zachód słońca kobieta

Dlaczego Polska jest biedna? Bo „ludzi w życiu spotyka się dwa razy”

Jakiś czas temu po internecie krążyła taka oto historia: Matt jechał metrem do pracy. Był spory tłum i jakiś człowiek zablokował go, gdy Matt próbował wysiadać. Gdy poprosił go, by się przesunął, usłyszał: „Wal się pan!”

Tego samego dnia, nieco później, Matt przeprowadzał rozmowę kwalifikacyjną w swojej firmie. I zgadnijcie, kto się na niej pojawił, jako kandydat? Tak, „pyskaty” pan z metra… Oczywiście nie dostał tej pracy…

Krótkowzroczność to cecha ludzi biednych

drzewo

Gdy mieszkałam w Berlinie często słyszałam słynne niemieckie powiedzenie: „Man trifft sich zwei mal im Leben” – czyli „Ludzi spotyka się w życiu dwa razy. Oznacza to tyle, że nie należy źle traktować innych – bo prędzej czy później znów na nich trafimy. Nie należy palić mostów, oszukiwać, myśleć krótkowzrocznie, bo prędzej czy później przyjdzie nam za to zapłacić.

To powiedzenie sprawiło, że mocno zaczęłam się zastanawiać nad gigantyczną przepaścią w mentalności, jaka dzieli różne społeczeństwa. I nie bez powodu te, które wyznają wyżej opisaną zasadę są najbogatsze, a te, które nie – najbiedniejsze.

O Niemcach można powiedzieć wiele negatywnych rzeczy – ale jednego nie można im odmówić – są świetnie zorganizowanym społeczeństwem i jedną z najpotężniejszych gospodarek świata. I jednym z czołowych czynników, które na to wpływają jest właśnie ich podejście do innych. Myślenie długodystansowe, budowanie relacji i uczciwość. To kraj, który ma to zakodowane w swojej kulturze.

Polska mentalność

zachód słońca jezioro

W naszej polskiej kulturze jest odwrotnie. Ludzie, w większości, wyżej cenią pieniądze, sławę, itp. niż kontakty z innymi. Ile razy, jako klient jakiejś firmy, poczuliście się oszukani, zmanipulowani, zastraszeni, itd? Ile razy poczuliście się bezradni w różnych sytuacjach, w których ktoś Was wykorzystał? Ja spotykam się z tym prawie za każdym razem, gdy odwiedzam nasz piękny kraj…

W Polsce ludzie nie rozumieją, że prosperujący biznes buduje się latami, a społeczeństwo – relacjami z sąsiadem. Że wierny klient jest wart inwestycji, a pomocny sąsiad – na wagę złota. Że wszystkich należy traktować z szacunkiem, bo nigdy nie wiemy, co nam się przytrafi. Polacy myślą krótkodystansowo – szybki zysk jest wart oszustwa i partactwa.

Polacy chcą po prostu jak najszybciej się wybić ponad innych. I nie przeszkadza im ani trochę, że robią to ich kosztem. Podejście większości firm do biznesu jest co najmniej dziwne: nie dbają o klienta – nie szanują tym samym kogoś, kto sprawia, że zarabiają…

A potem dziwią się, że urzędnicy – żyjących z ich podatków – traktują ich tak samo, jak oni swoich klientów

natura ptak

W Niemczech nie spotkałam się z niczym innym jak tylko życzliwościa, chęcią pomocy i błyskawiczną obsługą przez urzędników. Oni pracują dla ludzi, bo rozumieją, że to jest ich zadanie. Tak samo jak właściciele biznesów rozumieją, że zadowolenie klienta jest ich odpowiedzialnością.

Nie wiem, czy to kwestia braku wyobraźni, czy wychowania w kraju, w którym ze względu na kulawe prawo faktycznie dorabiają się tylko cwaniacy – ale nierozumienie tej fundamentalnej zasady: „ludzi w życiu spotykasz dwa razy” – potężnie wyniszcza polską gospodarkę i polskie społeczeństwo od środka.

Siła społeczeństw

polskie góry

Ludzie to „zwierzęta stadne” i cała nasz siła i dominacja w przyrodzie bierze się ze zdolności do organizacji. A organizacja możliwa jest tylko wtedy, gdy społeczeństwo ma dla nas jakąś wartość. Im wyższa wartość – tym lepsza organizacja. I tym silniejsze społeczeństwo.

Ostatnio głównym tematem we Francji jest strajk pilotów znanej linii lotniczej AirFrance. Jest to świetny przykład tego, jak krótkodystansowe myślenie (charakterystyczne dla panującego w Europie komunizmu – tak, komunizmu – czas zacząć nazywać rzeczy po imieniu) doprowadza do upadku nawet najsilniejszych graczy.

AirFrance, tak jak wiele innych większych firm lotniczych, traci w ostatnim czasie klientów na rzecz tanich linii lotniczych. Ze względu na komunistyczne przepisy we Francji, nie może obniżyć pensji swojej kadrze z długoletnim stażem, ani tym bardziej jej zwolnić. Nawet mimo, że ta nie wypełnia swoich zadań…

ważnka

Młode firmy, takie jak EasyJet podbijają rynek, bo oferują konkurencyjne ceny – ich kadra jest młoda i firma może płacić jej dużo mniej (przynajmniej przez jakiś czas). W dodatku mają fenomenalne podejście do klienta (choć francuska część EasyJet też swego czasu strajkowała – widać to takie „hobby” w tym kraju…)

Dlaczego piloci AirFrance strajkują? Oczywiście, by wyłudzić pieniądze. Do czego to doprowadza? Do jeszcze gorszej reputacji firmy (nie znam tu osoby, która lubi tą linię, większość jej unika z wielu powodów, w tym właśnie szalenie chamskiej obsługi klientów). Co osiągną piloci swoim strajkiem?

