morze fale

Jak przestać cierpieć? Co zrobić z przykrymi wspomnieniami?

Autorką poniższego artykułu jest Jennifer Sterling, coach, specjalizująca się w problemie kompulsywnego objadania się u kobiet. 

„Lekarstwem na cierpienie jest cierpienie samo w sobie.”

Rumi

Twoje ciało rejestruje każde doświadczenie życiowe. Twój mózg zapełnia masa wspomnień, które możesz przywołać w każdej chwili: imiona, twarze, miejsca, zapachy, itd. Z czasem te wspomnienia bledną i zniekształcają się.

Jednak Twoje ciało nigdy nie zapomina. Nawet, gdy wspomnienie wygaśnie całkowicie – Twoje zachowanie i odczucia, wyuczone na podstawie danego doświadczenia pozostaną. Nazywamy to wzorcem zachowania, lub potocznie – charakterem danej osoby.

Ciało zawsze pamięta

Bałtyk

Każde wydarzenie w naszym życiu pozostawia ślad na naszym charakterze. Tym silniejszy, im silniej go doświadczyliśmy – traumy i poważny stres pozostawiają największe piętno.

Idealnie byłoby, gdybyśmy byli w stanie zrzucić z siebie taki ciężar zaraz po samym wydarzeniu, lub przynajmniej złagodzić jakoś jego wpływ. Ale świat nie jest idealny, więc chodzimy sobie po świecie naznaczeni własnymi doświadczeniami – zarówno tymi pozytywnymi, jak i tymi negatywnymi. I większość z nas nigdy się z nich nie uwalnia, bo zdajemy sobie nawet sprawy, że istnieją!

Może czujesz lekkie napięcie gdy jesteś zmuszony zadać komuś pytanie, lub o coś poprosić? Może paraliżuje Cię myśl o publicznym wystąpieniu? To, co czujesz to właśnie te wspomnienia wcześniejszych doświadczeń, zapisane w Twoim ciele i wyrażane przez nie w formie uczuć.

Twoje ciało pamięta jakieś wcześniejsze doświadczenie, w którym prosiłeś o pomoc, lub o coś pytałeś i skończyło się to dla Ciebie przykro. Może poczułeś wstyd, bo ktoś Cię wyśmiał? Albo zmusił, byś przed całą klasą odpowiedział na pytanie, na które nie znałeś odpowiedzi, więc poczułeś się upokorzony?

Twoje ciało nie potrafi mówić, więc wyraża siebie w formie uczuć

zachód słońca morze

Z wspomnieniami, które mamy w głowie możemy sobie poradzić dzięki naszej inteligencji Ale jak poradzić sobie ze wspomnieniami zamkniętymi w naszym ciele?

Zwierzęta trzęsą się po przeżyciu traumy lub gdy czują lęk. Na pewno widziałeś kiedyś walczące ze sobą psy – po walce otrząsają ciało, by uspokoić swój system nerwowy po stresie związanym z sytuacją typu: walcz lub uciekaj. To pozwala im funkcjonować normalnie po całym zdarzeniu.

Ludzie nie mają takiej zdolności. Nasze ciała nie potrafią całkowicie „ochłonąć” po stresowej sytuacji. Lęki i traumy zabieramy ze sobą. A potem szukamy od nich ucieczki – stąd uzależnienia, w tym coraz popularniejsze w zachodnim świecie kompulsywne objadanie się i zakupy.

Być może sami już go doświadczyliście, nie zdając sobie z tego sprawy? Jeśli kiedykolwiek jedzeniem, alkoholem, zakupami, itp. próbowaliście poprawić sobie humor – padliście ofiarą własnych negatywnych doświadczeń.

zakupy

I, wbrew pozorom, nie ma w tym nic złego. To również nasza naturalna reakcja – próba ukojenia ciała. Problem polega na tym, że efekty są bardzo krótkotrwałe i praktycznie nigdy niezadowalające w pełni. Złe samopoczucie szybko wraca i rzeczywistość znowu zaczyna „gryźć nas w tyłek”. I będzie tak dopóki nie uporamy się z tymi wspomnieniami i reakcjami naszego ciała.

Sama cały czas leczę moje ciało z nałogu, jakim jest cukier. Kiedyś dosłownie wpychałam w siebie torty, ciasteczka i lody za każdym razem, gdy dopadał mnie smutek, gniew lub gdy czułam się samotna. Skok cukru we krwi pozwalał mi radzić sobie z trudnymi emocjami i zagłuszał cierpienie spowodowane moim przepełnionym stresem i nadużyciami dzieciństwem.

Ale takie zachowanie powoli niszczyło moje ciało. Ciągle infekcje grzybiczne, migreny i chroniczne zmęczenie były normą w moim życiu przez 10 lat. Aż w końcu zdałam sobie sprawę, że cukier jest dla mnie używką. Ale mimo, że wyeliminowałam go całkowicie z mojej diety, zmiany w moim ciele nie były imponujące.

