San Francisco most

„Państwo łamie nam nogi” – o wolności w społeczeństwie z Ratelem, założycielem serwisu Prosta Ekonomia

Prosta Ekonomia to serwis, który powstał zaledwie 10 miesięcy temu, a już zdobył dziesiątki tysięcy fanów. 

Pomysł był prosty – edukacja ekonomiczna i finansowa w formie krótkich, treściwych i estetycznych graficznie filmów na YouTube. O idei wolności we współczesnym świecie rozmawiamy z Ratelem – jednym z założycieli:

Jakie wartości chcecie przekazać polskiemu społeczeństwu dzięki serwisowi ProstaEkonomia.pl?

wieżowce

Chcemy, aby ludzie wyraźnie dostrzegli i docenili rolę wolności w życiu człowieka. Oprócz ekonomii, której znajomość ułatwia człowiekowi wybór odpowiednich środków do osiągania swoich indywidualnych celów, na naszym blogu mówimy o ideach libertariańskich.

Libertarianizm opiera się na zasadzie nieinicjowania agresji. Kładzie nacisk na dobrowolne relacje między ludźmi, własność prywatną, wolną wolę i branie odpowiedzialności za własne życie. Sprzeciwia się agresji, przymusowi i ograniczaniu ludziom możliwości działania.

Każdy człowiek ma naturalne prawo do życia, własności i wolności. Gdy którekolwiek z nich zostanie złamane lub naruszone, człowiek nie może osiągnąć swego pełnego potencjału. Nasz postulat jest dość prosty: ludzie powinni robić co chcą i co uważają za słuszne do momentu, w którym nie naruszają życia, wolności i własności innych ludzi.  

Większość ludzi żyje w przekonaniu, że mamy kapitalizm i wolny rynek. Jak to jest naprawdę?

Tak oczywiście nie jest. W żadnym wypadku nie walczymy o utrzymanie obecnej sytuacji i nie nazywamy jej wolnym rynkiem. Wpływ państwa na życie jednostki jest o wiele za duży i wciąż rośnie. Państwo chce kontrolować coraz to nowe obszary życia społecznego i gospodarczego. Wykracza już bardzo daleko poza swą jedyną uprawnioną rolę, jaką jest ochrona wolności, życia i własności swoich obywateli.

Państwo wiecznie szuka kolejnej grupy społecznej, która wymaga jego “pomocy” i zwykle pogłębia problemy, które ma rozwiązać. Czesto wręcz to właśnie ono jest przyczyną tych problemów. Gdy państwo bierze na siebie odpowiedzialność za ludzi, to ludzie przestają ją brać za siebie i stają się uzależnieni od państwa.

Państwo łamie nam nogi i daje nam wózek inwalidzki, a potem próbuje nam wmówić, że tylko dzięki temu wózkowi jesteśmy w stanie się poruszać i że bez silnego państwa opiekuńczego nie będziemy zdolni stać na własnych nogach.

To nieprawda, rząd nic nie produkuje, nie dostarcza dóbr. Wszelkie jego dochody pochodzą z przymusowego opodatkowania produktywnej pracy obywateli. Państwo nie może nic dać, uprzednio czegoś nie zabierając. Jedyna rola państwa, którą można ewentualnie zaakceptować, to zapewnienie bezpieczeństwa, aby ludzie mogli być kreatywni i produktywni bez obawy, że ktoś podepcze ich wrodzone prawa.

https://www.youtube.com/watch?v=7kRXReFpC5k

Na przykładzie takich krajów jak Niemcy czy Szwecja widzimy, że nawet dobrze zorganizowane państwa opiekuńcze ostatecznie prowadzą do zapaści społecznej – zanika kultura i wartości. Obecnie dodatkowo cała Europa wpadła w pułapkę masowej imigracji. Dlaczego tak się dzieje?

Empire State wieżowiec

Postaram się odpowiedzieć na to pytanie z ekonomicznego punktu widzenia. Ekonomia jest nauką o ludzkim działaniu. Ludzie działają celowo. Dobierają odpowiednie środki do realizacji swoich celów. Gdy zmienimy środki, zmienia się również działanie ludzi.

Gdy najłatwiejszym sposobem na osiągnięcie celów jest praca – ludzie będą pracować. Gdy łatwiejszym sposobem staje się otrzymywanie zasiłku – ludzie zaczną brać zasiłki.