W krótkim okresie czasu oczywiście podwyżki. Pieniądze. Ale w dłuższej perspektywie – bankructwo firmy. Nawet taki gigant, jak AirFrance po prostu polegnie na rynku, jeśli jego kadra nie zmieni swojego podejścia. Piloci są częścią tej firmy, a działają przeciwko niej. Sami strzelają sobie w stopę.

Nie bądź biednym Polakiem

góry

Krótkodystansowe myślenie jest domeną słabych społeczeństw i naiwnych ludzi. Co z tego, że osiągniesz nawet gigantyczny zysk teraz? Kiedy manipulujesz, oszukujesz, poniżasz, czy ranisz innych – tak naprawdę osłabiasz samego siebie. Bo siła każdej jednostki zależy bezpośrednio od siły jej społeczeństwa.

Pamiętam moją rozmowę podczas studiów z jednym z kolegów, który twierdził, że zarobi szybko „miliony” i kupi sobie Ferrari. Zapytałam go, co będzie robił z tym Ferrari – rozbijał zawieszenie na polskich drogach?…

Pieniądze nie rozwiążą żadnych naszych problemów bo te problemy można rozwiązać tylko wspólną pracą. Organizacją. Szacunkiem. Twoje bogactwo nie rozwiąże problemów niewygody polskiej codzienności, tak samo jak to Ferrari nie rozwiąże problemu dyskomfortu na polskich drogach. 

społeczeństwo

Nasze społeczeństwo może polepszyć tylko długodystansowe myślenie. Bogactwo mentalne. Patrzenie dalej niż czubek własnego nosa. Organizacja, a nie separacja…

Polska to kraj przepięknych ludzi. Nasza historia sprawiła, że jesteśmy w każdym zakątku świata i zawsze sobie radzimy. Bo jesteśmy jednym z najsilniejszych narodów na tej Ziemi. I posiadamy jedną z najwspanialszych kultur, jakie kiedykolwiek istniały.
I mam szczerą nadzieję, że ta kultura kiedyś dorobi się społeczeństwa, na które zasługuje…

krokus

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

49 myśli nt. „Dlaczego Polska jest biedna? Bo „ludzi w życiu spotyka się dwa razy””

  1. Zastanawiam sie, co Ty pleciesz dziewczyno?! Nie zgadzam sie absolutnie z ani jednym Twoim słowem dotyczącym mentalności Polaków i Niemców. Tak sie składa, ze mieszkam w Niemczech 2,5 roku, wiec bazuje na własnych obserwacjach, chociaż to obserwacje nie tylko moje a wszystkich Nas Polaków mieszkających w de. Uwierz mi nigdzie, ale to nigdzie i nigdy w Polsce nie spotkałam sie z takim typem człowieka jakim jest Niemiec. Nie pałam nienawiścią, rozumiem i szanuje, ze jesteśmy odmienni. Typowy Niemiec to człowiek leniwy, flegmatyczny i powolny. O jakiej dobrej organizacji mówisz? Nie zdarzyło mi sie chyba tutaj załatwić urzędowej sprawy tak jak bym tego chciała, zawsze ale to zawsze były problemy natury organizacyjnej. Dwukrotnie zdarzyło mi sie tez przeżyć niemile chwile, gdzie czułam sie jak wyjęta z powieści Kafki, ja kontra państwo, ta bezsilność i poczucie niesprawiedliwości były straszne. Nikt tez, żadna narodowość jaka znam, nie potrafi w tak złośliwy, poniżający sposób wyśmiać sie z Polaka 😉 wielokrotnie słyszałam tez zdania typu „nie podoba ci sie, to wracaj do swojego kraju” nie tylko ja! Ostatnio opowiadał mi o takim zajściu kolega ze Słowenii. Idąc dalej, nie znam bardziej chciwych ludzi niż Niemcy;) nie będę tu wymieniać przykladow bo jest i za dużo. Mentalnie Niemcy to oschle, zimne osoby, wszystko kalkulują (stad ta Twoja znakomita gospodarka) i dzięki zdaniom osób jak Ty, Niemcy maja sie za osoby wybitne i ponad inne narody. Za maska sztucznego uśmieszku kryje sie osoba zimna, chciwa i mająca Cię za nic. Taka jest prawda. Nie twierdze, ze Polacy sa super i idealni. Ale z nikim ale to absolutnie z nikim nie dogadam sie tak jak ze swoim i nie mam tu na myśli bariery językowej. Istnieje tez skrajna różnica miedzy praca Polaka, a Niemca. To co Niemcowi zajmie 3 godziny, Polak zrobi w jedna. Nikt tez nie jest tak gościnny jak Polacy, odda Ci ostatnia kromkę chleba, podobnie zreszta jak inne słowiańskie narody. Do tego Polacy sa narodem niezwykle dumnym i honorowym, polski facet jest facetem a Polska kobieta jest kobieta. Jesteśmy narodem bogobojnym i kochamy nasza kulturę. Nie mieści mi sie w głowie jak możesz pisać takie rzeczy! Jak?! To jest serio mega podle, nie przepadam za osobami, które mówią na swoich. Bardzo wiele straciłaś w moich oczach, miałam Cię za fajna, rozsądna życiowo kobietę, znalazłam wiele ciekawych artykułów na Twoim blogu, ale jestem w szoku jak można mowić zle na swoich ludzi, swoją ziemie… Wpis super słaby, oparty na absurdalnych i powierzchownych obserwacjach autorki, brak w nim miejsca na rzeczowość i konkrety, następnym razem daruj sobie tego typu artykuły pt. Widzi mi sie, bo mnie to zabolało i na pewno zaboli to rownież osoby, którym ten wpis pokaże.

