Jak przestać „wegetować”? Jak zacząć w pełni korzystać z życia?

Czy czujesz się przytłoczony przez tempo swojego życia? Nieobecny lub roztargniony? Nie możesz się zrelaksować?Czy znajome wydaje Ci się:
  • poczucie, że danego dnia nie dokonałeś niczego, z czego jesteś dumny?
  • ciężko jest Ci się skoncentrować na jednej rzeczy, np. na zadaniu w pracy?
  • sprawdzasz e-maile, smsy czy inne wiadomości lub sprawdzasz facebooka itp. serwisy – nawet w czasie spotkań z innymi, na wakacjach, wycieczkach?
  • czujesz zaniepokojenie i ciężko jest Ci się zrelaksować podczas typowego dnia?
  • ciągle masz wrażenie, że nie wykonałeś wszystkiego, co chciałeś, lub co powinieneś?
  • granice między Twoim życiem prywatnym i pracą są rozmyte, np. myślisz o pracy po pracy, etc?
  • często myślisz o przeszłości i/lub przyszłości, lub rozmyślasz gdzie wolałbyś być teraz („mam dość tego wszystkiego, chciałbym teraz być tu czy tam”)?

Jeśli choć przy kilku punktach kiwasz głową, masz spore szanse, że cierpisz na opisywane przez Maxa Stroma w książce There Is No App for Happiness doświadczenia z pogranicza życia.

Wszyscy wiemy co to doświadczenie z pogranicza śmierci, ale doświadczenie z pogranicza… życia?

„Niepełnia” życia, „prawie-życie” – życie, które nas nie satysfakcjonuje. Takie, które sprawia, że wieczorem, zamiast łatwo zasnąć ze świadomością, że tego dnia dokonałeś czegoś, z czego jesteś naprawdę dumny, a następnego czeka Cię wiele interesujących rzeczy, siedzisz przed monitorem/książką/itp. i szukasz… sam nie wiesz czego. Zwykle rozrywki, aby uciec przed pustką. Pustką Twojego życia. (o „nocnych markach” i ich problemach pisałam już tu).

To życie, która sprawia, że ciągle czujesz, że czegoś Ci potrzeba, niezależnie od tego ile rzeczy posiadasz czy jak bardzo jesteś zajęty. To również życie, które sprawia, że nie czujesz się pewny siebie, uważasz, że są lepsi, mądrzejsi, piękniejsi od Ciebie. Niekiedy będzie to życie tak puste i zepsute, że wręcz zazdrościsz innym i wkurzasz się na ich sukcesy.

Tego typu życie stało się standardem w nowoczesnym, cywilizowanym świecie. Nasza codzienność stała się wygodniejsza, ale wcale nie szczęśliwsza. Chorobą numer 2 na całym świecie jest dziś depresja.

„Ale co zrobić, takie czasy…” Powie większość. Ale nie jesteś więźniem Twojego środowiska. Możliwości na zmianę swojej sytuacji masz więcej niż Twoi bliscy mieli kiedykolwiek w przeszłości. Świat ruszył naprzód, ale ludzie stanęli w miejscu. Życie to coś, co można zaprojektować, tak samo jak mieszkanie. I nie jest to wcale trudne.

Inteligencja emocjonalna

Ludzie prawdziwie szczęśliwi mają zdrowy związek ze swoim ciałem i jego emocjami. Rozumieją je i traktują jako potężne informacje o otaczającym świecie. Takie podejście nazywamy inteligencją emocjonalną – zdolnością do rozumienia sygnałów swojego ciała i stosowaniu ich jako swoistego „radaru” życia. Inteligencja emocjonalna to również zdolność spokojnej ekspresji emocji. To zdolność rozmawiania o swoich emocjach z innymi, również obcymi.

Ostatnio bardzo dużo mówi się o pozytywnych efektach „uważności” i związanej z nią medytacji. Odpowiednio poznana pozwoli Ci lepiej zrozumieć samego siebie i zdobyć cenną wiedzę, jaką przekazują Ci Twoje emocje. Uważaj jednak na wszelkie kursy, szkolenia, itp – za które trzeba płacić. Wiedza na ten temat dostępna jest w internecie całkowicie za darmo i nie musisz wcale medytować, by osiągnąć efekty. Uważność i medytacja stały się „trendem” i należy je traktować z rozwagą. Najlepiej szukaj informacji na temat rozwoju osobistego, który porusza dużo szersze spektrum.

Multi-tasking

To robienie kilku rzeczy naraz. Gdybyś zapytał mnie o to kilka lat temu powiedziałabym Ci, że to mój „talent” i że świetnie mi się pracuje żonglując zadania i robiąc kilka rzeczy naraz. Dziś powiem Ci, że to jeden z największych idiotyzmów, jakie człowiek wymyślił. To po prostu nie działa. I potwierdzają to badania.