Aby całkowicie uleczyć moje ciało musiałam zająć się tymi negatywnymi emocjami, które były przyczyną objadania się cukrem.  I dokonałam tego tworząc swój własny „system łagodzący”. Ten system pozwolił mi uregulować moje rozchwiane nerwy i ukoić dyskomfort związany z uczuciami. Oto narzędzia, jakich użyłam:

Pierwsze narzędzie: Obiektywizm

zachód słońca

Gdy czujesz, że coś wywołało w Tobie negatywne emocje i masz ochotę na swoją używkę – unikaj oceniania swojego zachowania jako złe, negatywne. To przecież naturalna reakcja organizmu, zaprogramowanego tak, by szukać przyjemności. To całkowicie normalne, że chcesz poczuć się lepiej. Nie robi to z Ciebie złej czy słabej osoby – jesteś tylko człowiekiem.

Drugie narzędzie: Akceptacja

zachód słońca

Gdy emocje się pojawiają – nie próbuj ich blokować. Pozwól im zaistnieć – tym samym pozwalając ciału się wyrazić. Tylko w ten sposób możesz je zrozumieć i się z nich „wypróżnić”.

Nie pozwalamy sobie na odczuwanie własnych emocji – sygnałów naszego ciała – bo nasza kultura uczy nas, że jest to niedozwolone. Nie wolno nam się gniewać, bo „nie ładnie”, nie wolno nam płakać, bo się „mazgaimy”, nie wolno nam czuć lęku, bo „mamy być silni”, bo „chłopaki nie płaczą”, itd.

Dając zielone światło swoim emocjom i pozwalając im wypłynąć na powierzchnię w formie łez, słów, itp. dajesz sobie kontrolę nad nimi.

mężczyzna

Spychanie ich do wnętrza, usilne zamykanie powoduje tylko to, że gdy się one nawarstwią – siłą wyskoczą na powierzchnię – wtedy już w formie mało akceptowalnej społecznie, jak np. krzyk czy agresja. Pozwalając swoim emocjom „przemawiać”, gdy mają na to ochotę nie zmuszasz ich by zaczęły „krzyczeć”, gdy nie mogą już dłużej wytrzymać w „więzieniu”.

Proces uzdrawiania ciała wymaga wysłuchania tych negatywnych emocji, a tym samym dyskomfortu z tym związanego. Ale to właśnie te „złe”, niemiłe emocje są w naszym życiu najcenniejsze – one przekazują nam bowiem najważniejsze informacje o otoczeniu i o nas samych.

Może wydawać Ci się to nie to zrobienia, zbyt trudne, itd. Ale to tylko dlatego, że nigdy nie próbowałeś zmienić swojego nastawienia do swoich emocji.

To trochę tak, jakby musieć słuchać niemiłej melodii piosenki, której tekst jest nam jednak niezbędny do rozwiązania problemów życiowych. Warto się chwilę pomęczyć. Muzyka w końcu ustanie, ale przekaz zostanie z nami i pozwoli nam ewoluować.

Trzecie narzędzie: Uwolnienie

konie nad morzem

Gdy już wysłuchasz swoich emocji nadejdzie czas, by pozwolić im odejść. Istnieje wiele metod na „przyśpieszanie” tego procesu, np. tzw. „opukiwanie” (świetnie wytłumaczone tutaj przez Magdalenę Szpilkę), „otrząsanie” (delikatne, od stóp powoli w stronę głowy), itd.

Właściwie każdy „życzliwy” kontakt z naszym ciałem będzie tu dobry. Mówimy mu wówczas: „Rozumiem, co chcesz mi powiedzieć, akceptuje to i zajmę się tym”. Dajemy mu wiadomość zwrotną, że zostało wysłuchane. Czasem wystarczają same trzy głębokie wdechy.

Głębsze i silniejsze emocje mogą wymagać bardziej „drastycznych” metod – jako ludzie nauczyliśmy się wyrażać je poprzez sztukę. Taniec, śpiew, gra na instrumentach, malarstwo – wszystkie największe dzieła powstały pod wpływem silnych emocji. Może i w Tobie drzemie kolejny Van Gogh i nawet o tym nie wiesz?

A jeśli nie chcesz to samo pisanie lub mówienie wystarczy. Złap klawiaturę czy notatnik i wyraź wszystko. Nie cenzuruj słów, papier i ekran komputera nie będą protestować. Po całym procesie możesz to łatwo wymazać. Albo porozmawiaj z kimś, nawet tylko w myślach – to też wystarczy.

Nie ma jednej, uniwersalnej metody na wszystkie emocje – czasem wystarcza tylko kilku wdechów, czasem ktoś, z kim można porozmawiać, a czasem trzeba stworzyć dzieło sztuki, lub nawet kilka, by uwolnić swoje emocje. Nie bój się więc szukać swoich rozwiązań i nie poddawaj się, jeśli jedno nie zadziała w pełni.

