Mit „pokojowego” islamu i „radykalnej mniejszości”

Kolejny atak terrorystyczny, kolejne łzy, modlitwy, zmiany profilowych zdjęć na facebooku i pluszowe misie… I kolejne zapewnienia, że to tylko „radykalna mniejszość”, a nie cały Islam.

Czyżby? Czy faktycznie większość wyznawców Islamu to spokojni ludzie, świetnie pasujący do naszej kultury? Czy faktycznie radykalna jest tylko mała garstka „fanatyków” z ISIS?

Prześledźmy trochę danych:

  • Indonezja: Ponad 200 milionów wyznawców Islamu. W badaniu z 2009 roku prawie 50% z nich stwierdziło, że popiera Prawo Szariatu – nie tylko w swoim kraju, ale też na całym świecie. 70% uważa, że za ataki terrorystyczne w USA są w pełni usprawiedliwione. To daje nam jakieś 140 milionów radykalnych islamistów w samej Indonezji.
  • Egipt: Około 80 milionów wyznawców Islamu – 65% z nich chce rygorystycznego Prawa Szariatu u siebie i w każdym muzułmańskim państwie. 70% ocenia działania Bin Ladena pozytywnie lub po części pozytywnie. Czyli kolejne 55 milionów radykalnych islamistów.
  • Pakistan: Około 180 milionów wyznawców Islamu – ponad 75% życzy sobie rygorystycznego Prawa Szariatu w każdym muzułmańskim państwie. Dodajemy 135 milionów radykalnych islamistów.
  • Bangladesz: Około 150 milionów wyznawców Islamu. W badaniu z 2013 roku ponad ćwierć uznała, że ataki samobójcze są czasami usprawiedliwione, a ponad 80% domaga się oficjalnego uznania Prawa Szariatu. Aż dwie trzecie uważa, że honorowe zabójstwa kobiet są sprawiedliwe. Doliczamy 120 milionów islamskich radykałów.
  • Nigeria: Około 75 milionów wyznawców Islamu. Ponad 70% jest za Prawem Szariatu, co daje ponad 50 milionów kolejnych radykałów.
  • Iran: Prawie 75 milionów wyznawców Islamu. Aż 83% popiera Prawo Szariatu – kolejne 60 milionów radykałów.
  • Turcja: Prawie 75 milionów wyznawców Islamu – prawdopodobnie najmniej radykalne państwo muzułmańskie. Mimo to ponad 30% uważa, że honorowe zabójstwa kobiet są „czasami usprawiedliwione”. To ponad 20 milionów kolejnych radykałów.
  • Maroko: Ponad 30 milionów wyznawców Islamu. Ponad 75% popiera Prawo Szariatu – kolejne 25 milionów radykałów.
  • Irak: Ponad 30 milionów wyznawców Islamu. Prawie 80% uważa, że honorowe zabójstwa kobiet są „czasami usprawiedliwione”. Dodajemy 25 milionów kolejnych radykałów.
  • Afganistan24 miliony wyznawców Islamu. Ponad 75% wypowiedziało się, że honorowe zabójstwo kobiety „od czasu do czasu” to nic złego. Zawrotne 99% opowiada się za oficjalnym uznaniem Prawa Szariatu – doliczmy zatem 24 miliony radykałów.
  • Jordania: Ponad 6 milionów wyznawców Islamu. Ponad 60% popiera Hamas. To daje niecałe 4 miliony radykałów.
  • Palestyna: Ponad 4 miliony wyznawców Islamu. 80% ocenia działania Bin Ladena pozytywnie lub po części pozytywnie. Prawie 90% popiera ataki terrorystyczne na Izrael, tyle samo uznaje Prawo Szariatu. Doliczmy kolejne 4 miliony radykałów.

