Koszty życia na Karaibach

Czy życie na Karaibach jest droższe niż w Europie? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, bo każdy ma inne potrzeby i wymagania. Przybliżone koszty comiesięczne wynoszą:

Wynajem apartamentu 

Ceny zaczynają się od 400€ za apartamenty typu studio w kiepskich lokalizacjach. Za porządny apartament zapłacimy od 600€ wzwyż. Młode osoby mogą rozważyć wynajem pokoi w współdzielonych willach.

Najlepiej wybierać apartamenty na piętrach, w zamkniętych rezydencjach.

Samochód i paliwo

Jeśli nie chcemy od razu kupować wynajem na miesiąc kosztuje ok. 300-400€. Koszty paliwa są minimalnie wyższe niż w Europie, na wyspach niepodległych minimalnie wyższe niż w USA

Jedzenie

pieczarki

Lokalna wołowina ok. 20-25€/kg, sprowadzana 12€/kg; kurczak lokalny ok. 12€/kg, sprowadzany 5€/kg; wieprzowina lokalna ok. 8€/kg. Za pieczywo płacimy równie drogo jak w Niemczech czy Francji.

Restauracje i rozrywka

Ogólnie można przyjąć cenę od 15€ wzwyż za osobę, 20€ z napojem alkoholowym.

Fitness Klub czy trening na plaży?
Fitness Klub czy trening na plaży?

Ubrania

Dostępne są tu sklepy części popularnych sieciówek z identycznymi cenami jak w Europie, ale osobiście polecam kupować w lokalnych sklepach – jakościowo są lepsze (na Karaibach docenicie co to znaczy 100% bawełna!), a cenowo jest to raj.

pieniądze 2

W zależności od tego jaki tryb życia chcemy prowadzić miesięczny żywot na Karaibach będzie nas różnie kosztował. W moim przypadku jest on tańszy od życia w Europie (a dokładnie w Berlinie), ale wynika to z przystosowania się do warunków lokalnych.

Jeśli jesteście gotowi zmienić swoje życie na spokojniejsze, zamiast na zakupy w sobotę iść na plażę, zamiast jadać w restauracjach znaleźć radość płynącą z gotowania własnych posiłków ze świeżych produktów lokalnych, korzystać z atrakcji które są darmowe zamiast np: chodzić do kina na kolejny amerykański hicior – będziecie zachwyceni jakością życia jaką można tu mieć za dużo niższą cenę niż w Europie. Przede wszystkim dlatego, że zdrowe i pełne wrażeń życie jest tu tak łatwo dostępne.
Szczegółowe informacje na temat szukania mieszkania i kosztów życia na Karaibach znajdziesz w e-booku:

Kierunek Karaiby

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

16 myśli nt. „Koszty życia na Karaibach”

  1. Szkoda ze autorka tego bloga nie napisala, ze na Gwadelupie i Martynice a szczegolnie na Gwadelupie jest rasizm w stosuku do ludzi bialych, czarni ich nie znosza, nazywaja bialych „biale dupy”, ze bardzo duzo bialych opuszczaja wyspe z tego powodu, poza tym tez nie napisala, ze jest okropne bezrobocie i narkotyki wszedzie, ze jest bardzo duze niebezpieczenstwo, szczegolnie dla bialych i duzo innych tego typu spraw, przestancie marzyc o Karaibach tam wszedzie sa czarni nienawidzacy bialych, lepiej wybrac jakies inne wyspy z bialymi ludzmi na niej…

    Polubienie

  2. Karaiby…jak ja Ci zazdroszczę. Ciepła woda, piękne kobiety i widoki jak w mordę strzelił!
    Raj na Ziemi.
    Ze wszystkich miejsc na naszej planecie właśnie tam chciałbym zamieszkać i to na stałe.
    Myślę ,że to będzie jeden z moich życiowych celów. Po prostu tam jest niesamowicie.

