Kobieta, która zmienia oblicze lalek. Dosłownie.

Gdy mieszkająca na Tazmanii Sonia Singh straciła swoją pracę, nie sądziła pewnie, że to najlepsza rzecz, jaka mogła jej się przytrafić…

Nie mając co ze sobą zrobić postanowiła poświęcić więcej czasu swojej małej córeczce. Od dawna zbierała dla niej używane zabawki, które kupowała w sklepach „second hand”. Sama wychowała się na takich zabawkach, naprawianych i odnawianych przez jej rodziców.

Z całą masą czasu wolnego Sonia postanowiła przywrócić „do życia” używane i poniszczone lalki firmy Bratz, które miała nazbierane. Ciężki makijaż zmyła zmywaczem do paznokci, włosy wyczyściła płynem do naczyń, a zamiast stóp w szpilkach dorobiła im normalne obuwie z masy silikonowej. Jej mama postanowiła pomóc i zrobiła na drutach nowe ubranka. I tak powstały zupełnie nowe zabawki, o jakże innym charakterze:

Nowe życie otrzymały też Bratz’owe wersje Kena:

Sonia zmieniła nie tylko sam wygląd lalek. Nadała im imiona i zupełnie nowe wcielenia. Jej zabawki z wymakijażowanych „niuń” o napompowanych ustach, pustym spojrzeniu i strojach pań spod latarni stały się prawdziwymi, naturalnymi dziewczynkami, z wadami zgryzu, dziecięcymi fryzurami i błyskiem w oczach. Chłopięce wersje lalek nie przypominają też już młodej osoby po zbyt wielu operacjach plastycznych tylko prawdziwe dziecięce męskie twarze.

Lalki Soni na „spacerze” w górach…
Jaką wiadomość przekazują zabawki Soni w takiej scenerii młodym dziewczynkom i chłopcom? A jaką wiadomość przekazują reklamy Barbie i innych firm?

Eksperyment Soni szybko wzbudził zachwyt jej rodziny, która namówiła ją, by nowe, przepiękne lalki sfotografować i udostępnić jako inspirację dla innych. W ciągu kilku dni jej strona na Facebooku zyskała tysiące polubień, a sama Sonia otrzymała setki pytań o możliwość zakupu swoich dzieł. Tego się zupełnie nie spodziewała.

Dziś jej strona znana jest na całym świecie. Lalki Soni sprzedają się w błyskawicznym tempie, mimo, że kosztują od ok. 70-200$ za sztukę! Sonia nadal produkuje je sama, w domowych zaciszu, używając do tego lalek z „second handów” oraz ubranek szytych przez jej mamę. Planuje stworzyć małe studio, gdzie mogłaby, przy pomocy współpracowników przyśpieszyć nieco odnawianie starych zabawek, ale póki co zastanawia się jak zrobić to maksymalnie ekologicznie. 

I pomimo, że stała się rozpoznawana na całym świecie, a jej domowy „biznes” przynosi spore zyski – sama Sonia pozostała spokojną, naturalną osobą, która od gór pieniędzy bardziej ceni naturę, jakość i radość, jaką daje wyuczone w dzieciństwie zamiłowanie do reperowania, odnawiania i konserwowania starych przedmiotów.

Osobiście, nie dziwi mnie wcale sukces, jaki odniosła Sonia. To, co robi, robi z pasją, a na swoje lalki przelewa wszystko to, czego nauczyła się w dzieciństwie – miłość do natury, szacunek do rękodzieła, umiłowanie różnorodności i naturalnego piękna ludzi… Jej lalki są takie, jak ona sama – skromne, radosne i pełne naturalnych „wad”, jak np. liczne piegi, które czynią je jeszcze piękniejszymi.

Ale najlepszą opinią są chyba opinie samych dzieci: „Ta lalka wygląda zupełnie jak moja koleżanka!„, „To jest… szalone, to jak ta lalka wyglądała wcześniej, te oczy jak kosmita i gigantyczne usta…”

I przyglądając się tej całej historii nie można nie zadać sobie oczywistego pytania: Może, gdybyśmy nie mieli tego problemu:

Nie byłoby też tego problemu:

 

18-letnia Kylie Jenner…
Nicki Minaj

Źródło:gothsandpunks.tumblr.com

Żródło zdjęć: www.treechangedolls.com.au

.


Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

9 myśli nt. „Kobieta, która zmienia oblicze lalek. Dosłownie.”

    1. Już nie raz tacy „zwykli-niezwykli” ludzie zmieniali cały świat. Nie zdziwię się gdy i tym razem tak będzie. Oczywiście wszystko wymaga czasu. Ja nie sądzę, że jakakolwiek dziewczynka mając do wyboru obie lalki wybierze tę mainstreamową 😀

      Polubione przez 1 osoba

  1. Witam, można się z Tobą skontaktować prywatnie? Pamiętam ze kiedyś pisałaś o jakimś naturalnym leku na chorobę tarczycy…

    Lubię to

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s