zachód słońca palmy

Co zrobić, by nie być smutnym? Prawdziwa recepta na szczęście

Siedzę zalana łzami. Tego ranka straciliśmy naszego kotka. Zdechł na naszych rękach, gdy desperacko próbowaliśmy go ratować u weterynarza… Od kilku dni było źle zarówno z nim, jak i z nami…

Moi koledzy z pracy próbują mnie pocieszyć i rozbawić: „Weźmiesz nowego, mniejszego” – mówią zachęcająco. Starają się za wszelką cenę wyeliminować smutek… Czy to nie dziwne, że dorośli ludzie wiedzą o sobie i o emocjach mniej, niż małe dzieci?

Tak, to tylko zwierzę i nie było z nami długo. Ale emocji nie można kontrolować rozumem. Nie staną się lżejsze, bo znajdziemy odpowiedzi czy rozwiązania. Emocje po prostu są. I najgorsze, co można sobie zrobić, to nie dać im prawa głosu.

Dlatego siedzę zalana łzami. Jest mi przykro, że nie mogliśmy nic zrobić. Jestem wściekła, że nie słuchałam swojej intuicji tylko rozumu, gdy ta mówiła mi, że coś jest nie tak. I jest mi cholernie źle ze świadomością, że kotek musiał umierać w cierpieniach, bo nie dało się nic zrobić…

Jak skończę płakać…

miś deszcz

Niezależnie jaki jest dzień, jakie masz plany i obowiązki – masz prawo do emocji. W naszej chorej kulturze wiecznego, sztucznego uśmiechu łzy i smutek są postrzegane jak zaraza. A przecież jeśli nigdy nie cierpimy – nigdy tak naprawdę nie potrafimy być szczęśliwi.

Przypomina mi się bajka Pixara „W głowie się nie mieści” (oryg. „Inside Out”). Pamiętam, jak czytałam jej recenzje w internecie i w oko wpadła mi wypowiedź jakiegoś znanego krytyka: „Nie chcę płakać na bajce Disney’a”. Chyba nikt nie spodziewał się po tej firmie takiego kopa w emocjonalny zadek… Ale podczas gdy część widzów doskonale odczytała przesłanie bajki – spora część nie potrafiła. Warto zauważyć, że oceniając ją, nie potrafili też zrozumieć swojego gniewu…

zachód słońca nad morzem

Ale to, czego nie rozumie dorosły autor recenzji – zrozumie bez problemu małe dziecko: Smutek to równie ważna i potężna emocja, co Radość. Te emocje pracują ze sobą razem i siebie potrzebują. Gdy w pełni doświadczasz przykrych wydarzeń w Twoim życiu, gdy pozwalasz emocjom przemawiać – rozwijasz swoją osobowość. Uczysz się cennych lekcji o sobie samym i życiu.

Nie ma z nami już kotka – więc jest z nami cierpienie. I Smutek. Moglibyśmy się dziś sztucznie uśmiechać i próbować zająć się jakimiś sprawami, by o tym nie myśleć. Ale wolimy po prostu płakać. Rozmyślać. Smucić się. Bo wiemy, tak jak każde małe dziecko – że gdy jest Ci smutno – płaczesz, a nie się śmiejesz.

I choć wyda się to dziwne, czy wręcz paradoksalne – takie podejście sprawia, że jest nam łatwiej. Nie ma nic gorszego, niż tłumienie w sobie emocji, nie dawanie im głosu i udawanie, bo świat oczekuje od nas uśmiechu. Gdy w pełni pozwalasz smutkowi dojść do głosu – on przejmuje dowodzenie i naprawia dla Ciebie to, co zostało w Twoim życiu zburzone. Potrzebujesz go nie miej niż radości.

Na fundamentach z cierpienia budujemy szczęście

smutek

Radość potrafi motywować do działania, ale to właśnie smutek buduje pod nią podwaliny. Jeśli nie ma smutku w Twoim życiu, jeśli go odsuwasz i nie dajesz mu prawa głosu – Twoja radość nie może pracować tak, jak powinna. Smutek to swego rodzaju firma prowadząca demolkę, by radość mogła zbudować w danym miejscu coś nowego. I jeśli nie pozwolisz mu wykonać swojej pracy – nigdy niczego nie zbudujesz. Nie zbudujesz swojego szczęścia. 

Prawdziwe szczęście to nie brak cierpienia. Cała nasza kultura zbudowana jest na tym błędnym założeniu. Cierpienia nie da się z naszych żyć wyeliminować. Ono jest jego nieodłączną częścią. Każdy popełnia błędy. Każdy traci. Każdy musi dokonywać trudnych wyborów… Prawdziwe szczęście to stan, w którym pozwalamy sobie doświadczać również wszystkich innych emocji. W tym lęku, złości i właśnie smutku.