To nie jest tak, że ludzie są źli i leniwi. Po prostu człowiek woli napracować się mniej niż więcej. Zatem państwo opiekuńcze zmniejsza zachęty do tego aby oszczędzać, pracować ciężko i podejmować ryzyko.

Dodatkowo, gdy państwo bierze odpowiedzialność za edukację i opiekę nad dziećmi, a z drugiej strony bierze odpowiedzialność za zdrowie i emeryturę rodziców – jaki inny skutek może z tego wyniknąć niż osłabienie zachęt do utrzymywania silnych więzów rodzinnych?

Rodzic ma mniejszą zachętę, aby dbać o swoje dzieci, bo na starość zajmie się nim państwo. Zmniejszają się również zachęty, aby w ogóle te dzieci mieć. Dziecko z kolei zaczyna więcej zawdzięczać państwu niż rodzicom. Szczególnie, gdy w szkole wpaja mu się wartości, które wyznacza państwowy system edukacji.

Pamiętnym przykładem całkowitego zniszczenia wiezów rodzinnych na rzecz państwa był przypadek Pawlika Morozowa, który doniósł komunistycznym służbom na swojego ojca, przez co ten stracił życie.

Oczywiście jest też cała moralna i duchowa sfera człowieka, która może ten efekt niwelować do pewnego stopnia, jednak z całą pewnością jest to czynnik, który nie wpływa pozytywnie na więzy rodzinne.

Czy istnieją Państwa z prawdziwym wolnym rynkiem? 

statua wolności

Między wolnym rynkiem, a totalitarnym systemem gospodarki centralnie sterowanej nie ma przełącznika Włącz/Wyłącz. Są różne odcienie szarości. Wiele krajów ma niezłe rozwiązania w pewnych obszarach, a kiepskie w innych. Nie ma kraju na świecie, o którym moglibyśmy powiedzieć, że ma w pełni wolny rynek, jednak są państwa bliżej lub dalej ideału.

Państwem, które było zbudowane na idei ograniczonego państwa minimum, które nie ingeruje w życie obywateli było oczywiście USA. Niestety już jakiś czas temu odeszło ono od ideałów, które przyświecały Ojcom Założycielom Stanów Zjednoczonych.

W polityce wojna toczy się zawsze między “prawicą” i “lewicą”. Jak ma się do obu libertarianizm?

Podział na lewicę i prawicę jest uproszczony. Osobiście wolę podział dwu-osiowy. Libertarianie nie mają jednego określonego światopoglądu. Mogą być zarówno konserwatystami, jak i libertynami, zarówno chrześcijanami, jak i ateistami.

Łączy ich jednak wspólna idea: nie próbują przemocą narzucić swoich pogladów innym osobom. Oczywiście mogą próbować przekonać kogoś w rozmowie czy wygłaszać swoje opinie, lecz są absolutnie przeciwni używania aparatu przymusu by zmuszać innych do swoich przekonań.

Uważają, że każdy ma prawo żyć zgodnie z własnymi przekonaniami dopóki nie wyrządza krzywdy innym osobom. Lewica i prawica próbują narzucić innym swe przekonania. Libertarianie chcą oddać decyzję na temat stylu życia jednostce, do której to życie należy, bo to ona ze swoim wyborem będzie musiała żyć i odczuwać jego skutki.  

Możnaby wywnioskować, że libertarianizm to jedyny system w pełni umożliwiający nam decydowanie o sobie i swoim losie – a więc taki, który zapewnia największy rozwój osobisty społeczeństw. Zgadzacie się z tym?

ulica zachód słońca

Społeczeństwa się nie rozwijają jako osobny byt. To jednostki się rozwijają i owszem, osiągają cele szybciej i łatwiej w warunkach wolności. Społeczeństwo składa się z jednostek i nie można rozpatrywać go w oderwaniu od nich.

Społeczeństwo jest współpracą ludzi, którzy dążą do swoich indywidualnych celów. Dzięki dobrowolnej pokojowej współpracy i podziałowi pracy, cele te są łatwiejsze do osiągnięcia.