    Lubię to

    1. „Nie pałam nienawiścią, rozumiem i szanuje, ze jesteśmy odmienni.”, a parę linijek wcześniej: „co Ty pleciesz dziewczyno?! „… To jest to Twoje „niepałanie nienawiścią” do innych, itd? 😀

      Jakby to powiedzieć – sama jesteś najlepszym potwierdzeniem tego, o czym jest artykuł. Takie opowieści jak Twoje słyszałam w Niemczech wielokrotnie i zawsze miały wspólny mianownik – taka osoba, mówiąca takie rzeczy jak Ty o Niemczech i Niemcach to zawsze, ale to absolutnie zawsze ktoś, kto nie zna języka, nie integruje się, nie ma szacunku do niemieckiej kultury, itd. Ktoś, komu się po prostu w Niemczech nie udaje, komu nie wychodzi, a całą winę za to „zwala” mówiąc brzydko, na właśnie ten kraj.

      Nie mówię, że Ty na pewno jesteś taką osobą, ale z mojego doświadczenia z ludźmi wynikałoby, że jest bardzo duża na to szansa. Bo tylko takie osoby „plują” potem na innych i wyładowują swoje frustracje w podobny sposób.

      Ja z Niemiec wyjechałam i tak jak pisałam – to nie jest idealny kraj. Ma wiele minusów. Nie wiem, w jakiej sytuacji jesteś Ty, ale nie sądzę, że ktoś Cię tam więzi. Raczej jest to Twoja decyzja, więc skoro jest aż tak źle, jak mówisz to dziwi mnie bardzo, że nie szukasz szczęścia gdzie indziej. Europa jest przecież otwarta.

      Jakby nie patrzeć Niemcy są potęgą gospodarczą i jednym z najważniejszych graczy na świecie. Polska nie. Można znów zwalać wszystko na innych, na historię, na to na tamto i siamto, i użalać się nad swoim losem, a można popatrzeć na sąsiadów i czegoś się od nich nauczyć. I nie chodzi tu o to, by Polacy stali się jak Niemcy. Chodzi tylko o to, by Polacy stali się lepszym społeczeństwem.

      Lubię to

      1. Odniosę się do pierwszego akapitu i skomentuje go krótko – wyolbrzymienie. To, że zastosowałam bezpośredni zwrot do Ciebie, zwieńczony wykrzyknikiem, nie oznacza, że Cię nienawidze ( czuje się teraz jakbym tłumaczyła coś dwulatce…) chciałaś mnie ośmieszyć, nieudana próba.

        Ale spójrzmy dalej, autorka przeczy sama sobie. Najpierw twierdzisz, że osoba mówiąca TAKIE rzeczy o Niemcach zawsze, ale to zawsze… (pozwolisz, że opuszczę ten fragment) następnie, że nie twierdzisz, że to ja jestem taka osoba. Wiec droga autorko, zawsze TAKA osoba jest osobą, która opisujesz czy nie zawsze?

        Ale nie czepiajmy się strony logicznej Twojego pisania i pominmy tez fakt generalizowania ludzi.
        Czy jestem taka osoba? Wyjaśnię Ci, że nie, nie mam problemów z językiem dla jasności, nie mam też problemów z innymi kulturami, jestem osobą ciekawa świata. Czy jestem tu za karę? Czy ktoś mnie tu więzi? Oczywiście, że nie. Zamierzam wrócić do kraju 😉 ale to o czym pisze, to zdanie wynikające z moich obserwacji.

        Nie wiem w jakich kręgach się obracalas, ale tak szczerze? Kto nie zna języka i nie chce się integrować, poznawać kultury? Moim zdaniem tylko ludzie małointeligentni, praktycznie z nizin społecznych, którym wystarczy kasa. Ale według filozofii Twojego bloga kasa to nie wszystko, według mojej filozofii tez. W tym jednym się zgadzamy, chociaż też nie jestem pewna, skoro szczęścia według Ciebie mam szukać tam gdzie jest silna gospodarka. A idealne państwo nie istnieje, chociaż byś twierdziła inaczej. Istnieje za to idealne poczucie, że jest się tam gdzie być się powinno i tego się trzymajmy.

        Lubię to

        1. Przemawiają u Ciebie bardzo negatywne emocje i braki poczucia wartości (uważasz np. że ktoś chce Cię ośmieszyć). Warto byłoby się zastanowić dlaczego i rozwiązać problemy życiowe, które do tego prowadzą. Wtedy inni będą z Tobą rozmawiać.

          Lubię to

    2. Dla mnie ten Twój wpis jest jak ślepa miłość do ojczyzny na wzór dziecka kochającego złą macochę. Jest pełen ufności, dumy z bycia Polką. Jak Ci co walczyli w Powstaniu Warszawskim nie wiedzący że władze londyńskie ich wykiwały by się ich pozbyć. Owszem My jako Słowianie mamy wiele cech unikalnie pozytywnych. Mamy np. Honor ale często głupi honor, który gubi często Nas samych. Miłość do Polski – TAK NATURALNIE – jest może większa niż Ci się wydaje ale czy tak będzie kochał Polskę ten co np. chociaż trochę liznął prawa, poznał smak działalności gospodarczej, borykał się po sądach z polskim prawem itp…itd… Ktoś kto zanurzył się w bezsens polskich przepisów? W PL sprawnie i honorowo można tylko wyrobić paszport i spierd…ć stąd. A jak nie to popracuj w polskim zakładzie, poznaj tych szefów, prezesów ich kochanki na stanowiskach nieznające się na swoich zadaniach, młodych takich zaraz po studiach kuzynów księgowych i innych co to na dzień dobry zostają kierownictwem TO JEST TEN POLSKI HONOR NEPOTYZMU ??? itp…, Zachodnia korporacja w PL przy czysto polskich firmach to przeważnie bajka!
      Przykład REALNY ? Młoda polonistka kochająca PL z braku pracy idzie na fizycznego pracownika do polskiego pałającego patriotyzmem honorowego polskiego zakładu. Tam od razu słyszy od kolegów polaków honorowych mężczyzn i honorowych kobiet polskich tekst; – ” TE MAGISTER… TY TO BIERZ I ZAPIERD..AJ, ZA TRZECH BO JAK NIE TO CI WĘŻA W GUMOWCE WSADZIMY I WTEDY RUCHÓW DOSTANIESZ” Szef na to – „no u nas trzeba szybko pracować” TAK TRZEBA JAK NAPISAŁAŚ ZA TRZECH PRACOWAĆ A PENSJA TO 1/3 NIEMIECKIEJ. OOOO W TYM JEST POLSKA DOOOOBRA. Dziewczyna się popłakała i zwolniła. Pracuje już za granicą i pewnie marzy o Polsce Honorowej i dumnej. Kto na nią wrzeszczał? Te biedne najczęściej po 50 roku życia honorowe kobiety co to w obawie przed zwolnieniem lub też podania ich rodzin leżą już w kadrach i czekają ąż z firmy ktoś wyleci regularnie honorowo podkładają produkty do szafek koleżanek, aby je zwolniono. Jaka ilość tych honorowych kobiet w firmie? 300-350 osób. Jak bym chciał pisać dalej o polskim honorze tylko ze swojego doświadczenia wieloletniego nie starczyło by stron. Na koniec dodam że niestety w firmach polskich „najwięcej” honoru jest u kobiet – niestety. Z facetami dużo łatwiej. 😉

