. Bo w życiu mamy na codzień socjalizm. Może dlatego? W socjaliźmie blokowana jest ludzka twórczość i właśnie dlatego narody socjalistyczne upadają jeden za drugim. Całe cwaniactwo, oszustwo, itd – kwitnie gdy mamy socjalistyczne rządy (czyli te „pomocne” niby ludziom – dokładnie tak samo to działa w polityce). Co sądzisz o komunistycznych wręcz rządach obecnych? Gdzie zaprowadzą Polskę? Do bogactwa? Śmiem wątpić 🙂

        Lubię to

        1. Ja raczej patrzę na człowieka nie na ustrój- widzę te biedne dzieci w Indiach, którym gangi wykuwają oczy i każą dla nich żebrać.
          Kapitalizm czy socjalizm- bieda i tak będzie, bogaci nadal będą istnieć.
          W Polsce moim zdaniem panuje socjalizm i kapitalizm, tyle że nie ten z ludzką twarzą. W Polsce bogaci robią jeszcze większe pieniądze, a biedni nie są w stanie wyjść z biedy. No ale co się dziwić skoro bogaty zarobi 100 mln a ludziom pracującym na jego fortunę po tysiaku? Fajnie jakby to bylo proporcjonalne. Średnia klasa przestaje istnieć.
          Co biedny może zaoferować? Może być co najwyżej tanią siłą roboczą.
          Oczywiście jeden na milion się z tej biedy wyrwie, ale czy to już się robi wtedy regułą?

          Lubię to

          1. Zgadza się, średnia klasa się nie bogaci gdy mamy socjalizm. Socjalizm wypacza naturę ludzką i prowadzi do silnych patologii społecznych niszcząc właśnie te podstawowe czynniki ktore sprawiają, że chcemy i możemy ze sobą współpracować. .

            Lubię to

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s