Gdy piekarz wypieka 100 chlebów, to 99 osób nie musi już tego robić, lecz może zająć się czym innym i wymienić owoce swojej pracy na chleb. Na wolnym rynku i przy dobrze skonstruowanym prawie, aby ktoś mógł odnieść zysk, musi być przydatny dla innych, nawet, jeśli działa wyłącznie w swoim własnym interesie.

Aby zarobić, musi dostarczyć ludziom takich towarów i usług, które ułatwiają i uprzyjemniają ich życie, bądź zaspokajają ich pilne potrzeby. Inaczej rynek szybko go zweryfikuje, a jego działalność upadnie.

Gdyby w Polsce, od jutra wprowadzono wolny rynek – jak wyglądałaby rzeczywistość przeciętnego Kowalskiego? Co by się zmieniło? Jakie byłyby tego plusy i minusy?

No cóż, na pewno dla wielu osób przypominałoby to trochę naukę chodzenia po długim okresie noszenia gipsu. Są duże grupy społeczne, które żyją na koszt innych.

Jedną z nich jest ogromny aparat administracji państowej, który nie wykonuje produktywnej pracy. Nie jest prawdą, że gdyby stracili oni pracę, to bezrobocie długotrwale by wzrosło. Oczywiście w krótkim okresie na pewno tak by było, jednak należy pamiętać, że w kieszeni obywateli zostałyby pieniądze, które uprzednio musieli wydawać na ich płace.

Po zwolnieniu urzędników mogliby oni kupić o wiele więcej dóbr i usług, a nowo przekwalifikowani urzędnicy mogą je dostarczać. Na rynek, po zwolnieniu urzędników, nie trafiłaby tylko siła robocza, ale też duża ilość pieniędzy, która wcześniej była przeznaczana na bezproduktywną pracę.

Niewątpliwie jednak, część osób straciłoby swoje wygodne stanowiska, na które łożą podatnicy i musieliby konkurować na rynku o pieniądze klientów. Z perspektywy takiej jednostki byłby to minus.

Natomiast dla ogromnej części społeczeństwa oznaczałoby to dużo niższe podatki, mniej regulacji i mniejsze bariery wejścia na rynek. Efektem byłoby więcej miejsc pracy, więcej dóbr i usług, co będzie kładło nacisk na spadek ich cen i ogólnie wyższy standard życia.

Wolny rynek premiuje produktywność i bycie przydatnym dla innych. Państwo opiekuńcze premiuje bycie pasożytem na organizmie społeczeństwa.

Z czym wiąże się wolność osobista?

USA droga

Powiem jedynie z czym wiąże się ona dla mnie: jest to możliwość robienia tego, co uważam za słuszne. Wolność może być jedynie od czegoś. Wolność od przymusu, wolność od przemocy, wolność od agresji.

Zatem pod pojęciem wolności rozumiem nie przeszkadzanie mi w tym do czego dążę pod warunkiem – podkreślę to raz jeszcze – że nie naruszam przy tym wolności innych osób. Libertarianizm, żartobliwie mówiąc, jest to radykalny pogląd, że inni ludzie nie są naszą własnością.

Co mogą zyskać osoby oglądające Wasz kanał na YouTube?

Wiedzę ekonomiczną i finansową. Ekonomia wpływa na każdego w każdej chwili jego życia. Jest nauką o ludzkim działaniu, a ludzie działają nieustannie. Tak więc znajomość ekonomii pomaga nam w życiu prywatnym. Pozwala nam lepiej rozumieć działania innych osób. Pomaga nam dobrać odpowiednie środki do osiągnięcia celu. Pozwala zorientować się, jak jakieś decyzje rządowe mogą wpłynąć na nasze życie oraz jakie powinny one być, aby nasze życie uczynić łatwiejszym.

Pomaga również ochronić nasze oszczędności. Gdy rozumiemy pewne zagadnienia, umiemy np.: rozpoznać bańkę spekulacyjną i w odpowiednim momencie wycofać się z określonych inwestycji. Lub uchronić się przed wchodzeniem na rynek w złym momencie, jak też przed złymi radami tzw. doradców inwestycyjnych.