      Lubię to

      1. Polska mój drogi to nie macocha! To matka i tak jak ufne naiwne dziecko będę kochać ta matkę, cokolwiek nie zrobi. Mogła bym godzinami opowiadać również o wygodnym pokoleniu XXI, dzisiaj fizyczna praca hańbi. Wszyscy w Polsce pchają sie na studia, wszyscy sa magistrami, a potem gdy nie mogą znaleźć zatrudnienia płaczą. Przecież „studentka psychologii” tak fajnie brzmiała. Ja jestem pielęgniarka, praca jakby nie patrzeć fizyczna, trudna, obrzydliwa. Wiesz ile było ze mną osób na roku? 30! Bo większości młodych osób zmiana pampersa dorosłej osobie uwłacza. Lepiej być magistrem polonistyki, nie trzeba sie babrać, tylko potem ma sie pretensje. Rzeczywiście za granica jest lepiej, o ile jesteś zdrowy i nie masz rodziny, bo jak ja założysz, to na każdym kroku kłody (mowię o Niemczech) a to śmieszna opłata za świetlice, a to zamiast zwrotu podatku, musisz podatek jeszcze zapłacić, a to czekasz miesiącami na kindergeld, a na macierzyńskim otrzymujesz 60% swojej pensji, mieszkania sa relatywnie drogie, zycie być może tańsze. Głośno rozmawiam ze znajomymi na te tematy i dochodzimy do jednego wniosku, to nie sa lata 90-te, w Niemczech nie jest wcale lepiej niż w Polsce w tym momencie. Żyjemy na wynajętych mieszkaniach, które włącznie z opłatami zabierają nam polowe zarobków. Zdarzają sie nieprzewidziane sytuacje jak dopłata za ogrzewanie, dopłata do podatku, opłata za świetlice i tak topią sie pieniądze, które chciało sie odłożyć, tzw zycie od 1 do 1. Nie twierdze, ze w Polsce jest lepiej, ale jesteś u siebie, wsród swoich, nikt nie nazywa Cię obcokrajowcem, masz rodzine, ktoś zawsze pomoże, zostanie z dzieckiem. I docierają do mnie bardzo dobre informacje z Polski, koleżanki dostają spore podwyżki, pensje wyglądają zadowalająco. Do tego zostaje coś, co trudno mi wyrazić słowami, ale coś co trafnie zaśpiewał Grzegorz ciechowski, po prostu mnie nie pytaj o Polskę, bo nie ma dla mnie innych miejsc 😉

        Lubię to

        1. Rozumiem. Wróć do PL i już. pozdrawiam. 🙂 Nie męcz się w Niemczech, będziesz z rodziną. (rodzina to wartość). Nie ma co za to krytykować innych np. autorki bloga bo ona ma inny pogląd, wynikający z jej obserwacji i jej życia. Tak jak już pisałem kiedyś – nie ma pięknych rzeczy, państw czy pięknych osób. Piękno ich powstaje w oczach patrzącego. Dostrzegasz w „chaosie i pogardzie” piękno – OK. Inni dostrzegają co innego. Jesteś pielęgniarką – to faktycznie trudny i odpowiedzialny zawód a co powiesz na to że w tej cudownej PL będzie najwięcej szczepień dzieci – PRZYMUSOWYCH w Europie !!??? Czy może uważasz że szczepienia są OK i trzeba je wbijać siłą małym polakom ??? Żyjąc w Niemczech nie trzeba szczepić przymusowo. Są młode rodziny, które właśnie z powodu przymusu szczepień uciekają z PL.

          Lubię to

          1. Krytykuje autorkę bloga, gdyż uważam, ze nie wszystko, co sie myśli należy mowić głośno. A nawet nie tyle o mówienie mi chodzi co o publikowanie. Czytałam jej wcześniejsze wpisy, sa rzeczowe, przekazują jakies informacje, autorka często powołuje sie na publikacje, badania. W tym wpisie za dużo jest „widzimisie”. Potrafię i wsród moich znajomych znaleźć ludzi, którzy głoszą podobne rzeczy. Tylko, ze to ludzie nastawieni na szybkie pieniądze, drogie auta i według mnie żyjący jeszcze latami 90-tymi, kiedy produkt z Niemiec był taki wow i „zachodni”. Moim zdaniem nie jest poziomem kultury obrażanie swojej ojczyzny i ludzi, którzy na tej ziemi żyją i pracują. ludzie sa różni, maja rożne podejście do życia, znajda sie wsród Polaków i tacy, o których autorka wspomina. Ale w gruncie rzeczy Polacy to dobrzy ludzie, jesteśmy obok Chorwatów jedna z najbardziej lubianych narodowości w mojej pracy. Za to zarówno Chorwaci jak Słoweńcy, Litwini, Hiszpanie i bulgarzy negatywnie wypowiadają sie na temat Niemców, generalnie kraju, mentalności. W przeciągu roku do swoich ojczyzn wróciło z mojego oddziału ok. 10 osób na 40. Osoby te zazwyczaj twierdziły, ze spodziewały sie czegoś lepszego i mimo trudnej sytuacji we własnej ojczyznie wola wrócić. Taki sam plan ma kolejne 10 osób. Skoro według autorki Niemcy to taki świetny prosperujący kraj, to niech mi wyjaśni czemu ludzie wracają?