    Polubienie

  3. Piękny blog! Bardzo lubię zaglądać do Ciebie. 🙂 Nie mogę pojąć zachowania ludzi, którzy tylko krytykują… Jeśli coś mi się nie podoba, nie interesuje mnie, to wyłączam stronę…

    Polubienie

  4. Witam.
    Piszesz o życiu bez zbędnego bogactwa i przepychu, a tymczasem jak wynająć mieszkanie to tylko w zamkniętych apartamentowcach i w dodatku na piętrze. to co partery okradają? Nie wiem jak to jest z tym twoim pierwotnym stylem życia na Karaibach. Może mieszkając w Berlinie zarabiałaś 4000 euro, a na Karaibach 2000 e. Ja zarabiam 2600 zł. i dzięki twojemu blogowi dowiedziałam się że prowadzę pierwotny styl życia. A kiedyś myślałam że jestem po prostu biedna. Jem warzywa wyhodowane ekologicznie na własnej działce. Zimą korzenne i kiszonki. Nie kupuję w marketach. Ubrania tylko wtedy jak mi coś jest potrzebne w miejsce starego. Buty zawsze mam 1 parę na wiosna – jesień, 1 na zimę i 1 na lato i to przez kilka sezonów. Wakacje spędzam na Majorce u siostry kupując bilet za 300 zł w 2 strony w styczniu na lipiec lub sierpień. Kosmetyki – żel do mycia 2 w 1 Nivea Baby bo z synkiem używam. Sprawdzałam to mydło marsylskie niestety nie stać mnie. Do fryzjera nie chodzę. Ach dużo by wymieniać czego nie mam i nie robię. Ale najbardziej ubolewam nad tym że nie mogę zaoszczędzić na małe podróże po Europie południowej. Tak więc nie rób nadziei ludziom na to że ot tak po prostu można sobie wyjechać i żyć. Jednak na to mogą sobie pozwolić ludzie z konkretnymi zawodami i znajomością języków. Tak jak ty. A twojego bloga czytają też ludzie mało albo średnio wykształceni i porywają się z motyką na księżyc. Widziałam takich na Majorce co żyją za 200 euro. TO JEST DOPIERO PIERWOTNY STYL ŻYCIA. Bo nie przełożyli sił na zamiary.

    Polubienie

    1. LOL, no jak chcesz wierzyć, że w Polsce czy Berlinie byłam jakąś gwiazdą i zarabiałam tysiące Euro – to proszę bardzo (nawet w Polsce zarabiałam dużo mniej od Ciebie…). Tak samo jak masz prawo wierzyć, że Nivea to świetny kosmetyk, zwłaszcza dla dzieci, a na naturalne mydło Cię „nie stać”.

      Co do apartamentów – zamknięte osiedla i mieszkania na piętrze to żaden luksus. Co ma w ogóle jedno z drugim wpólnego? Partery są problematyczne w tym klimacie, wilgoć robi swoje.

      Ja żyję, wg mnie luksusowo, choć pewnie 90% ludzi w Polsce uznałaby te waruni za „biedne”. Ale ja jak widzę nowiutkie mieszkania i meble, ale ciasne ponad wszelką miarę i plastikowe, w dodatku z widokiem na szarość smutnej codzienności – to dla mnie to jest bieda. Ja wolę stary apartament, ale np. z drewnianymi meblami i pięknym widokiem. To jest dla mnie luksus.

      To, że nie udaje Ci się zaoszczędzić czy żyć tak jak chcesz to nie jest wina innych. Mówienie, że „się nie da, mnie nie stać” jeszcze nikogo nigdzie nie zaprowadziło. Natomiast to, że zawsze należy kalkulować ryzyko i być gotowym na najgorsze powtarzam praktycznie w każdym wpisie o tej tematyce. Jeśli ktoś tego nie rozumie to nie jest mój problem tylko jego problem. Nie jestem odpowiedzialna za to, co robią i jakie decyzje podejmują inni. Każdy jest odpowiedzialny sam za siebie, o ułudzie odpowiedzialności tego całego komunistycznego systemu w którym Europa tonie też pisałam nie raz.