Wiedza ekonomiczna i finansowa uodparnia człowieka na kłamstwa, manipulacje oraz ckliwe, pseudoszlachetne i fałszywe hasła, padające ze strony części polityków, działaczy czy też dziennikarzy. Zachęcam do obejrzenia naszego filmu, o tym jak płytkie spojrzenie na gospodarkę może doprowadzić do ogromnych błędów:

Po więcej informacji zajrzyj na stronę:

ProstaEkonomia.pl lub kanał YouTube

 


Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

 

19 myśli nt. „„Państwo łamie nam nogi” – o wolności w społeczeństwie z Ratelem, założycielem serwisu Prosta Ekonomia”

  1. Generalnie zgoda, ale… 😀
    Państwo nie szuka kolejnych grup społecznych, wymagających pomocy. Państwo dzieli społeczeństwo na grupy wedle własnego uznania. I rolą państwa nie jest żadne rozwiązywanie problemów „grup społecznych”. To jest niewłaściwy sposób patrzenia na rolę państwa. Państwo ma stać na straży prawa i bezpieczeństwa swoich obywateli. Prawa też nie można kształtować dowolnie. Przynajmniej nie w cywilizacji łacińskiej.
    Dopóki istnieją państwa, to „wolny rynek” jest ideą utopijną, ponieważ państwa konkurują pomiędzy sobą, ograniczając swobodę działania własnym obywatelom. Przy czym pomysł wymazania granic państwowych uważam za tak samo nierealny.

    Nie uważam też, żeby libertarianizm był jedynym sposobem zapewniającym swobodę i rozwój jednostek. To jest system powstały na Zachodzie. My mieliśmy własny. Było to państwo oparte na zasadach cywilizacji łacińskiej.

    Nie rozumiem także troski o wskaźniki ekonomiczne, czy o budżet państwa. Jeżeli ktoś nie chce pracować, to nie pracuje i nikomu nic do tego. Wzrost gospodarczy też nie jest żadnym interesującym wyznacznikiem. Nie każdy musi stawiać sobie wzbogacenie się jako cel życia. A budżet państwa powinien miec tylko tyle pieniędzy, żeby mogło ono wypełniać należycie rolę, dla której istnieje.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Niestety, ale wzrost gospodarczy jest jednym z najważniejszych wskaźników. Tak jak pisał Mises: „Regres ekonomiczny = regres cywilizacyjny”. To jest dosłowne cofanie się do średniowiecza! Zawsze upadkowi ekonomicznemu towarzyszą w zależności od nasilenia: wzrost przestępczości, destrukcja kapitału, destrukcja więzi społecznych budowanych od pokoleń, walka klas, wojna domowa, wojna.

      Lubię to

      1. I utrzymywanie wskaźnika na odpowiednim poziomie zapobiegnie zmianom społecznym?
        Wskaźnik tylko coś pokazuje. A zmiany zachodzą niezależnie od niego. Społeczeństwo, które osiągnęło dobrobyt, nie jest zainteresowane dalszym rozwojem i z czasem się degeneruje. Dlatego upadł Rzym, dlatego upada dzisiejsza Europa.

        Lubię to

          1. Spostrzeżenie, że syty mniej się stara od głodnego?
            Nie wiem, czy nie jest to gdzieś ujęte formalnie w opisie faz rozwoju cywilizacji? Pierwszy raz z analogicznym zjawiskiem zetknąłem się jeszcze w podstawówce, czytając jedną z książek Arkadego Fiedlera. Opisywał on w niej „zabawę”, jaką urządzili sobie miejscowi, wkładając do klatki dwie modliszki. Po skonsumowaniu przegranej, wpuszczano kolejną. Pierwszą walkę wygrała modliszka silniejsza, ale każdą następną wygrywała nowa, głodna, nawet jeśli była wyraźnie mniejsza od przeciwniczki.
            Tak obecnie funkcjonuje gospodarka i prawodawstwo jej dotyczące. Silniejsi zamykają drogę rozwoju nowym podmiotom („państwo łamie nam nogi”), mając jeszcze czelność twierdzić, że to dla dobra konsumentów. Tak ograniczona konkurencja nie wymaga od podmiotów już rozwiniętych większych wysiłków w celu zdobycia i utrzymania klienta. Gospodarka upada ze wszystkimi tego konsekwencjami, o czym pisał Eomer powyżej.
            Ciekawe, że w takich Chinach ludzie żywią się na ulicy, żadnego Sanepidu nie ma i nikt się nie zatruwa, a u nas tak się nie da… I dlatego to Chiny są mocarstwem, a świat białego człowieka ginie.