W Europie i USA nie jest dużo lepiej:

  • Francja: Prawie 5 milionów wyznawców Islamu. Aż 35% z nich twierdzi, że ataki samobójcze są „czasem usprawiedliwione”. Przypominam, że mówimy tu o Francji, gdzie Muzułmanie traktowani są lepiej, niż gdziekolwiek indziej. Doliczamy ponad 1,5 miliona radykałów.
  • Wielka Brytania: Prawie 3 milionów wyznawców Islamu. Prawie 80% domaga się skazania karykaturzystów Mahometa. Czyli kolejne 2 miliony radykałów.
  • Stany Zjednoczone: Ponad 2,5 miliona wyznawców Islamu. Prawie 15% twierdzi, że przemoc wobec innych jest „usprawiedliwiona”, a prawie 20% popiera działania Al-Kaidy. Dodajmy jeszcze te pół miliona radykałów.

Podsumujmy:

Ponad 940 milionów wyznawców Islamu z wyżej wymienionych krajów – z tego około 680 milionów radykalnych islamistów. Nie mamy danych z innych krajów, jak Algeria, Arabia Saudyjska czy Jemen, ale moim skromnym zdaniem można spokojnie uznać, że ilość radykalnych wyznawców w tych państwach będzie podobna.

Jak widać statystyki nie potwierdzają czegoś takiego jak „pokojowy islam”. To mit, która wciska się nam, by nas uciszyć i uspokoić. Byśmy, po raz kolejny w naszej chorej i zniszczonej zachodniej cywilizacji, wyzbyli się naszych instynktów, emocji i intuicji, które warunkują nasze bezpieczeństwo i przetrwanie.

Radykalna mniejszość nie istnieje. Istnieje radykalna większość Muzułmanów.

I ten mit „radykalnej mniejszości” co chwila dosłownie zabija niewinnych ludzi. I będzie zabijał dopóty, dopóki nie zaczniemy słuchać własnej intuicji i używać wyobraźni. Dopóki nie zaczniemy myśleć samemu i przede wszystkim – szukać odpowiedzi na własną rękę, a nie „żywić się papką” serwowaną nam przez media.
Mamy przed sobą poważny i skomplikowany problem. Nie rozwiążemy go samym współczuciem i potępianiem terroryzmu. A już na pewno nie szerzeniem nieprawdziwych informacji i haseł, jak właśnie „radykalna mniejszość”

Źródła badań do wyszukania na: PewResearch.org

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

38 myśli nt. „Mit „pokojowego” islamu i „radykalnej mniejszości””

  1. Jeżeli, już w słowie Muzułmanin, lub Islam jest wplecione słowo radykalny to te dwa pierwsze słowa możemy już wykluczyć. To już nie są Muzułmanie tylko zwykli szubrawcy i przestępcy, oczywiście, nie można wykluczyć tylko jednego, że te osoby zostały wychowane w wierze Muzułmańskie, a że potem odchodzą od nauk Mahometa i usprawiedliwiają swoje przestępczą działalność religią to nie ma nic wspólnego z Islamem. Zadam tu wam pytanie, czy ktoś przeczytał Koran od deski do deski z głową nie byle jak,kolejne pytanie, czy ktoś przeczytał wszystkie Hadisy czyli tzw „pamiętnik” Mahometa.Dodam? Bo ja mam mam koran ale wydane przez gminę Muzułmańską Ahmadiya., to zupełnie inni Muzułmanie niż Sunici czy Szyici.Oczywiście mogę zgodzić, że nie można odróżnić prawdziwego Muzułmanina, od terrorysty, nikt nie ma napisane na czole jestem terrorystą.Ale nie wolno wszystkich Muzułmanów mieszać z terrorystami..

    Lubię to

    1. W którym momencie artykuł mówi wg Ciebie że „wszyscy” muzułmanie są terrorystami. Artykuł mówi tylko o stopniu zradykalnienia ogólnego Muzułmanów na całym świecie. Mówimy o procentach, o skali. 60% to nie 100%. Większość to nie wszyscy.

