Jak odnaleźć swoje zewnętrzne „Ja”

Artykuł został przeniesiony na stronę

logo1

Przejdź do artykułu

29 myśli nt. „Jak odnaleźć swoje zewnętrzne „Ja””

  1. Ps.angelina Jolie nie jest Poznym Latem tylko soft muted Autumn…..wg.podzialu 18-tkowego:) i w takich tez barwach jej najpiekniej.

    Polubienie

    1. Wiele osób robi ten błąd. Angelina ma cerę chłodną i lepiej jej w różu/szarości niż w beżu. Ludzie sugerują się tym, że w beżu jej dobrze, ale taka natura podtypów na granicy, ona jest mocno na granicy z jesienią i ma wiele jej cech, ale cera jest z typu letniego. Polecam popatrzeć na jej zdjęcia z dzieciństwa. Makijaż i farbowanie ją mocno zniszczyły i usztuczniły.

      Polubienie

  2. W czerni mlodziej i lepiej.Ja widze kolor oczu….w blondzie naturalnym dalam Ci 10 lat na starcie wiecej.Nie wiem jak to wygladalo na co dzien-oceniam fotografie.

    Polubienie

    1. Dlatego właśnie po jednym zdjęciu nie ocenisz typu. Zdjęcia z czarnymi włosami są silnie fotoszopowane, bo na oryginalnych wszystko wygląda tragicznie. Zdjęcie obecne ma mocno przekłamane barwy w kierunku sepii, bo jest w pomieszczeniu. Narprawdę, nie sugeruj się nigdy jednym zdjęciem i samym zdjęciem danej osoby. W analizie chodzi nie o kolory Twoje, tylko o kolory, z którymi Twoje kolory współgrają.

      Polubienie

  3. Również byłabym wdzięczna za ocenę jakim jestem typem 😀
    Wydaje mi się, że późne lato, ale nie jestem pewna czy moja skóra jest bardziej chłodna czy ciepła. Zawsze mam problem z doborem podkładu mineralnego 🙂 Latem widać złote nitki w moich włosach.

    Polubienie

  4. Bardzo fajny artykuł! Jesli chodzi o mnie to od kilku dobrych lat się nie maluje (albo delikatnie – typu podkład + tusz), włosów nigdy nie farbowałam… (mam silną alergię na kalafonie, lakiery, farby – dlatego nawet nie próbuję farbowac włosów!). Zainteresowałam się tematyką doboru kolorów, makeupu etc niedawno, ponieważ szukałam jakieś makijażystki na swoj ślub. Przegladałam na prawdę dużo makijazystek i bardzo cieżko było znaleść osobę, która dobrze maluje i podkreśla urodę! W wiekszości było widać czerwoną szminkę, obrysowane kredą oczy, czarne brwi, a nie np kolor oczu i twarz… wszyscy mi mówili, że jak zwykle za bardzo się czepiam, a tu proszę! Artykuł od Ciebie 🙂 chociaż sprawa nie do końca jasna w moim przypadku, ciezko mi okreslic moj typ urody, mam skórę raczej hm.. oliwkową? ale moja twarz zawsze była jasna mimo, że spędzam prawie całe dnie na zewnątrz i opala mnie na brązowo. Oczy zielone, ciemne brwi/rzesy, włosy brązowe… Wydaje mi się, że idę raczej w stronę ciepła niż zimna… Swoja drogą znalazłam Twój blog tydzień temu przez przypadek i właściwie nie mogę przestać go czytać! Widzę, że bardzo podobnie myślimy, chociaż Ty jesteś już daleko ‚przede mna’ i co daje mi niesamowitą inspirację 🙂 pozdrawiam!

    Polubienie

  5. Pod wpływem twoich artykułów na temat typów urody natknęłam się w internecie na typy urody wg Davida Kibbe. Jest to klasyfikacja wg rysów twarzy i budowy ciała. Jestem ciekawa czy słyszałaś o tym? Co sądzisz? Mnie to bardzo zaintrygowało. I mam jeszcze jedno pytanie skąd posiadasz wiedzę na temat typów urody?
    Pozdrawiam
    Agata

    Polubienie

    1. Z wielu źródeł, ten temat interesuje mnie od dawna, a z teorią kolorów mam do czynienia od dziecka. Analiza kolorystyczna nie różni się wiele od kolorystyki np. w malarstwie – te same zasady. Poszukam o tym Davidzie Kibbe, dziękuję!