            Lubię to

            1. „Krytykuje autorkę bloga, gdyż uważam, ze nie wszystko, co sie myśli należy mowić głośno. A nawet nie tyle o mówienie mi chodzi co o publikowanie” W tym momencie ja odczepiam od dyskusji. Opinii o szczepieniach przymusowych od Pani pielęgniarki rozumiem że też nie można publikować. Życzę szczęścia. 😦

              Lubię to

    3. … i jeszcze jeden kamyczek do ogródeczka. Słyszałem już drugi raz od osoby z UKS (skarbowy) że mają poufne zalecenie aby kontrolować osoby powracające z emigracji i zakładające tu firmy bo mają pieniądze oraz przeważnie nie znają i gubią się w prawie podatkowym w PL. Takie zalecenia otrzymywali w czasach PO i teraz znowu. Pozdrawiam Paulinko 😉 BOG HONOR I OJCZYZNA niech będą z Nami Wszystkimi – AMEN 🙂

      Lubię to

  2. Mógłbym długo pisać z czego wynika to obecnie wszechwładne podejście Polaków do rodaków, ale naprawdę nie chcę negatywnie się wypowiadać. Zostawiam tylko trop: plan mitteleuropa z 1915 roku. To jego skutki obserwujemy na codzień. Trzeba doceniać konsekwentne działanie władz niemieckich, pomimo że zwykle obraca się przeciwko Niemcom.
    Polacy są silnym narodem, ponieważ cywilizacja, którą stworzyli, przyciąga. Nie mamy na koncie żadnych masowych mordów czy podbojów – nie musimy się wstydzić za naszych przodków.

    Lubię to

    1. Jasne i sami jesteśmy swoimi największymi wrogami, działając dla swoich partykularnych interesów nie wyściubiając nosa poza swój mikroświat w postaci rodziny. Oczywiście nie wszyscy.

      Lubię to

  3. jak dla mnie nie ma sie co dziwić narodowi Polskiemu że jest taki a nie inny kiedyś Polska słyneła z swojego unikatowego produktu jaka była wolność ale nie tylko bo był to kraj potężny i bogaty puki nie natrafiliśmy na życzliwość naszych sasiadów (rozbiory RP) to tylko świadczy jak to było potężne społeczeństwo że 3 aż 3 kraje europejskie musiały sie połaczyć by je na jakiś czas uśpić jednak nigdy sie nie poddało potem 2 wojny swiatowe których poligon był na naszych terenach z zniszczoną doszczętnie Warszawą która i tak powstała jak feniks s popiołu potem okupacja radziecka do 1989 kilka lat przerwy i teraz okupacja unijna czytaj Niemiecka bo to niemiecka machina a że sie im dobrze żyje to są mili a polacy pieniedzy nie mają to o nie walczą więc nie ma sie co nam Polakom dziwić że w Polsce nie ma technologii skoro fazę przemysłową Polacy przespali walcząc o niepodległość ponadto po każdej wojnie dokonywane były rabunki i wyworzono Polski przemysł zobacz w tym filmie https://www.youtube.com/watch?v=OPEYOJYCc_Q powiecie że to dawno było ale to skutkuje długofalowo to jest spisek jesteśmy wielkim krajem i społeczeństwem nie wierzcie gdy ktoś powie że jest inaczej nawet zbrodnie na żydach ostatnio próbują nam wmówić do tego aby sie gospodarka rozwineła trzeba po pierwsze Polskiej władzy i okresu bez wojen gdyby inni nas nie zdradzali anglia francja 1939) i nie rabowali czy podbijali podstepem naszych ziem (zabory) Polska być może byłą by najbogatszym krajem europy kto wie…
    z całą sympatią dla autorki bloga 🙂

    p.s. przepraszam że byle jak napisałem ale taki jestem

    Lubię to

    1. Nie „trzech zaborców”, a tak naprawdę czterech. Zawsze zapominamy o wpływie Anglii na losy Polski. 1939 to nie była zdrada, tylko wypuszczenie naiwnych polskich polityków na konfrontację z Niemcami. Polacy byli przed tym uprzedzani, na przykład przez Włochów, ale nie wykorzystali okazji, żeby nie mieszać się do wojny. Teraz też nie korzystamy z okazji…
      Osiągnięcia II RP to przede wszystkim „wielkie budowle socjalizmu” z Centralnym Okręgiem Przemysłowym na czele. Kosztowne i nieprzydatne, jak polska marynarka wojenna.

      Lubię to

      1. 100 procent prawdy 😉 chociaż za mało powiedziane. Wpływ Anglii na losy Polski jest celowo zatajany. To Anglia jest winna oraz jest jednym z głównych wrogów Polski tak XVIII wiecznej jak XX wiecznej oraz współczesnej. Wygrywaj wojny cudzymi rękami wprowadzaj zamęt i wspieraj wszystkie strony konfliktu, doprowadzaj do wzajemnej nienawiści wzmacniając lokalne podziały, zawsze w dyplomacji zakładaj maskę przyjaciela,- to motta brytyjskiej polityki od od czasów kolonii. Chociaż uczyli się od najlepszych; rzymian, jezuitów, żydów itd. Pomimo postępu technicznego ich polityka jest niezmienna od wieków.

        Lubię to

        1. Moi drodzy… To też jest takie typowe u Polaków – rostrząsać kto był winny, kto nas rozebrał, kto… Jasne, historia historią, ale życie w przeszłości jeszccze nikomu nie wyszło na dobre. Zamiast więc się domagać by prawnukowie oprawców naszych pradziadków, których nawet większość nie zna, płaciła nam coś teraz weźmy się do roboty. Bo nawet jak dostaniemy miliony kasy – to samo się nie zrobi.