      Lubię to

    2. Koran jest jeden i taki sam dla wszystkich muzułmanów. I wszystkich obowiązuje tak samo. Najbliższy do oryginału jest Koran Bielawskiego i nim należy się sugerować.Zbiorów hadisów jest kilka w tym najbardziej wiarygodny al Bukhariego. Przeczytałeś Sirę? A co ta Sira mówi o prześladowaniu przez Mahometa niewiernych? Może przeczytałeś jak kazał wymordować Żydów w Medynie?Albo jak kazał mordować artystów. Proponuję poszukać pozamuzułmańskich źródeł wiedzy.

      Lubię to

  2. Prosze pocztac A. HIRSI ALI. „Nomadka”, „Niewierna”. Znajdzie tam Pani fakty w ujeciu mniej pozbawionym emocji niz Pani wypowiedz. Rozumiem, ze niepokoiła sie Pani o osobe bliska i stad emocjonalny wpis. Natomiast warto poszerzac wiedze w tematach waznych dla nas; zasadniczo Pani tekst przez uproszczenia i przejaskrawienia staje sie manipulacja…a nie przypuszczam, aby to bylo Pani celem.

    Lubię to

    1. Po pierwsze mój tekst nie jest zbytnio emocjonalny – był pisany na spokojnie, po wielu przemyśleniach. Po drugie – nie było i nie jest moim celem manipulować – tego się wystrzegam. Po trzecie – tekst nie zawiera żadnych uproszczeń i przejaskrawień. Jeśli mi to zarzucasz to bądź tak odpowiedzialny i podaj konkrety, które opalają moje tezy.

      Nie zmienimy tej chorej sytuacji dopóki nie zmienimy siebie. Dopóki nie zaczniemy otwarcie rozmawiać na ten temat, a nie chować się za murkiem bezpiecznej politycznej poprawności i „bezemocjonalności”.

      Lubię to

  3. Czy ja dobrze zrozumialam? Kazesz wszystkim pracowac , bo nie beda mieli na chleb? A wzielas pod uwage ze czasem tej pracy po prostu nie ma? Czy zakladasz, ze dla kazdego kto chce pracy dostanie ja od tak, mowisz masz….
    I moje drugie spostrzezenie – mam wrazenie ze w tych wszystkich konfliktach biora udzial ludzie potezni ,bardzo potezni.. Zauwazylas ze swiat w ostatnich latach jest niespokojny i w koncu gdzies zacznie sie wojna… Na ktory kontynent nie spojrec tak jakies walki jakies zamieszki. Moze tak naprawde chodzi o to zeby pozbyc sie czesci ludzkosci bo coraz trudniej ja wyzywic…. Mozna przeciez podpuszczac kogo trzeba a potem czekac na efekt domina…. Tyle lat spokoju i nagle w ciagu kilku lat zrobilo sie bardzo niespokojnie, moze po to zeby zmniejszyc populacje. A gdzie nie zaczac mieszac jak nie wlasnie religijnie … O arsenalach broni nie wspomne ktora trzeba uzyc zeby pozbyc sie starej, budowac nowa i dac prace milionom z tej branzy? nie myslalas o tym?uwazasz, ze to wszystko to tylko islamisci ze swym fanatyzmem?

    Lubię to

    1. Praca zawsze jest. Pracy brakuje tylko w socjaliźmie, bo w sztuczny sposób ogranicza rynek. Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ja się żyje w „jedynym słusznym systemie” całe życie, ale tak po prostu jest.

      Oczywiście, że za wszystkim stoją „ludzie potężni”, od zawsze tak jest. Dlatego piszę tego bloga. Dlatego poruszam niewygodne i trudne tematy. Bo to jedyny sposób, by ludziom pomóc uwolnić się spod tej władzy. Dziś nie mamy niewolnictwa przymusowego – mamy dobrowolne.

      A co do wojny – to będzie, nawet nie jedna, ale nie z powodu ilości ludzi tylko raczej z… braku. Bo nie ma już komu kredytów dawać, na kim budować piramidy finansowej.

      Ale to nie ma nic wspólnego z kulturą muzułmańską. Kultura muzułmańska zawsze taka była. Państwa muzułmańskie nie uczestniczą w tym cyrku ekonomicznym. Jeśli będzie wojna to pomiędzy Chinami i USA.

