cmentarz karaiby

Wszystkich Świętych – po karaibsku

Morne-à-l’eau zlokalizowane jest w centralnej części Gwadelupskiej Grande Terre. Samo w sobie nie oferuje nic nadzwyczajnego – ot, kolejne senne miasteczko na wyspie. Ale gdy tylko tu wjedziecie, Waszym oczom ukaże się widok nadzwyczajny.

Przy głównej krzyżówce miasta, na stromym wzgórzu wyrasta jeden z najpiękniejszych cmentarzy na świecie. To również najczęściej odwiedzany cmentarz, mimo, że na wyspie jest całe mnóstwo podobnie malowniczych.

cmentarz karaiby
Cmentarz na wyspach Les Saintes

„Miasteczko w mieście”

Wtopiony w zbocze wzgórza cmentarz, niczym antyczny amfiteatr, tworzy niezwykłą kompozycję razem z piękną, otaczającą go naturą. Prawie 2 tysiące grobów wybudowanych jest tu w klasycznym karaibskim stylu: biało-czarnej mozaiki, która symbolizuje życie i śmierć. Niektórzy twierdzą, że ta charakterystyczna karaibska kolorystyka ma jeszcze inne przesłanie – w Afryce to biały jest symbolem śmierci i żałoby, podczas gdy w Europie – czarny. Dwukolorowa mozaika ma być symbolem połączenia obu kultur. 

cmentarz karaiby

Karaibski cmentarz to miejsce niezwykłe, wygląda trochę jak mikroskopijne, obwarowane murem „miasteczko w mieście”. Niektóre grobowce są doprawdy spore i dostojne, przypominające małe domki. I taka też jest ich funkcja – prochy rodzin chowa się tu razem, w jednym miejscu. Niektórzy nawet zatrudniają… architektów, by zaprojektowali im ich „wieczne domy spoczynku”. Najbardziej wyróżniający się grobowiec na cmentarzu Morne-à-l’eau ma aż dwie kondygnacje, schodki prowadzące na górę, a nawet okienka. Najstarszy pochodzi z 1847 roku (miasteczko powstało 20 lat wcześniej). Niektóre wyróżniają się kolorem – pastelowym różem lub niebieskim, przełamując czarno-białą „szachownicę”.

cmentarz

Ale nie zawsze tak było

W XIX wieku, w czasach niewolnictwa na grobowce pozwolić sobie mogli tylko władcy ziemi, ich rodziny oraz najbardziej zamożne osoby. Niewolnicy „chowani” byli poprzez spalenie na… plantacjach, na których pracowali. Później zaczęło się to zmieniać, ale niewolnicy, których chowano na cmentarzach nigdy nie spoczywali obok władców i bogatych. Dziś te podziały nie istnieją, ale warto pamiętać, że świat, w którym żyjemy i do którego przywykliśmy jeszcze 100 lat temu wyglądał zupełnie inaczej.

grobowiec

„Dni”, a nie „Dzień” Zmarłych

Na Karaibach, podobnie jak w Polsce, przygotowania do celebracji tego święta zaczynają się dużo wcześniej – grobowce i groby są czyszczone, malowane, przygotowywane by prezentowały się jak najlepiej.

Aż dwa dni trwa „celebracja” święta zmarłych. Jest to, podobnie jak w Polsce, bardzo ważny moment każdego roku. Zarówno pierwszy jak i drugi dzień Listopada są dniami wolnymi od pracy. I przez te dwa dni trwają rodzinne spotkania na grobach, spędzane na wspólnym wspominaniu przodków.

grobowce

To, co na pewno uderzy Polaków w tym święcie to fakt, że nie są to dni smutku i zadumy. Wręcz przeciwnie – to czas niezwykle pozytywny, nie różniący się pod tym względem od innych dni świątecznych w roku. Rodziny gromadzą się tu przez całe dwa dni aby powspominać najlepsze chwile i nietrudno usłyszeć wspólne śmiechy i głośne rozmowy. To czas służący integracji wielkich karaibskich rodzin i ich przyjaciół. Na ulicach kupić można lokalne specjały i napoje, przygotowywane specjalnie na wspólne wieczory. To kolejne święto służące integracji małych, lokalnych społeczeństw.

Tysiące świateł

światła

Najważniejszym momentem jest wieczorne „show” – tysiące świateł zapalonych na grobowcach wprawia w osłupienie. To moment, w którym warto uczestniczyć, choćby przez chwilę – szczególnie w miasteczku Morne-à-l’eau. Ten najpiękniejszy na Gwadelupie cmentarz właśnie został wpisany na listę francuskich zabytków, obok takich miejsc jak cmentarz „Père Lachaise”. W pełni zasłużenie!

cmentarz znicze

cmentarz

Zdjęcia: Blog de Coco

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s