          Tu nie ma co szukać winnych – winni jesteśmy my sami. Parafrazując słynne powiedzenie: „Nie jest twoją winą, że Polska wygląda jak wygląda, ale będzie Twoją winą, jeśli taka pozostanie”…

          Lubię to

          1. Tu nie chodzi o to by szukać winnych, tu chodzi o to by wyciągać wnioski z historii, a ta bowiem na poziomie państw nie różni się zbytnio od Naszych historii własnych. Czy np. jak popełnisz jakiś błąd życiowy, np. weźmiesz zły kredyt, czy podejmiesz fatalną decyzję biznesową, to czy nie wyciągniesz nauczki z tego??? Pewnie Twoja zła historia nauczy Cię czegoś. Tu nie chodzi mi o życie przeszłością, tylko o naukę na przyszłość właśnie. Nieznajomość prawdziwej historii państwa jest tak samo ważna jak nie uczenie się na własnej historii. Tu nie chodzi o to by nie lubić dziś np. anglików – wręcz przeciwnie. Być miłym i kulturalnym jak sama napisałaś bo w życiu ludzi spotyka się 2 razy 🙂 Dziś PL wygląda jak wygląda właśnie m/innymi dla tego że rządzący mają gdzieś wnioski z historii. To brak nauki historii przyczynił się do stanu Państwa. To tak jak byś np. miała męża alkoholika, – rozwiodła byś się z nim i związała się z kolejnym podobnym bo co tam -…nie będę żyła historią… heh 🙂 Naprawdę nie chodzi o to by prawnukowie oprawców coś Nam płacili, trzeba żyć z nimi w zgodzie, przyjaźnić się, uczyć się od nich by tymi relacjami zakopywać przeszłość i zmieniać przyszłość. Trzeba natomiast i naprawdę można uczyć się i oczywiście znać prawdziwą historię. Pomaga ona być ostrożnym, przewidującym itp. Tak aby nie było potem że polak przed szkodą i po szkodzie głupi… 🙂 Jesteśmy jako Państwo Polskie głąbami w nawiązywaniu sojuszy na przyszłość nie wyciągającymi lekcji z historii i znowu nowe pokolenia będą i już są szczute i oszukiwane przez rządy w PL. Brałem i biorę się do roboty w PL i co? nie da się, naprawdę z ludźmi ciężko. Nie wszystkimi oczywiście. Porozmawiaj z ludźmi, którzy np. na wsi rozkręcili biznes internetowy tak wielki że urzędnicy nie mogli spać by do nich się nie dobrać. Jak to? ! wszyscy zarabiają po 1500 a tu nagle taka firma?! pewnikiem złodzieje…. ech… nie chce mi się dalej pisać bo to nie na temat, ale dziękuję i pozdrawiam. 😉

            Lubię to

            1. Ano. To jest to. I to mnie dziwi, bo jednak Polacy to uczciwi ludzie w większości – po prostu realia polskie robią z nich frustratów. Ale jakbys ię tak właśnie Ci uczciwi zorganizowali i zaczęli gnębić urzędników, etc – wszędzie naraz, to byśmy odzyskali Państwo w parę lat. Dziwi mnie bierność wobec oprawców – wczoraj jak mowisz była histroia i mieliśmy powstania – a dziś? Przecież wróg jest nadal, tyle że wśród nas. Zacznijmy nazywać rzeczy po imieniu – komunizm, w którym żyjemy jest amoralnym systemem. I każdy kto nawołuje do kontynuacji tegoż jest moralnie złym człowiekiem. Zacznijmy tych ludzi karać. Tylko w ten sposób zmienimy myślenie i odzyskamy polską – może naiwną historycznie – uczciwość.

              Lubię to

              1. Czyżbyś była przeciwniczką PIS? Brawo! Ale uważaj, już niedługo będzie to karane…. tak sądzę…. Bo państwo policyjne nam się kroi….

                Lubię to

                1. LOL, nie śledzę polityki aż na tyle, ale z tego co widzę komunizm nadal pełną gębą, Kukiz coś tam działał w przeciwnym kierunku, choć bardzo niezgrabnie, ale liczę, że w końcu jakaś poważna siła konserwatywna się narodzi w tym kraju, bo tradycje mamy iście amerykańskie, w ogóle to Polska powinna się przyczepić do USA i być ich kolejnym stanem, tylko byśmy oboje na tym zyskali.

                  Lubię to

                  1. Czyli jednak nie…. no szkoda….
                    Nie twierdzę, że mamy od razu kochać Amerykę, bo ona też nas nie kocha, widzi w tym swoje interesy – i to jest prawda. Ale PIS naprawdę urządzi nam komunizm, Państwo policyjne…. a Ty bodajże jesteś zwolenniczką WOLNOŚCI słowa i WOLNOŚCI osobistej? prawda? to wróć do kraju i żyj w NASZYM PIĘKNYM MĄDRZE RZĄDZONYM PAŃSTWIE 🙂

                    Lubię to

                    1. PiS to takie samo bagno jak zawsze, co tu się rozczulać. Te całe 500 na dziecko itp jak to inaczej nazwać jak nie grabieżą? Socjalizm to jest moralnie zły system i tak samo branie, jak i zabieranie w tym przypadku jest po prostu diabelstwem i tyle. Zacznijmy to nazywać po imieniu to może ludzie się ockną. Jakby żaden z Polaków nie wziął kasy na dziecko to co by zrobił PiS?:D

                      Lubię to

          2. Nikt się nie domaga odszkodowań za powstanie Chmielnickiego i następne wydarzenia inicjowane i sponsorowane przez Anglię. Nie chodzi też o życie w przeszłości, ale o ważną prawdę, która brzmi: „fałszywa historia matką fałszywej polityki”. Dlatego warto znać historię prawdziwą.