Multi-tasking powinien się nazywać multi-switching, bo to nic innego, jak skakanie między jedną rzeczą, a kilkoma innymi. Mózg ludzki nie posiada zdolności koncentrowania się nad kilkoma podobnymi zadaniami (np. nie możesz słuchać ze zrozumiem w czasie gdy coś piszesz). Nie da się więc pracować nad raportem, jednocześnie rozmawiając przez telefon i sprawdzając przy okazji Facebooka. Skup się na tym co robisz, a dla osiągnięcia maksymalnych korzyści czasowych łącz zadania, które aktywują różne części mózgu: np. lepiej przyswoisz to czego słuchasz (powiedzmy nauka języka obcego w formie muzyki, podcastu etc) gdy się poruszasz (spacer, podróż).

Wiadomości

E-mail, SMS, Whatsapp, Facebook, telefon, poczta głosowa… itd. Niezależnie jak żyjesz jesteś dziś zalewany wiadomościami. Wręcz „cool” stało się otrzymywać ich jak najwięcej. Wiele osób skarży się też na to, że ten czy tamten osobnik im nie odpisał, bo ludzie zwyczajnie zapominają, lub czytają wiadomość gdy nie mają czasu na spokojną odpowiedź. Szaleństwo!

Podczas pobytu w USA w zeszłym roku zauważyłam bardzo interesującą prawidłowość. Dostęp do WiFi miałam tylko w motelach – rankiem i wieczorem. Było to raptem 5-15 minut każdego dnia, reszta czasu mijała na zwiedzaniu. Okazało się, że te kilka minut dziennie wystarczała na to, by w spokoju przeczytać wszystkie wiadomości i spokojnie na nie odpisać. Nie tylko okazało się, że tak mało potrzeba, aby pozostać dobrze skomunikowanym ze światem, również bateria telefonu wystarczała na 2-3 dni!

Po powrocie do codziennego życia postanowiłam dalej stosować tę regułę – mój telefon przez większość czasu jest w w trybie samolotowym. Łączność ze światem uaktywniam tylko wtedy, gdy mam czas i przede wszystkim ochotę na to by przejrzeć wiadomości i na nie odpisać. A na telefony oddzwaniam wtedy gdy mam na to czas i ochotę.

Na początek możesz wyznaczyć sobie kilka momentów w ciągu dnia, w których sprawdzisz wiadomości/telefony. Np. poranek, przerwa na lunch i wieczór, po pracy. Potem możesz zredukować je jeszcze bardziej. Będziesz lepiej skoncentrowany, produktywniejszy i przede wszystkim – spokojniejszy i szczęśliwszy. I zaczniesz mieć czas na te wszystkie rzeczy, na które teraz go nie masz.

Mówienie „Nie”

To chyba najmniej doceniane i zbyt rzadko używane słowo na całym świecie. Naucz się mówić „nie”. Nie tylko innym, ale przede wszystkim samemu sobie. Twoje życie ma limitowaną przestrzeń, a Twój dzień limitowaną ilość czasu. Do wykonania każdego poważniejszego zadania potrzebny jest plan. Zacznij planować swoje życie i naucz się szanować swój czas. Jeśli ktoś Ci go zabiera – np. zmuszając do nadgodzin – mów stanowcze „nie”. Będziesz zszokowany jak potężne jest to krótkie słowo.

Sama skupiam się tylko i wyłącznie na planach i pracy, która nadaje sens mojemu życiu. Jeśli ktoś notorycznie czegoś ode mnie potrzebuje, próbuje wykorzystać fakt, że jestem osobą uczynną – mówię mu do widzenia. To pozwala mi również być osobą słowną – jeśli mówię, że coś zrobię to to zrobię bo wiem, że mam na to czas i siły. Nie obiecuję czegoś co jest nierealne. Tak samo w życiu prywatnym jak i w pracy.

Priorytety

Znam bardzo mało osób, które naprawdę szanują swój czas i potrafią nadać priorytety elementom swojego życia. Większość robi to samo co inni, bezmyślnie naśladując i goniąc za tłumem. Praca, kredyt, dziecko, itd.

Zanim podejmiesz poważne życiowe decyzje, powinieneś przeanalizować nie tylko za i przeciw, ale również ryzyko. Powinieneś zdefiniować priorytety. Czy praca powinna decydować o tym gdzie mieszkasz? Co jest ważniejsze: pieniądze czy zdrowie? Czy musisz utrzymywać negatywne i stresujące relacje z innymi tylko dlatego, że należą do rodziny? Itd, itp…


Stosowanie powyższych zasad nie zmieni Twojego życia z dnia na dzień. Na poważne zmiany potrzeba czasu. Możesz zacząć od najprostszych rzeczy i stopniowo, widząc efekty dodawać inne, te które wymagają poważniejszych decyzji, jak np. zmiana wyniszczającej pracy.  Najważniejsze to zdać sobie sprawę, że pełne, spokojne i szczęśliwe życie to składowa wielu elementów, a nie coś, co można zdobyć czy kupić.

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s