Kiedy jest najlepsza pora na wakacje na Karaibach?

Często pytacie mnie czy ten i tamten okres to dobry moment, by odwiedzić Karaiby. Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. To zależy, czego się szuka. Każda część roku ma tutaj swoje wielkie plusy.

Nie będę tu szczegółowo opisywać jak wyglądają poszczególne okresy w roku na Karaibach. To, jak i również wszelkie zjawiska, jakie tu występują zostały szczegółowo wytłumaczone w tym e-booku (KLIK). W tym artykule skupię się tylko na jednej porze – tej, którą ja osobiście lubię najbardziej.

Jak już zapewne wiecie na Karaibach nie ma typowych pór roku. Mówi się tylko o porze suchej i deszczowej. Ale ten podział jest, według mnie, nie do końca wystarczający. Niewiele też tłumaczy. Pogoda i przyroda zmieniają się na Karaibach co chwilę. Pora sucha nie gwarantuje wcale wiecznego słońca. Nawet w niej zdarzyć się mogą silne opady. Praktycznie każdy miesiąc przynosi coś nowego. A ponieważ mówimy o wyspach – pogody nie da się tak naprawdę nigdy przewidzieć.

Dla wielu obecny okres – czyli pora deszczowa „w pełni”, jak można by to określić – wrzesień i październik – to najbardziej kiepska część roku. To prawda, że pojawiają się ulewy tropikalne. To nieprawda, że trwają tygodniami (trwają parę godzin, bardzo rzadko parę dni). To prawda, że gdy pada robi się parno. To nieprawda, że jest wtedy najgoręcej – już pod koniec sierpnia daje się w powietrzu wyczuć świeżość, narastający chłód, który apogeum osiąga dużo później.

Dlaczego ja uwielbiam akurat tę porę?

Po pierwsze dlatego, że resztki turystów opuszczają wtedy Karaiby. Tylko nieliczni decydują się na wakacje w takim momencie. Hotele świecą pustkami, na plaży spotyka się kilka osób, z czego spora część to bliżsi i dalsi znajomi.

Brak turystów oznacza też łatwiejszą komunikację – w szczycie sezonu, na głównych trasach  często tworzą się korki, przez co trzeba unikać niektórych miejsc w konkretnych godzinach dnia.

Drugim bardzo ważnym elementem tego okresu jest temperatura i charakter wody – jest ona najcieplejsza w roku. Nadal orzeźwiająca i przyjemnie chłodząca, ale można w niej pozostać długie godziny i nie odczuwać zimna. Oczywiście jest to moje osobiste odczucie i muszę zaznaczyć, że jestem strasznym „zmarzluchem” – temperatura wody poniżej 25 stopni to dla mnie „nieprzyjemnie zimno” :-).

Choć w innych okresach roku woda potrafi być spokojna – nigdy nie widziałam spokojniejszych plaż niż właśnie w okresie września i października. Zdarza się, że mamy dosłowne lustro wody, całkowicie płaską powierzchnię morza.

wschód słońca

To niezwykle rzadkie zjawisko na Karaibach, gdzie większość plaż miewa większe i mniejsze fale (czasem nawet kilkumetrowe). Oglądanie wschodów i zachodów słońca bywa w tym okresie prawdziwie mistycznym przeżyciem.

A skoro o zachodach słońca mowa – trzecim elementem, sprawiającym, że to tą porę lubię najbardziej są właśnie one – w tym momencie w roku są najpiękniejsze. Jest to związane z tym, że wraz z końcem sierpnia powietrze na Karaibach się oczyszcza, jest niezwykle przejrzyste, przez co widoczność dużo się poprawia. Te codzienne spektakle natury ani trochę się nie nudzą, a niektóre naprawdę sprawiają, że zapomina się o całym świecie

zachód słońca

Piątą rzeczą, za którą uwielbiam tę część roku jest powietrze – we wrześniu następuje „wymiana” powietrza ciepłego i suchego na chłodniejsze i świeże. Jest wilgotne i przyjemnie orzeźwiające, rankiem i wieczorem da się w nim odczuć lekki chłód. Przypomina mi bardzo letnie poranki i wieczory w Europie, ich zapach i świeżość.

Ostatim elementem, decydującym o tym, że właśnie ta pora jest moją ulubioną jest dojrzewająca roślinność. To teraz zaczynają pojawiać się awokado – dostępne tutaj lokalnie tylko raz w roku. Ziemia obradza najróżniejszymi pysznościami. Potężna, karaibska przyroda zmienia się nie do poznania.

To wszystko nie oznacza oczywiście, że ten okres w roku nie ma swoich minusów. Ale jak zawsze – „nie ma róży bez kolców”. Wszystko zależy od tego, czego się szuka i oczekuje. Dla mnie to najpiękniejsza pora roku na Karaibach. To zabawne, jak żyjąc w Europie zawsze wyczekiwałam z utęsknieniem lata.  Tu, na Karaibach wyczekuję „zimy”…

Kiedy jest najlepszy moment, by odwiedzić Karaiby? Mogę odpowiedzieć tylko w jeden sposób: zawsze. Każda pora jest dobra, by udać się w to przepiękne miejsce. Ale jeśli to ja miałabym wybierać – wybrałabym okres między wrześniem, a grudniem.

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

3 myśli nt. „Kiedy jest najlepsza pora na wakacje na Karaibach?”

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s