            Lubię to

            1. Z historią jest niestety ten problem, że ona będzie zawsze wyglądać inaczej oczami różnych ludzi. Wnioski są ważne, ale pamiętajmy, że nie ma jednej świętej prawdy – również w kwestii historii. Ogólnie przeszłość narodów to taki brudny temat, nie sposób o tym rozmawiać i się nie upaprać 🙂 Dlatego przeszłość przeszłością – uczmy się z niej, ale nie hiperbolizujmy. Jest jeszcze dużo ważniejsza teraźniejszość i przyszłość.

              Lubię to

              1. Interpretacja może być różna, ale fakty są jednoznaczne, bo albo coś było, albo nie. Uczenie się z historii polega na wyciąganiu wniosków z popełnionych błędów, żeby ich później nie powtarzać. My cały czas powtarzamy nasze błędy – ufamy innym, myśląc iż mają dobre intencje wobec nas. To jest naiwne.
                Jeżeli nie uczymy się na tym, co było wczoraj, to dziś postępujemy głupio, a z tego wynikną nieprzyjemne konsekwencje jutro.

                Lubię to

                1. Tu się zgadzam, z tym że Polska jest zmuszona do sojuszy, bo jest za mała. W dobie mocarstw nie można zostać samemu. Inna sprawa, że można to robić mądrze i sprytnie, czego faktycznie Polska nie opanowała 😀

                  Lubię to

                  1. Sojuszy, jak sojuszy. Dobrze jest żyć z sąsiadami w zgodzie i prowadzić obopulnie korzystne interesy ze wszystkimi. A doczepianie się do jakiejś zgrai już takie konieczne nie jest. Szwajcaria nie jest w żadnym sojuszu, Norwegia, Lichtenstein, Andora też sobie radzą. Można, ale trzeba pamiętać o dobrze rozumianym interesie państwowym. Rządzący Polską mają na uwadze wyłącznie własny interes prywatny.

                    Lubię to

  4. Świetny artykuł, przesłanie bardzo mi bliskie. Nawet jak zmieni myślenie co 3 osoby to już będzie sukces. A narzekającym zamiast narzekać radzę dawać przykład swoim postępowaniem. Liczmy na efekt kuli śnieżnej. A bylejakość, byle jak się kończy…

    Lubię to

  5. …robisz dużą robotę – to fakt i nie tylko przeciw obecnej Polsce ale przede wszystkim walczysz za bycie człowiekiem, za naturą, za wskazywaniem innych dróg, za budowanie możliwości, za rozwój wewnętrzny itd 😉 Może jeszcze jakiś kanał na youtube by się przydał. Coś w „stylu” – „ucieczkadoraju” Pozdrawiam 🙂 🙂 🙂

    Lubię to

        1. Super ! ustawiamy się w kolejce do oglądania. Acha … powiadom o tym spotkaniu, które zapowiadasz. Jak będę mógł czasowo to przyjedziemy w kilka osób. 🙂

          Lubię to

  6. Leciałam w ubiegłą sobotę samolotem Ryanair z Modlina do Londynu. Na terminalu obok zepsuł się samolot do Sztokholmu. Co zrobił Ryanair? Dał nasz sprawny samolot do Sztokholmu, a nam kazał czekąc na naprawienie samolotu. Po dwóch godzinach braku informacji wsadzono nas do rzekomo naprawionego samolotu. W środku nie działała klima, samolot stał w słońcu, więc upał wewnątrz był niemiłosierny. Wody nam nie dano, ani nie pozwolono kupić bo „wolno dopiero po starcie samolotu”. Warto napomknąć, że na pokładzie były malutkie dzieci, ząbkujące i kobieta w zaawansowanej ciąży oraz kilka starszych osób. Nikt się tym nie przejął. Po godzinie siedzenia w tym piekarniku powiedziano nam, że „pomimo prób naprawy nie udało się odpalić silnika”. KTO NAPRAWIA MASZYNĘ Z SETKĄ LUDZI W ŚRODKU?! Zagoniono nas do terminalu bez dalszych informacji. Po tem próbowano nas wygonić z terminalu, poproszono nawet straż graniczną o wywalenie nas z terminalu. Straż graniczna widząc sytuację odmówiła pomocy obsłudze lotniska (:D). I tak nas przetrzymano przez w sumie osiem godzin bez informacji, aż przyleciał po nas samolot z Włoch i zabrał do Londynu. Warto wspomnieć, że międzyczasie odleciał samolot do Londynu następny po nas, bez żadnych, najmniejszych opóźnień.

    Nie tylko AirFrance padnie. Ryanair czeka taki sam los jeśli tak będą traktować klientów. A lotnisko Modlin czeka zgubny koniec bo w takim chaosie to strach tam latać.

    Lubię to

      1. Hahaha 😀 Nie dziwię się. Żebym miała tak blisko do Berlina, to też bym latała z Berlina. Ale z Białegostoku nie nafikam za bardzo, a Mińsk mnie jakoś nie przekonuje 😀

        Lubię to

  7. Hmm, chyba żyję w innym kraju… Wszędzie na świecie można spotkać ludzi o których piszesz. Nie wierzę w to że naprawdę wszyscy w Niemczech są mili, pomocni itp.

    Lubię to

    1. Oczywiście, że nie. Chodzi tylko o to, że większość jest i to już wystarczy. Zresztą tu nie chodzi o bycie miłym. Tu chodzi o szacunek do innych. Jak wspomniałam w art – Niemcy nawet kłócić się ze sobą potrafią z szacunkiem…

      Lubię to

      1. To samo jest w Wilekiej Brytanii. Nie spotkałam się jeszcze z zołzą w „okienku”. Kogo poprosisz grzecznie o pomoc, ten ci tej pomocy udzieli. Pewnie, że nie wszyscy są idealni, ale da się wyczuć różnicę.