      Polubienie

    2. Lubie cię 😀 Konkret. Pierwotny styl życia tzn biedny ? Życie zgodnie z naturą jest biedne ? hm dla mnie jest to bogactwo na które nie potrzebny jest papier z studiów . Pozdrawiam

      Polubienie

    3. Ewaq-fajnie że jesteś realistką,ale czasami trzeba zaryzykować i spęłnić marzenia.Przez większość życia wegetowałam w Polsce,mimo tego że miałam swój [niby] dobrze prosperujący biznes,koszty utrzymania;zusy,czynsz i inne oplaty pochłaniały większość kasy:(no i prócz satysfakcji zawodowej,niewiele zostawało :(od 9 lat mieszkam w Szkocji i jedyne czego żałuję ,to to ,że nie wyjechaliśmy wcześniej.I nie spimy na pieniądzach,pracujemy tak samo jak w Polsce,a jednak ,mogę sobie pozwolić na wszystko czego potrzebuję,nie martwię się czy mi starczy na prąd lub czynsz,albo leki dla dzieci ;)stać nas na fajne wakacje 2-3 razy w roku,a jedyny mankament,to kiepska pogoda 😦 i w związku z tym,myślimy o wyjeżdzie w miejsce ,gdzie jest więcej slońca :)uwierz mi,wyjeżdżając z Polski nie znałam języka,i nie jestem osobą wykształconą,jestem tylko fryzjerem :)jedyne granice znajdują się w naszej głowie,jeśli czegoś bardzo pragniesz i myślisz o tym nieustannie-osiągniesz to.Pozdrawiam.Maria.

      Polubienie

  5. Rozwazamy bardzo powaznie przeprowadzke na Gwade (z 2 malych dzieci), na razie na kilka miesiecy na probe. Wspominasz o zamknietych osiedlach (co nie za dobrze nam sie kojarz),czy ciezko jest zatem wynajac mieszkanie/domek w przyzwoitym standardzie (niekoniecznie luksusowym;))we wzglednie bezpiecznej lokalizacji?
    Ps.Gratujemy podejscia do zycia;)Pozdrawiamy!

    Polubienie

    1. Hej Emik,jeszcze sie nie przeprowadzilismy, narazie rozwazamy kilka opcji (jedna z nich jest Gwada), zdecydowanie chcemy oposcic Europe (UK).Jesli zdecydujemy sie na Karaiby to zamierzamy wyjechac jesienia, narazie na 3 miesiace, sprawdzic teren;)Najwazniejsze dla nas jest mieszkanie, bezpieczenstwo,szkolnictwo i oczywiscie praca. Nauka francuskiego tez narazie w fazie poczatkowej, bo zakladam ,ze angielski czy niemiecki nie zdadza sie na wiele (chyba,ze pracodawca bedzie wymagal).Pozdrawiamy i dajcie znac jak Wam idzie!

      Polubienie

      1. Witam Marto. Widze, że nie tylko my planujemy rozpoznawczy wyjazd na Gwade! Czy faza planów ruszyła do przodu? Proszę o kontakt. My również ( z dwójką dzieci) intensywnie myślimy o przeprowadzce i szukamy wszelkich informacji i co bardzo ważne kontaktów z ludźmi krążących wokół tego tematu.
        Widze, że razem z Emik tworzy się mała podgrupa myślących o Gwade 😃
        Nasz początkowy termin to przełom 2016/2017, wstępnie 2-3 miesiące, perspektywa wieloletnią.

        Polubienie

        1. Hej Marto, Emik, Marcin 🙂 my równiez dołączamy do zainteresowanych przeprowadzką. Co prawda nas jest więcej, mamy czwórkę maluchów ale jak napisała w komentarzu autorka bloga są ludzie którzy mówią „nierealne” i są też tacy co spełniają marzenia. Napiszcie proszę co u Was, czy zdecydowaliście się na ten wielki krok, jak Wam poszło? Jesteśmy bardzo ciekawi. My dopiero zaczynamy przygodę z marzeniem – jesteśmy na etapie zbierania informacji i każda sie przyda 🙂 Pozdrawiamy gorąco 🙂

          Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s