      Polubienie

  6. A ja sobie skopałam kolor włosów 😦 Miałam intensywnie ciemny brąz, ale bardzo młodo zaczęłam farbować… Czego ja tam nie robiłam… W efekcie teraz odrastają mi włosy płowe, normalnie wyglądają, jakby ktoś je bardzo długo prał w zbyt wysokiej temperaturze 😉

    Na razie plan jest taki, że ratuję się henną. Mam nadzieję, że kiedyś może głowa się zregeneruje i wróci mój pierwotny naturalny kolor 🙂

    Polubienie

  7. Mi też się kiedyś (w wieku 16-20 lat)wydawało, że muszę się malować, bo bez wymazianych oczu i ust jestem nudna, brzydka itd. Ale alergia na chemię zmusiła mnie do ograniczenia kolorowych kosmetyków kiedy miałam 20/21 lat. Od tamtej pory maluję się bardzo rzadko i bardzo oszczędnie. Zawsze kiedy kupuję piwo muszę pokazać dowód osobisty chociaż nikt nigdy o niego nie pytał kiedy byłam pomalowana. A mam 26 lat 🙂

    A co do siwych włosów to mam ich sporo ale odkąd przestałam się farbować prawie ich nie widać bo pasują do reszty włosów. 🙂 W sumie to je nawet lubię 🙂

    Polubienie

  8. Zgadzam się, że naturalny wyglad jest najlepszy jednak nie wykluczalabym calkowicie farbowania włosów. Są osoby które siwieją w bardzo młodym wieku i to naprawde postarza. Dlatego uważam ze farbowanie w tym wypadku odmladza jednak musi to być kolor jak najbardziej zbliżony do naszego maturalnego koloru. Ostatnio poznałam 35 letnia dziewczyne ktora przez masę siwych włosów wygladala co najmniej na 45. Sama tylko raz w zyciu rozjaśniłam sobie włosy pasemkami i na codzien nie robię makijazu i chyba to się sprawdza bo zawsze dają mi mniej lat niż mam w rzeczywistości. Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Oczywiście, że można. Aczkolwiek:
      1. Farbowanie tradycyjne to masakra dla zdrowia. Tzn. masz gigantyczną szansę na raka. Czy warto? Wg mnie nie. Są naturalne metody, tak na marginesie, oczywiście wymagające więcej cierpliwości, ale też dające lepszy efekt, jak zawsze.
      2. Przedwczesne siwienie to kwestia diety i stylu życia. Niestety. Stres i brak wartości odżywczych robi swoje. Ja jestem najlepszym przykładem – masa siwych włosów już lata temu, dziś – niezauważalne.

      Wiem, że to brzmi śmiesznie i też się z tego kiedyś śmiałam, jak zaczynałam dietę pierwotną i ludzie mi pokazywali takie rzeczy. Ale czy faktycznie nie jest tak, że włosy potrzebują składników odżywczych by być zdrowe i piękne?

      W naszej kulturze siwienie kojarzy się źle i dziwi mnie to trochę. Ja jak osiwieje, to będę się cieszyć z nowego koloru włosów. Nazwijmy to farbowaniem od natury. Odcień siwości jak już wspomniałam też znów nie popsuje urody – bo to dalej będą nasze barwy. Nie powiem, że „nie mogę się doczekać”, ale powiem, że cholernie mnie ciekawi jak będę wyglądać w siwej czuprynie:D Traktuję to po prostu jak nowy etap w życiu, z którego trzeba się cieszyć, a nie maskować.

      Polubienie

  9. Nie mogę się z Tobą zgodzić. Większość kobiet mieszkających w Polsce ma mysi – nijaki kolor włosów. Wystarczy go trochę rozjaśnić, by rozświetlić twarz, lub przyciemnić, by dodać wyrazistości. Efekt odmładzania gwarantowany. Ponadto co z włosami siwiejacymi? Tu też uważasz że natura jest najlepsza i tylko gdy się na nią decydujemy wyglądamy młodo? Otóż natura jest świetna ale do 20 roku życia, wtedy nie potrzeba nam jeszcze ani farb ani makijażu 😉

    Polubienie

    1. Oczywiście! Ja mam właśnie ten mysi kolor – to jest typ Stonowany (Późne Lato/Wczesna Jesień). Włosy mysie nie nadają się do farbowania, żadna farba nie potrafi z nich wydobyć naturalnego piękna. Wystarczy je zostawić słońcu i natura zrobi swoje.