      I nawet gdyby USA jutro zbombardowało całe państwo islamskie to i tak problem kultury muzułmańskiej pozostaje – co ilustrują powyższe dane.

      Lubię to

      1. No nie, co do tej ilosci pracy to sie nie zgodze… ale … never mind 🙂
        Jesli chodzi o wojny to chcialam tylko uscislic ze nie chodzi mi o takie „wojenki” tylko Wojne – przez duze W.
        A jesli chodzi o kulture muzulmanska to o tyle ma to cos wspolnego z cyrkiem ekonomicznym, ze jest to wg mnie kultura religia latwo zapalna taka w stylu” no co podskoczysz mi, podskoczysz?”
        Piszesz, ze jesli bedzie wojna to raczej z braku ludzi. Ok, tylko od wojny ich nie przybedzie. Mozna oczywiscie powiedziec, ze wtedy buduje sie piramidy finansowe na biedzie, i mozliwe ze tez tak jest 🙂
        Panstwa muzulmanskie nie uczestnicza w tym cyrku (chociaz – …. spojrzmy na Dubaj)
        Ale te tragedie rozgrywaja sie przeciez w panstwach poteg ekonomicznych, prawda? Jak np we Francji…
        Rozumiesz co mam na mysli?

        Lubię to

        1. W USA czy Hong Kongu nie było nigdy ludzi bez pracy. Bo by umarli z głodu. Takie są prawa wolnego rynku i na tym zbudowano potęgi – niestety Socjalizm nie może poszczycić się takimi osiągnięciami.

          Mi też chodzi o wielką wojnę, a nie żadne wojenki. Jak kończą się rezerwy – w tym ludzkie, to musi dojść do starć.

          W całej swojej analizie zapominasz o jednej bardzo istotnej rzeczy – „władcy” tego świata to psychopaci. Psychopaci nie myślą tak jak Ty. Oni myślą zupełnie inaczej, ich tok myślenia nie jest nigdy racjonalny. Dlatego co chwilę mówimy, że w „głowach nam się nie mieści co ta władza wyprawia”.

          Lubię to

        2. Widzialam reportaz na temat Dubaiu z ukrytej strony. Jezeli jestes z dobrej rodziny ze znajomosciami lub wplywami to masz szanse, jak nie to czekaja cie tylko slamsy.

          Lubię to

  4. Catherine Sophie, jakie zatem widzisz rozwiązanie by odróżnić złych Muzułmanów od tych dobrych, by w dalszej kolejności móc wprowadzić kary dla tych pierwszych? Co Twoim zdaniem powinny zrobić państwa jak Niemcy, Francja? Dziękuję.

    Lubię to

    1. Wystarczy traktować wszystkich na równi i po prostu wsadzać do więzień tych, którzy popełniają przestępstwa, niezależnie czy są uchodźcami, trzecim pokoleniem imigracji czy wizytantami z Marsa. Obecnie mamy jakąś dziwną politykę tolerancji.

      Druga, oczywista sprawa to likwidacja systemów socjalnych – dla wszystkich, nie tylko imigrantów. Wolny rynek i albo pracujesz, albo głodujesz, motywację do zmian by znaleźli wszyscy, niezależnie od wyznania.

      Jak ktoś mi mówi, że musimy im pomagać, bo inaczej właśnie będą się radykalizować to nie wiem co powiedzieć… Przecież oni się radykalizują DZIĘKI naszej pomocy finansowej, a nie odwrotnie.

      Lubię to

      1. Powiem tak. Ja sama widze, ze znalezienie pracy za granica jest trudniej czasami znaleść dla mnie emigrantki niz takiemu Francuzowi, I to nie dlatego, ze jestem z Polski, ale dlatego, ze nie mam francuskiej matury. Dlatego wierze, ze kazdemu emigrantowi jest trudniej znaleść prace. Jezeli sie im od razu nie pomoze np. z nauka jezyka, to lepiej ich wogole nie przyjmowac, bo oni z biedy zaczna kraść, albo sie zradykalizuja. Tutaj we Francji sa raczej edukowani. Radykalowie z Francji to poprostu ci co mieli pranie mozgu. Wszystkie te ich Mekki Islamu Salafistow zostaly juz zamkniete. Pozno, bo pozno, ale juz je zamkneli. U nas w Polsce nam to raczej nie grozi, bo sie uczymy na bledach innych.