        Lubię to

  8. U nas panuje zasada,ale po” trupach do celu”, dlatego w pracy mało kiedy panuje dobra atmosfera, a jeśli takową jest ,to i tak po jakimś czasie dowiadujesz się,ze jesteś ‚obrabiany’ za plecami. Jeśli dobrze Ci idzie, umiesz dużo – jesteś wykorzystywany,bo inni mają dwie lewe ręce i nie chcą się czegoś uczyć,bo po co skoro ten drugi pracownik to umie i zrobi, a ja będę mieć mniej obowiązków( jak gupi to niech robi za dwóch). Wiedziała Ci się lepiej, to już zazdrość , każdej strony,nawet sąsiada,co powoduje że nikt do siebie się nie odzywa, nawet dzień dobry ust sąsiada ciężko usłyszeć mimo ,że samemu się je powie. I tak można by wymieniać spoooro. Uważam że brakuje u nas zgrania i współpracy , a są same złe emocje.

    Lubię to

    1. Bo mamy ciągle panujący komunizm. On się nigdy nie skończył, tylko zmienił swoją formę, tak samo jak niewolnictwo na świecie nigdy się nie skończyło tylko zmieniło swoje oblicze.

      Patrząc na to, co się dzieje w temacie imigracji i kulawej polityki Europy – stwierdzam z całym przekonaniem, że Polacy mają niesamowitą przewagę w EU jako kraj. To, co kiedyś uznawaliśmy za nasze minusy, dziś stało się plusami. Pozostaje tylko kwestia czy wykorzystamy tą szansę…

      Lubię to

  9. „…i mam szczerą nadzieję że ta kultura kiedyś dorobi się społeczeństwa, na które zasługuje”… Nigdy się nie dorobi !!! Tak uważam. 🙂 …a z racji że przeżyłem już ponad 45 lat i trochę w życiu widziałem i obserwuję co dnia, myślę że będzie coraz gorzej. Polska to kraj PRZEPIĘKNYCH owszem nawet bardzo ludzi ale głównie przepięknych fizycznie ( zwłaszcza kobiet 😉 a nie wewnętrznie. Polska to kraj przepięknych wewnętrznie może z 30 procent mieszkańców lecz do tego bardzo zagubionych w motłochu, który ich otacza. Wrażliwe, delikatne, uczuciowe, empatyczne, miłe i kulturalne jednostki są traktowane jak zwierzyna łowna, zarówno w biznesie jak i przez wszelkiej maści urzędasów goniących tylko za wynikami. Wszędzie panujący nepotyzm jest wręcz już zasadą w naborze do pracy itp. Kiedyś pytano znienacka w urzędach pracy pracowników gdzie jest dział kadr. Efekt był taki że mało kto wiedział od razu. Praca została im załatwiona i tyle. Spróbuj się zatrudnić w urzędzie w szczególnie małym mieście podając np. dobre studia i znajomość kilku języków. Niemożliwe!!! Stanowisz za dużą konkurencję dla pozostałych. Sądy, biegli (preparujący dowody sędziemu bo inaczej wyskoczą z listy), policja i inni urzędnicy to aparat ucisku uzbrojony w papier i pieczątkę a skuteczniejszy niż średniowieczna armia bo zamiast miecza dobywają zagmatwanych i wzajemnie sprzecznych oraz nie czytelnych przepisów. To cała Polska – biedna Polska, skłócona wewnętrznie i bez przyszłości. Mamiona teraz obłudnie propagandą i szykowana na nie swoją wojnę. Polska, która wywala najwartościowsze jednostki, takie jak Ty i innych wzorem okrutnej macochy, podcina skrzydła wyciska jak pomarańczę. Moje dzieci już się przekonują że tylko emigracja może im coś zmienić. Córka – tłumacz francuskiego z korpo już coś o tym wie 😉 heh…ale to inny temat. … Pozdrawiam i dziękuję za artykuł – sama prawda, zwłaszcza że faktycznie pieniądze to nie wszystko. Najwartościowszych rzeczy się nie kupi,-najwartościowsze rzeczy otrzymujemy za darmo, tylko trzeba je umieć dostrzec. To tak jak z pięknem, które nie istnieje samo z siebie. Piękno bowiem powstaje dopiero w oczach patrzącego jeśli je oczywiście dostrzeże. 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Niekoniecznie. Do głosu doszło właśnie nasze pokolenie – 20-40latków dziś, wychowanych obok komuny i w amerykańskich wolnorynkowych wartościach. Kukiz i jego ugrupowanie są najlepszym dowodem na to, że da się coś zmienić. Wystarczy zdobyć większość, zmienić konstytucje, prawo i rząd. I sprawa załatwiona. Nowe pokolenia będą wtedy chowane w odpowiedniej edukacji i na wolnym rynku, a to da z kolei piękne efekty za 20-30 lat. Nawet nasi „milenialsi” są o niebo lepsi niż zachodnia rozwydrzona młodzież. Polska naprawdę ma potencjał – szczególnie dziś, gdy kultury i narody całego rozwiniętego świata upadają pod własną pychą i naiwnością…

      Lubię to

      1. hm.. chciałbym w to wierzyć 😉 to nie takie proste że wystarczy zdobyć większość. Polacy są nieodporni na propagandę w mediach. Jak coś powiedzą w TV to jest prawda i już. Trudno dotrzeć do ludzi. Dlatego w PL tak dobrze sprzedaje się reklama leków, kosmetyków, szczepionkowy omam itd. Dodatkowo a może przede wszystkim jesteśmy w uścisku globalnych elit i jak ktoś powiedział ” gdyby demokracja miałaby coś zmienić to by ją Nam dawno zakazano”.
        Prędzej zmarnuje się kolejne pokolenie. Uważam że czas pomyśleć o sobie, bo życie ma się jedno. Bardzo mi się podoba droga, którą podążasz (pewnie mimo tęsknoty itp.) Ty i inni, których również śledzę. 🙂 Jeszcze trochę a jak dobrze pójdzie to również podobnie spróbuję. Nadzieję też mam, jak miliony Polaków od pokoleń. Pozdrawiam serdecznie. 🙂

        Lubię to

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s