      Nam się wydaje, że przyciemnianie/rozjaśnianie dodaje nam „koloru” nasycenia, jak mamy taki typ urody – bo tego właśnie nie mamy. Tak samo typy głębokie, nasycone chcą się rozjaśniać, odbierać sobie koloru – popatrz na te wszystkie „Shakiry” usilnie próbujące sobie rozjaśnić cerę i włosy…

      Włosy siwe nie mają znaczenia, bo znów – nie ma dwój takich samych siwych włosów. Nawet posiwiała – nasza czupryna nadal pasuje do naszej kolorystyki. Są blond-siwości i ciemniejsze siwości. Popatrz na niektóre aktorki, które się nie odmładzają na siłę – tylko pozwalają naturze robić swoje – wyglądają wspaniale. Natomiast sztuczne, nabotoksowane, farbowane starsze kobiety, robiące się usilnie na „20stkę”… No żałosne to mało powiedziane, one często wyglądają jak potwory.

      Wiem, że to jest dość trudne do zrozumienia, tak jak pisałam – przez pół życia też wierzyłam, że muszę się „podkolorować”. Ale prawda jest taka, że nigdy nie byłam z siebie zadowolona. Dopiero gdy zostawiłam to wszystko i pozwoliłam, by zajęła się mną natura – czuję się piękna. I od innych też słyszę „pięknie wyglądasz”, a nie „masz ładną bluzkę/sukienkę/itd.”.

      A tak na marginesie – typ „mysi” czyli stonowany jest w Polsce uważany za nudny, nijaki – tylko i wyłącznie dlatego, że stanowi jakieś 70% społeczeństwa. W Grecji typ zimowy jest nudny i greczynki chcą być „blond”… To normalne. Chcemy, by nas zauważono – i każdy typ wyróżniający się będzie nam się wydawał „ciekawy”. To znów prawa natury 🙂

      Z ciekawostek – większość najlepszych modelek na świecie to właśnie te nasze „polskie” stonowane typy – Cara Delvigne, Gisele Bundchen, Kate Moss… Nawet Angelina Jolie jest Późnym Latem… 🙂

      Polubienie

      1. Ja też jestem takim polskim mysim bladawcem. Też mi się wydawało, że jestem nudna i nijaka. Któregoś razu ktoś powiedział mi coś miłego: nadajesz się na artystkę (modelkę, aktorkę etc.) bo Twoja mdła uroda daje wielkie pole do popisu artystycznego, jesteś jak płótno, na którym można tworzyć arcydzieła.

        Oczywiście nie słuchałam i dopiero teraz, po iluś próbach widzę sens tych słów – najwięcej piękna mogę z sebie wydobyć będąc tym mdłym, „nijakim” płótnem, bo mogę na nim stworzyć co zechcę.

        Pozdrawiam

        Polubienie

  10. Tak co pół roku odbija mi na punkcie analizy kolorystycznej; dziś impulsem jest Twój post 🙂 Bardzo mi się podoba, że został napisany w sposób tak prosty i przejrzysty. Potem to już na własne życzenie sponsoruję sobie ból głowy, gdy zaczynam gubić się w detalach. Np: Zawsze wychodzi mi, że jestem jesienią, ale ponieważ nie typową, więc nie wiem, gdzie mi bliżej – do lata czy do zimy? Choć moja kolorystyka jest przygaszona, to raczej świetnie mi w czerwieniach i w ogóle nasyconych kolorach. Tzn. ja tak uważam. Być może potrzebuję opinii z zewnątrz. Sama nie wiem. Uwierzysz, że pomimo tego, iż od kilku lat pasjonuje mnie ten temat, nigdy jeszcze nie wysiliłam się na zmianę garderoby tak, by wykorzystać zgromadzoną już wiedzę? O_o Myślę, że tegoroczne lato to czas na tego typu eksperymenty 🙂 Dzięki za przypomnienie. Pozdrawiam!

    Polubienie

    1. Patrząc na Twoje zdj. profilowe zgaduję, że farbujesz włosy? 🙂 Wówczas nascycone kolory pasują do włosów nie do Ciebie – ja miałam dokladnie to samo 😀 Twoją twarz cechuje delikatność więc będę zgadywać że bliżej Ci do lata, ale to naprawdę są zgadywanki po jednym zdjęciu, niewiele warte. Musiałabyś wrócić do naturalnego koloru albo sprawdzić zdjęcia z młodości – daję sobie rękę uciąć, że będą na nich lekko popielate włosy… Jeśli tak to jesteś wczesną jesienią i dlatego przy czarnych włosach nie widać oczu…