        Lubię to

    1. Zrobię o tym artykuł, albo video nawet – o ludziach, którzy swoją aprobatę dla innych uzależniają od poglądów czy faktów.

      Jeśli nie masz szacunku dla kogoś, bo poruszył niewygodny temat to nie miałaś go nigdy.

      Takie zachowanie jest głupie, bo szkodzisz nim tylko i wyłącznie sobie samej. To Ty czerpiesz informacje od mnie, czytając bloga, nie odwrotnie. Ja nie wiem nawet kim jesteś.

      Lubię to

  5. Zgadzam sie z tym co mowi Emilia. Spotkalam duzo mulzumanow w Anglii I we Francji, zawsze bardzo mili, ale przez te ataki terrorystyczne, to oni nie maja zycia, bo wszyscy juz maja steorotyczne myslenie na temat islamu. Te wszystkie statystyki ktore autorka artykulu napisala na temat tego, ile ludzi jest za, a ile przeciw napewno sa wymyslone, bo oni sie boja swojego rzadu. Tam w tych krajach nikt sie Ciebie nie pyta o zdanie. Nie wierze, ze ktos chodzil z domu do domu I pytal sie o zdanie o tym co mysli na ten, czy inny temat. Przypomnijmy sobie jak to jest w rezimie….A moze autorka artykulu za mloda by pamietac te czasy rezimu w Polsce.Uwazajcie, bo bycie nacjonalista moze prowadzic do nazizmu…..

    Lubię to

    1. Charlie Manson też jest miły. Serio, ma nawet fankluby. Nie zmienia to faktu, że jest psychopatą i zamordował masę osób.

      Mówienie, że statystki są zmyślone, bo Muzułmanin na ulicy we Francji jest „miły” jest co najmniej niedorzeczne.

      Oczywiście, że większość Muzułmaninów żyje w lęku przed innymi, swoim przywódcą, itd. Ale to nie znaczy, że są dobrymi ludźmi, wyznającymi nasze wartości.

      Jeśli ktoś przystawi Ci pistolet do głowy i każe zastrzelić innego człowieka i to zrobisz – czy to zmienia fakt, że człowiek nie żyje? Nie.

      I tak samo popieranie chorej kultury przez Muzułmaninów pod przymusem nie zmienia tego, że giną niewinni ludzie w EU.

      Lubię to

    2. @Katarinavitt2
      W Polsce też mamy muzułmanów od trzystu lat. To są „polscy Tatarzy”. Są patriotami, udowodnili to choćby podczas ostatniej wojny. Oni znaleźli się tu, uciekając przed islamizacją południa Europy. Gdyby jakimś cudem Polska stała się krajem muzułmańskim, to oni będą pierwszymi ofiarami ze względu na „odstępstwa od wiary”.
      Żadne państwo nie powinno promować jakichkolwiek mniejszości na swoim terytorium, ponieważ państwo ma stać na straży prawa takiego samego dla wszystkich. Jeżeli jakaś mniejszość może więcej, to z tego korzysta i to budzi ogólną niechęć wobec niej. Przyczyna i skutek. Do tego należy jeszcze dodać charakter islamu i mamy wybuchową mieszankę nachalnej mniejszości, która próbuje narzucić innym swój radykalizm. Co z tego, że jednostki są miłe, jeśli „za mordę” trzymane są przez grupę?