            Lubię to

                1. A mogą się zatruwać i nie być to zależne od sanepidu jednocześnie? Tylko np. od kulawego prawa. Dokładnie tak samo jak w Polsce? 🙂 Na prawdziwym wolnym rynku w państwie prawa też by się zatruwali, tyle że dużo mniej.

                  Lubię to

                  1. Akurat u Chińczyków pod tym względem rynek jest całkowicie otwarty, więc zatruwaliby się tak samo.
                    Im bardziej złożone prawo, tym bardziej kulawe. Zauważono to już w starożytnym Rzymie.
                    Zresztą, „wolny rynek” jest ideą utopijną, ponieważ podmioty, które zdobyły przewagę na rynku, starają się ograniczyć napływ konkurencji, wpływając na stanowiących prawo. Retoryką wolnorynkową posługują się najczęściej lobbyści wielkich korporacji, chcących wejść na nowy, zamknięty dla nich, rynek.

                    A z innej beczki. Będzie jakaś relacja ze Szczecina? Ktoś może nagrywał spotkanie? 🙂

                    Lubię to

                    1. Wolny rynek nie może dobrze funkcjonować bez odpowiedniego prawa. Chiny są tego najlepszym przykładem. Ilość zniszczeń, śmierci i masowych zanieczyszczeń mówi sama za siebie. Ktoś za to odpowiedział? Niestety nie. Na wolnym rynku mamy ze sobą konkurować, a nie wyniszczać się nawzajem. Jeśli inwestor X wytwarza dobra i zarabia miliony, ale masakruje przy tym i wysiedla tysiące ludzi z wiosek (np. poprzez zanieczyszczenie wód) to to nie jest wolny rynek tylko wolne żarty. Prawo nie musi być skomplikowane, wręcz przeciwnie – im prostsze tym lepsze dla ofiar.

                      Lubię to

                    2. Idea wolnego rynku wywodzi się z brytyjskiego liberalizmu. Tam nie ma mowy o wartościach. Wyciskasz z rynku ile dasz radę.
                      Wartościami wypełniony jest konserwatyzm (brytyjski również, ale nasz jest lepszy :D). Bez odpowiedniego otoczenia ideowego, rozumianego i przestrzeganego przez wszystkich, nie ma szans na poszanowanie drugiego człowieka czy środowiska naturalnego. Państwo oparte na zasadach cywilizacji łacińskiej jest największym wynalazkiem myśli człowieczej, bo bez konieczności stosowania represji stwarza najlepsze warunki dla wolności i rozwoju indywidualnego człowieka oraz poszanowania dla całego otaczającego świata.

                      Lubię to

                    3. Mylisz się, w libertarianiźmie istnieje opcja państwa minimum i nie jest do tego konieczny konserwatyzm. Zresztą co ma jedno do drugiego? Same podstawowe prawa w libertarianiźmie wymuszają ich egzekwowanie. Inaczej mówimy o tworze, gdzie można bez konsekwencji kogoś zabić albo go okraść. Więc nie wiem za bardzo o jakim wolnym rynku mówisz? Na prawdziwym wolnym rynku nie może być ofiar czyichś decyzji, mogą być tylko ofiary własnych decyzji.

                      Lubię to

                    4. Nie mylę się – nie istnieją państwa libertariańskie. Piszesz o sytuacji idealnej, a takowe w przyrodzie nie występują. Jeżeli państwo nie będzie ograniczone „prawem wyższym”, to bardzo szybko zamieni się w państwo totalitarne. Nie ma innej możliwości.
                      Nigdzie nie pisałem, że praw ma nie być, ale każde prawo musi się na czymś opierać. No chyba, że pozostawimy stanowienie praw mądrym ludziom i oni nas już urządzą… hmmm, ale już pisałem powyżej do czego to doprowadzi. 😉
                      I żeby ograniczyć samowolę państwa i obronić wolność osobistą, oprzeć winniśmy się na konserwatywnych wartościach państwa cywilizacji łacińskiej. Wtedy wolności zaczyna bronić instytucja, która nie stanowi praw, więc nie może sobie ułatwić działania i zniewolić ludzi. Taka dwuwładza jest bardzo wygodna dla obywateli.