      Polubienie

      1. Dokładnie, nie widać koloru oczu. Ogólnie załamuje mnie to, bo są ciekawe, piwne: plamka brązu nałożona na zieleń. I ta zieleń niestety taka przygaszona (chciałabym być wiosną!) :/ Tylko dwa razy w życiu zapytano mnie, czy są zielone, raz przy dobrym dziennym świetle, a raz gdy miałam zieloną bluzkę. Faktycznie włosy farbuję; z tym że jako dziecko byłam ciemną blondynką i w ogóle jestem ciemna. (Obcokrajowcy zawsze biorą mnie za Hiszpanke lub Wloszke, ale z miejscowych <tj. Hiszpan> nikt się na to nie nabiera.😂) Kolor naturalny może ze dwa tony jaśniejszy. Moja fryzjerka w Polsce zawsze dodaje popielu do farby, żeby było, jak mój naturalny kolor, więc trafiłaś!!! 🙂 Ostatnio niestety farbuję drogeryjnymi, a one wszystkie są ciepłe, takie kozakowe brązy, ale to z wygody. – Teoretycznie mam ciepły odcień skóry, bo jestem raczej żółta i fajnie się opalam (oliwka? brzoskwinia? mam już mętlik w głowie spowodowany kolorami), w dzieciństwie mówiono, że jestem śniada, ale to chyba raczej przez ciągłe przebywanie na dworze, bo zimą bledne; żyły na nadgarstku seledynowe. No ale porównując się z Latynoskami widzę w sobie jednak „chłód”. Takie przygaszenie barw, a chciałabym żeby wszystko było żywsze. Wg mojej siostry nie pasują mi brązy (typowe dla jesieni), a kolory tak. Ja z kolei źle się czuję w pastelach i beżach (taka „brudna”), ale w szafie mam dużo niebieskiego i zimnych raczej kolorów. Może to też wpływa na to, że odbieram się, jako „przygaszona”. Sama nie wiem.

        Raz zrobiłam się na blondynkę, ale to wystarczyło, żeby wybić to sobie z głowy – tamten blond podbijał moje czerwone policzki (cera naczynkowa niestety). To pomyślałam, że w ciemnych mi lepiej; najważniejsze, że przestałam zawracać sobie głowę blondami. To tyle.

        A tak w ogóle dziękuję za odpowiedź i za te kilka uwag. To bardzo miłe z Twojej strony 🙂 Wezmę je pod uwagę i popracuje nad tym 🙂

        Polubienie

        1. Hmm, w takim razie faktycznie ciężko. Jeśli masz oczy takie jakie masz to na 99% jesteś typem stonowanym – Późnym latem lub Wczesną jesienią. Możesz być mocno na pograniczu i wówczas naprawdę ciężko ocenić temp. skóry. Zrób sobie prosty test – albo podeślij mi dobre zdjęciu w naturalnym oświetleniu to Ci wfotoszopuję kolory:) – złamany, tzw. antyczny róż (to jest taki jaśniejszy, ale średnio jasny popielaty róż, ni ciepły ni zimny, coś takiego: https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/94/37/c4/9437c4f9d42c8c4278d8dbfe4a6e6b74.jpg lub lekko jaśniejszy: http://rlv.zcache.ca/beige_pink_dusty_antique_rose_color_background_poster-rdfa6ed7ce36645bdbeb3909e9e3cc145_wvu_8byvr_324.jpg

          i lekko ciepły jasny beż: http://www.porcelaingres.com/img/prodotti/collezioni/big/just_beige_light_beige_n.jpg lub: http://www.dickson-constant.com/medias/images/catalogue/api/8902-beige-zoom.jpg

          Oceń w którym Ci lepiej i czy jakiś sprawia, że twoja skóra wygląda dobrze, zdrowo?

          I na koniec sprawdź sobie taki kolor: https://www.google.com/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fwww.celinerussell.com%2Ffullsize%2Fwww.art-paints.com%2FPaints%2FAcrylic%2FPebeo%2FIridescent-Green-Blue%2FIridescent-Green-Blue.gif&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.celinerussell.com%2Fblue-and-green-art%2F8%2Fblue-paint-colors.html&docid=3sHOP6fWjwA5KM&tbnid=cyXHHH7nCQrC1M%3A&w=500&h=500&client=safari&bih=684&biw=1252&ved=0ahUKEwiVpp3Y87jNAhVHDcAKHfxjC1AQMwgxKAAwAA&iact=mrc&uact=8

          Pierwszy róż – jesteś późnym latem
          beż -wczesną jesienią
          zieleń – Latem w pełni (chłodnym latem)

          Wiosnę wykluczam, bo w czarnych włosach oczy by nie ginęły, poza tym – popielatość 🙂

          Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s