      Lubię to

    3. wszyscy bardzo mili bo chcieli cie przeleciec. taka prawda. ja tez spotkalem duzo muzulmanow, z wieloma pracowalem, z kilkoma nadal pracuje. wiesz dlaczego maja do mnie szacunek? nie podlizywalem im sie, wrecz odwrotnie, pare razy doszlo do ostrej spiny, ale pozniej byli milutcy i grzeczni. za to ci ktorzy im sie podlizywali, uwazali za milych itp. zawsze pozniej plakali. moglbym znacznie wiekszy wpis wrzucic jakbym chcial opisac tylko i wylacznie swoje doswiadczenia z nimi. a zdecydowana wiekszosc z nich byla wlasnie „mila, sympatyczna” no po prostu do rany przyloz, szczegolnie jesli chodzi o kobiety.
      dlatego mam pytanie do Ciebie Catherine, jak wyglada sytuacja z muslinami na karaibach? ja niestety tez przewiduje wojne w europie, i chce uciec jak najdalej, w jakies spokojne miejsce, ale w miare rozwiniete.

      Lubię to

      1. Taka, że ich nie ma prawie. A jeśli podskoczą kiedykolwiek na kobiety to Kreole zrobią im tu taką jesień średniowiecza jakiej nie znali w historii 😀 Plusy patriarchatu i silnych społeczności 🙂

        Lubię to

  6. Zacznijmy od statystyk, a właściwie sondaży, służą one generalnie do fałszowania lub urabiania ludzi, a nie przedstawiania realiów. Niezależnie od tych danych, problemem nie jest islam lub jego mniej czy bardziej radykalni wyznawcy (ani żadna inna grupa ideologiczna, choćby byli wyznawcami krwawej Kalii, czy też innej, jeszcze glupszej czy krwawej ideologii) problem tkwi w państwie-a dokładniej w niemożności zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom i przestrzegania prawa, które jest wspólne nam wszystkim. W zdecydowanej większości mamy państwa, w których jest ono tworem świeckim, oddzielonym wyraźnie od warstwy religijnej społeczeństwa-więc czemu jest takie niezdarne i nie potrafi robić tego, do czego jest zobowiązane ( i na poczet czego nas opodatkowuje). Rozwiązanie tego problemu, uchroni nas nie tylko przed tym, ale i każdym innym problemem-to się nazywa rozwiązanie podmiotowe (systemowe) a nie przedmiotowe. Nie można się skupiać na skutkach i walczyć z nim (strata czasu i energi), ani tylko likwidować problem (islam-podobnie jak przy skutkach, do tego dochodzi niesprawiedliwość/nienormalność takiego rozwiązania). Likwidując przyczynę (słabość i zależność nadzoru nad przestrzeganiem prawa/bezpieczeństwem od zewnętrznych wpływów) nie tylko mamy rozwiązany problem najmniejszym nakładem środków i najsprawiedliwiej, ale i jesteśmy zabezpieczeni do przodu na wszelkie tego typu zagrożenia.

    Lubię to

  7. W Polsce, dokładnie o tym mówi Miriam Shaded, która nawet chce „zdelegalizować islam”, co nawet nie wydaje mi się możliwe.

    Lubię to

    1. Jestem za, tyle ze islam i radykalni to salafisci to co innego. To jeden z rodzajow islamu, a my Polacy, wiekszosc chrzescijanie, mamy zero przestepczosci? Latwo kogos oceniac z gory…Ile gwaltow, przemocy wobec kobiet I dzieci, chrzescijanie niby to pokojowi ludzie wg biblii…

      Lubię to

      1. Ale co ma jedno do drugiego? U nas jest jakiś % przestępstw więc mamy tolerować i rozumieć, że w krajach muzułmańskich jest tego % kilkakrotnie więcej?

        Z całym szacunkiem ale to jest głupie. To, że u nas zdarzają się przestępstwa nie oznacza, że nie możemy tego piętnować i rozumieć, że 10% przestępców w społeczeństwie to nie to samo co 70%…