Czwarte narzędzie: Odpuszczenie

zachód słońca

To najważniejsze narzędzie w całym systemie. Aby całkowicie uzdrowić swoje ciało musisz „odpuścić mu jego grzechy”.

Katowanie samego siebie poprzez nienawiść dla własnych zachowań, błędów, itd. – czyli nienawiść do swojego ciała i jego wyuczonych odruchów – nie jest zbyt produktywne, a już na pewno nie sprawi nigdy, że poczujesz się ze sobą dobrze.

Musisz zrozumieć, że niezależnie od tego jakie sytuacje zmusiły Cię do sięgnięcia po Twoje używki, czy zachowania się w taki, a nie inny sposób – po prostu zareagowałeś najlepiej, jak wtedy potrafiłeś. W jedyny sposób, w jaki wtedy mogłeś czy umiałeś. Że Twoja reakcja jest wynikową Twoich doświadczeń i informacji o sobie i o świecie, jakimi wtedy dysponowałeś. Po prostu radziłeś sobie z emocjami tak, jak umiałeś najlepiej. Nie mogłeś zrobić inaczej.

Łatwo jest wspominać swoje zachowanie i myśleć, że „powinienem był zrobić coś innego, zareagować inaczej”, ale to, że Twój umysł o tym wie, i to po fakcie, nie oznacza automatycznie, że wie o tym Twoje ciało. 

Więc odpuść sam sobie swoje „grzechy”, bo to, co wiesz teraz nie było w Twojej świadomości wcześniej. Nie umiałeś zareagować inaczej. Być może będziesz umiał teraz, gdy zaakceptowałeś to, co mówi Ci Twoje ciało.

A jeśli nie? Ile muszę czekać na zmiany?

palma

Nasza zachodnia kultura przyzwyczaiła nas do szybkich rozwiązań. Boli Cie głowa? Weź tabletkę! Smutno Ci? Kup nową torebkę!

Ale, jak już wspomniałam wyżej, tego typu „rozwiązania” są tylko chwilowe i nigdy nie działają w 100%. Ból głowy w końcu powraca. Nowa torebka w końcu się nudzi…

Nie ma ani szybkiego rozwiązania głębokich, emocjonalnych problemów, ani żadnych konkretnych ram czasowych. Wszystko jest zależne, a każdy z nas jest inny.

Znalezienie przyczyn migren i rozwiązanie ich zajmuje trochę czasu. Zrozumienie przyczyn ciągłego, kompulsywnego kupowania nowych rzeczy wymaga spojrzenia wgłąb siebie i odszukania powodu pustki, którą próbujemy wypełnić rzeczami. 

Czasem uspokojenie ciała wymaga tylko kilku dni czy tygodni, czasem lat. Ale uzdrawianie go trwa tak naprawdę całe życie. Bo całe życie doświadczamy, przeżywamy, uczymy się. I tak długo, jak to trwa – powstawać będą nowe „rany” spowodowane cierpieniem.
IMG_5726

Więc jedyne, co możemy zrobić, to zaakceptować je, jako ważną część życia. I wykorzystać jako budulec naszego charakteru, a nie jako blokada możliwości.

Praktyka czyni mistrza i z czasem nauczysz się coraz lepiej radzić sobie z negatywnymi doświadczeniami i emocjami. Ale wiedz, że nigdy nie osiągniesz perfekcji, bo jest to po prostu niemożliwe. Zawsze będziesz się potykać o nowe doświadczenia. Być może mniej, niż kiedyś, ale jednak.

Dlatego zawsze powinieneś pamiętać o swoim „systemie”: obiektywizmie w ocenie uczuć i zachowań, ich akceptacji, uwolnieniu w wybrany sposób i odpuszczeniu. Dzięki temu możesz stawić czoła przeszłości i przestać bać się przyszłości. Do dzieła!

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

4 myśli nt. „Jak przestać cierpieć? Co zrobić z przykrymi wspomnieniami?”

  1. Bardzo ciekawy artykul 🙂 Mysle, ze czasami warto jest sie tekaze wybrac do psychologa. Mowe jest to nieco kosztowne, ale slyszalam od przyjacil, ze to naprawde pomaga. I podczas takich seansow zanurzamy sie w nasze dziecinstwo, relcje z rodzicami, rodzenstwem i innymi osobami. I tak jak Pani pisze, nasze cialo nie zapomina nigdy o przezytych traumach. Ja zrozumialam to bardzo pozno, dopiero ztedy, gdy wyjechalam do Francji. Np. jezeli wracam do rodzinnego miasta i zle sie tam czuje, wynika to z braku akceptacji ze strony rowiesnikow, gdy bylam dzieckiem lub nastolatka. Gdy wychodze na spacer czuje sie strasznie spieta i zestresowana- wiel, ze mok organizm broni sie w ten sposob. Strach prwed innymi ludzmi jest zupelnie irracjonalny, lecz jest nadal obecny, gdyz przez lata tlumilam w sobie negatywne emocje.

    Lubię to

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s