                      Lubię to

                    5. Nie zgodzę się, że nie występują. Chociażby USA, nie idealne, ale świetny przykład tego jak działa wolny rynek w praktyce ze świetnie zorganizowanym prawem. Oczywiście mówię o czasach „klasycznych” a nie tym burdelu jak się tam od dekad odbywa. Prawo może więc pochodzi o praw wyższych i działać. I nie oszukujmy się – społeczeństwo libertariańskie w teorii może sobie gdybać nt wolności, a w praktyce większość musi wyznawać idee libertariańskie. Zresztą to się tyczy każdego państwa. Totalitaryzm powstaje zarówno w lewackich jak i konserwatywnych społeczeństwach, libertarianizm jest obok, więc mówienie „oprzyjmy państwo na konserwatywnych wartościach” jest, IMHO, naiwne.

                      Lubię to

                    6. „Burdel”, o którym wspominasz, to jest właśnie efekt samowoli państwa. Dziś Stany stają się coraz bardziej totalitarne. Zgodnie z tamtejszym prawem, można zamknąć i dowolnie długo przetrzymywać dowolną osobę (Patriot Act). To jest powrót do średniowiecza w najgorszym rozumieniu tego pojęcia.
                      No i ten „burdel” jest efektem nieopierania państwa na wartościach.
                      Brak oparcia w „prawie wyższym” musi prowadzić do sytuacji, kiedy przyjmowane są dowolnie łupie rozwiązania prawne, bo akurat komuś to pasuje. I tego się nie da zatrzymać inaczej, niż zmieniając zasadniczo model państwa.
                      Nie napisałem, żeby oprzeć państwo na dowolnych wartościach konserwatywnych. Napisałem konkretnie, że najlepszym jest model państwa cywilizacji łacińskiej. To jest bardzo ważne. To już przerabialiśmy i działało.

                      Libertarianizm nie jest obok. Wchodzi na rynek duża korporacja, zdobywa przewagę i zaczyna zmieniać prawo w celu zmonopolizowania swojej pozycji i ograniczenia konkurencji. Kiedy na rynku jest więcej korporacji działających w różnych branżach, to proces jest szybszy. Państwo libertariańskie nie zakaże nikomu wejścia na swój rynek…

                      Lubię to

                    7. Myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu, bo wg mnie nie rozumiesz podstawowych założeń libertarianizmu. To o czym mówisz to radykalizm, nie libertarianizm.

                      Lubię to

                    8. Nie sądzę, żebym nie rozumiał tematu, w którym siedzę od lat, ale teoria i praktyka to dwie różne sprawy. Wszystko w teorii wygląda pięknie, a potem następuje zderzenie z codziennością. Tylko w izolacji od świata zewnętrznego i tylko przez pewien czas można utrzymać utopię.
                      Wszystko ma swoje konsekwencje, które można przewidzieć, a ludzie są, jacy są, więc i ich zachowanie jest przewidywalne. Nie można abstrahować od tych zmiennych przy eksperymentach społecznych. Koniec tematu. 🙂

                      Lubię to

                    9. Jeśli faktycznie siedzisz w temacie to wiesz, że libertarianizmów jest tyle, co ludzi. Konserwatywny też. Tylko że to już są dziwne twory, w których zawsze powstaje jeden problem – zmuszanie innych do czegoś, co się kłóci z podstawami libertarianizmu. Chociażby w kwestii aborcji większość „libertarian” zachowuje się jak szaleni radykałowie. Idea libertarianizmu jest prosta: prawa naturalne są prawem, wszystko inne jest przymusem i jest niezgodne z libertarianizmem. To oznacza, że nie możesz twierdzić, że coś jest lepsze tylko i wyłącznie dlatego, że Ty coś czujesz. Libertarianizm to również wolność od emocji i wszelkiej tyranii od nich pochodzącej. Jeśli chcesz robić coś, co wzbudza moje negatywne emocje (np. zabić swoje dziecko) – to ja nie mam prawa Ci tego zabraniać. I tyle. Konserwatyzm czy jakakolwiek inna filozofia „bo tak jest lepiej” jest IMHO zaprzeczeniem podstaw libertarianizmu i zawsze będzie prowadzić do tyranii – chociażby tyranii większości nad mniejszością.

                      Lubię to

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s