        Lubię to

      2. ile gwaltow? prosze, bylo glosno ostatnio o wpisie jednego ze szwedzkich policjantow, podal ilosc przestepstw (w tym gwaltow) dla swojego miasteczka, z takiego „zwyklego” tygodnia, nie jakiegos szczegolnego. z ciekawosci na szybko poszukalem danych z Polski. niestety znalazlem tylko za 2015 i dla calego kraju, wiec podzielilem to przez ilosc wojewodztw i ilosc tygodni w roku. srednia, dla polskiego CALEGO wojewodztwa, byla ponad 5 razy nizsza od ilosci z malego (ok 100tys mieszkancow) miasteczka w szwecji, nawet nie w poblizu jakiejs metropolii.
        i nie ma czegos takiego ze ten islam jest dobry a ten niedobry. polecam niedawne slowa „polskiego” zawodnika mma, mehmeda khalidowa „– W islamie nie ma pojęcia „niepraktykujący” muzułmanin. W Polsce się mówi, że ktoś jest katolikiem, ale nie praktykuje. U nas tak się nie da: nie praktykujesz, to nie jesteś muzułmaninem. A jeśli praktykujesz, to jesteś fundamentalistą, jesteś – mówi się – radykalnym muzułmaninem. To tylko słowa. Niepotrzebne. Albo jest się muzułmaninem, albo nie, nie da się być troszkę – tłumaczy”

        Lubię to

  8. Hej, Catherine Sophie mam do Ciebie pytanie nie związane z postem. Jestem po prawie I zastanawiam się jakie były by szanse na znalezienie pracy na Karaibach. Czy mój zawód byłby tam uznany? Jeśli wiesz coś na ten temat byłabym Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź.

    Lubię to

  9. Najgorsze jest to, że ten cały fanatyzm wcale NIE jest oparty na religii, którą się zasłania. Znajomy muzułmanin zapytany o to, czy jego religia rzeczywiście każe kobietom kompletnie się zakrywać, pokręcił głową i odpowiedział, że religia mówi jedynie o ubieraniu się skromnie i zakrywaniu włosów. Burki etc. wymyślili ludzie.

    Myślę, że fakt, że aż tyle osób popiera prawo szariatu wynika z braku edukacji. Ludźmi niewyedukowanymi rządzi się łatwiej, łatwiej też manipuluje. W ten sposób wystarczy mała grupka fanatyków, żeby pociągnąć za sobą rzesze „wyznawców”. Ludzie wyedukowani (w większości) potrafią myśleć samodzielnie. Rodziny muzułmańskich studentów z mojej uczelni są normalne.

    Przypomina mi się w takich sytuacjach znajoma z Chin, która zapytana dlaczego Chińczycy nie walczą z reżimem, odrzekła „a po co mamy mieć problemy?”. Tutaj jest to samo. Niby wszyscy są przeciwko radykalnemu islamowi, ale nikt nic nie robi, bo „po co mam mieć problemy?”.

    Lubię to

    1. Zgadza się. I my nie pomagamy tym „normalnym” Muzułmanom pokazując strach i akceptację dla tych fanatycznych. Czas zacząć nazywać rzeczy po imieniu, a nie postulować wiecznie tolerancję. Są limity tolerancji w każdej kulturze, właśnie dlatego, że są wartości, które definiują jej funkcjonowanie. Zachodnia kultura traci swoje wartości – nic dziwnego, że tolerancja bije kolejne rekordy. Niebawem pewnie i pedofilów zaczną tolerować bo „mieli ciężkie dzieciństwo, nie piętnujmy ich”…

      Lubię to

      1. Zakladam ze autorce pytania chodzi o to ze islamista juz jest sam w sobie radykalny. Btw swietny artykul! Mamy doczynienia z ze zderzeniem cywilizacji a Europa jest niewolnikiem politycznej poprawnosci.

        Lubię to

          1. tak sie tylko wydaje. naprawde poznalem ich wielu, i wiele z nimi rozmawialem. dlatego temat islamu tak mocno mnie rusza. ludzie zyja w bledzie, myslac ze to tacy sami ludzie jak my i ze pragna tego samego. falsz jest wpisany w istote islamu. naprawde zglebilem temat z kazdej strony (podobnie jak kiedys chrzescijanstwo, nawet swiadkowie jehowy wymiekli w dyskusji ze mna, a uzywalem tylko argumentow jakie znalazlem w biblii, nic wiecej)

            Lubię to

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s