Jeśli smutek nie posprząta tego, co się „rozwaliło” – radość nie będzie miała jak działać. Zamiast budować coś nowego, będzie się wiecznie potykać o przeszłość.

żaglówka

Właśnie z tego powodu ludzie trwają czasem całe lata nie potrafiąc pogodzić się z przeszłością. Ze swoimi błędami, wyborami, czy z tym, co ich spotkało. Dlatego niektórzy nie potrafią zbudować nowych związków, gdy zostali zranieni, zmienić swojego życia, itd. Bo nie chcą przejść przez cierpienie, nie chcą pozwolić smutkowi „posprzątać”. Ale tym samym nie dają sobie szans na szczęście…

Zapewne niebawem przygarniemy nowego kocurka. Zapewne będziemy się śmiać, tak jak kiedyś. I wspominać Zorro z radością i wdzięcznością, że dane nam było spędzić z nim jakiś czas. Ale zanim to nastąpi wiemy, tak jak wie każde małe dziecko, że musimy pocierpieć i wypłakać morze łez.

Więc siedzę zalana łzami i nie forsuję się, by dziś pracować jak zawsze, uśmiechać się jak zawsze i jak zawsze czuć wdzięczność, że żyję. Myślę o słowach tego krytyka, który „Nie chce płakać na bajce Disney’a”… Nie chcesz być smutny? Więc nigdy nie będziesz też prawdziwie szczęśliwy…

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

 

16 myśli nt. „Co zrobić, by nie być smutnym? Prawdziwa recepta na szczęście”

  1. Lis i pies – największy wyciskacz łez Disneya.

    Absolutnie zgadzam się z artykułem. Nie jesteśmy maszynami. Mamy prawo mieć gorsze okresy w życiu. Bez nich nie można nazwać nas w 100 % szczęśliwymi. 🙂

    Lubię to

  2. Płacze regularnie !!!:) , nie udawany ” (terapeutyczny – bo nim jest !)” czy coś w tym guście, po prostu jestem wrażliwy i widocznie już dawno się z tym pogodziłem . O filmach animowanych nie będę wspominał 🙂 🙂 🙂

    Lubię to

  3. Hej. Tak jak ty, ja tez interesuje sie psychologia. Zastanawia mnie jedna rzecz na Twoj temat, dosc prywatna, dlatego jesli nie chcesz odpowiadac to zrozumiem:) Czy utożsamiasz się z jakąś religią? Wierzysz w Boga, jesteś chrzescijanka?
    Serdeczne pozdrowienia

    Lubię to

    1. Hey, na ten temat na pewno niebawem napiszę. Póki co w skrócie mogę powiedzieć, że jestem agnostyczką, tzn. nie obchodzą mnie religie, nie mam potrzeby „wiary”. Co nie oznacza, że nie mam szacunku do religii i nie rozumiem ich znaczenia dla społeczeństw. Lubię się do nich odwoływać, porównywać, obserwować. Ale nie są integralną częścią mojego życia.

      Lubię to

  4. To jest straszne uczucie, współczuje. Pamietam jak nasz fruzia zaczeła pić wodę ze zlewu I tylko nas to bawiło, a kilka miesiecy pozniej okazalo sie ze jest bardzo chora Na nerki i musielismy ja uspic po tygodniu :/. Okazalo sie ze byl to jeden z objawow choroby a nam nawet nie przyszlo do ze cos jest nie tak. Tez wszyscy płakaliśmy, wydaje mi sie ze to jeden z najgorszych smutków w życiu. Smutek po odejściu mojej mamy kompletnie odrzuciłam tak jakby to sie nie stało, wymazalam z pamięci. Nie potrafiłam sobie z tym poradzić, do dzis dzien nie potrafię. Łatwiej mi o tym nie myślec.

    Lubię to

  5. Ja rowniez znam uczucie smutku po stracie czworonoznego przyjaciela. Ale nie dlatego pisze. Jestem pelna podziwu , nawet troche zaskoczona , ze tak mlodziutka osoba jak Ty , ma tak wiele do powiedzenia o zyciu.Twoje posty sa madre i przemyslane. Wiele sie z nich ucze, choc mam prawdopodobnie dwa razy tyle lat co Ty. Dziekuje….

    Lubię to

  6. Przykro mi bardzo :(. Sama mam furę zwierzaków ale płaczę czasami za tymi które odeszły. Wiem że kiedyś znów je spotkam i gdzieś tam na mnie czekają. Twoj kocurek też. Ale tęskno…

    Lubię to

      1. Dobre! 😀 Trafiłaś w sedno! A wypłakać się naprawdę warto. Ja jak płaczę to po prostu czuję jak wychodzi ze mnie złość, smutek czy napięcie… Nie bójmy się łez, ani śmiechu w głos!

        Polubione przez 1 osoba

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s