Masz 30 lat i czujesz się staro?

 Kilka miesięcy temu „stuknęła” mi trzydziestka i nie mogłabym się bardziej z tego powodu cieszyć. Według moich wyliczeń to oficjalny wiek całkowitej dojrzałości. Najlepsze możliwe lata.

Nadal jesteś młody, wyglądasz prawdopodobnie najlepiej jak tylko możesz i wiesz czego chcesz. I co najważniejsze, masz w końcu dość pieniędzy żeby sobie na to pozwolić.

mewy

Pomimo, że tak cholernie cieszę się z moich trzydziestych urodzin większość osób postrzega je jako coś negatywnego. Wydaje im się, że to smutne. Co w tym takiego smutnego? To, że nie masz już lat dwudziestu? Nie jesteś już „młody”?

Ja tego kompletnie nie pojmuję. Jeśli 30 lat to wiek stary, to muszę chyba być kompletnie szalona, bo według mnie to wiek niezwykle młody. Właściwie uważam, że nadal wręcz „dziecięcy”. Dlaczego?

Jak długo planujesz żyć? Serio, jak długo? Ja mam w planach jakieś 130 lat… Tak koło 110 co najmniej, ale biorąc pod uwagę jak zdrowo żyję dobicie do 130 nie powinno być problemem. Poza tym już zaplanowałam i zaprosiłam wszystkich na moje 130-ste urodziny więc byłoby nieładnie z mojej strony się nie pojawić…

Jakby nie patrzeć – mając lat 30 nie jestem nawet w 1/4 zaplanowanej drogi. Jeszcze cholernie dużo życia przede mną zanim będę mogła w ogóle zacząć rozważać, że się starzeję. Może jak będę mieć lat 80. Może 90… Choć pewnie wtedy będę zbyt zajęta planowaniem swoich oszałamiających setnych urodzin, żeby się tym cieszyć. Tak – będę się niezmiernie cieszyć ze swojej starości.

pomost

Póki co, nadal będę głupim dzieciakiem w swojej trzeciej dekadzie życia. I ty również. Popełnimy kilka naprawdę głupich błędów. Nauczymy się z nich cennych lekcji ale potem popełnimy kolejne, inne. Zrobimy co najmniej kilka naprawdę szalonych rzeczy. Jak na przykład moje porzucenie wygodnego i bezpiecznego życia z dobrą pracą by przeprowadzić się na drugi koniec świata, tylko po to, by poznać coś nowego. Bo 30 to na to odpowiedni wiek.
  • dzieci? Stabilniejsza sytuacja życiowa? Może jak będę mieć lat 40…
  • przejadę świat, nauczę się tysiąca nowych rzeczy, zaangażuję w setki projektów i spotkam grono świetnych ludzi, którzy staną się moimi dobrymi przyjaciółmi kiedy będę mieć lat 50 i więcej…
  • będę uczyć na jakimś uniwersytecie jak stuknie mi 70-tka. Dzieciaki Cię wtedy szanują. To odpowiedni wiek…
  • w wieku lat 80, trzeba będzie pomyśleć o jakiejś poważnej decyzji, może zakup domu? Tak, 80 to na to odpowiedni wiek…
  • a przeżycie 100-tki może zapoczątkować nowy, spokojniejszy etap w życiu. Może przygarnę jakiegoś zwierzaka. 100 wydaje się na to odpowiednim wiekiem…
  • w wieku lat 120 będę opowiadać swoje historie życiowe małym dzieciakom, bo będą mnie uważać za „mądrą” ze względu na mój wiek. I mówiąc „dzieciakom” mam na myśli 30-sto, 40-stolatków…
  • a w swoje 130-ste urodziny pójdę do klubu i będę szaleć z 20-letnimi dziećmi. Jaki inny wiek jest bardziej odpowiedni żeby się tak wygłupiać?

paradise 5

W żadnym momencie swojego życia nie przestanę marzyć, uczyć się, ani próbować nowych rzeczy. A już na pewno nie będę narzekać, że na coś jest za późno. Żaden wiek nie jest na to odpowiedni! Więc jeśli myślisz, że jesteś stary bo stuknęła Ci 30-stka, przestań wymyślać, dzieciaku! Masz jeszcze bardzo dużo starzenia się przed sobą.

Jeśli nie masz planów na 7-go stycznia, 2114 roku – zapraszam na moje „Wielkie Wypasione 130-ste Urodziny”. Dokładne miejsce i szczegóły niebawem.

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

 

30 myśli nt. „Masz 30 lat i czujesz się staro?”

  1. Fajny tekst, sporo pozytywnych rzeczy można przeczytać. Dzięki 🙂

    Pozwolę sobie tylko na jedno małe sprostowanie. Jeżeli zaczniesz myśleć o dzieciach około 40 to może już Ci się nie udać ich mieć. W takim wieku każda ciąża jest już wysokiego ryzyka. Prosta biologia.
    Chyba, że masz na mysli adopcję….

    Lubię to

  2. Ja też się cieszyłam na swoje trzydzieste urodziny:) Jakoś wierzyłam, że trójka okaże się szczęśliwsza niż dwójka:) Za 2 tygodni stuknie mi 36 i nadal się czuję jak dwudziestolatka i staram się realizować marzenia…o które zaczęłam walczyć dopiero po 30.

    Lubię to

  3. Siedzę i czytam, i czytam, i czytam. Pochłaniam kolejne posty. Niektóre są takie piękne i mądre, że mam łzy w oczach z poruszenia. A ten post jest chyba najlepszy! Ja też planuję żyć bardzo długo i czuję się zaproszona na Twoje 130 urodziny. 😀 Zakochałam się w tym blogu od pierwszego przeczytania więc proszę, nie przestawaj pisać!

    Lubię to

  4. oj, pięknie się to czyta. ja też mam trzydzieści parę lat i myślałam o takim przygodzie-ale z dziećmi to już nie tak łatwo podjąć decyzję i ciężko jechać w ciemno…

    Lubię to

  5. A ja mam 31 lat i wciąż nie mam stałej pracy ani zawodu ani męża ani pieniędzy ani zdrowia i mieszkam w ciasnej kawalerce moje zycie jest żałosne

    Lubię to

  6. 56 to podobno wiek graniczny, kiedy zmieniają się priorytety i wtedy człowiek może nie czuje się starcem, ale drastycznie spadają możliwości zmian w życiu. Sprawdzę to w grudniu.Tymczasem zaczynam myśleć z jakim prezentem urodzinowym przyjechać do stu trzydziestoletniego dzieciaka 🙂 Bardzo ciekawy blog

    Lubię to

  7. Mogę się wprosić na te urodziny? 😛

    A tak na serio to nie wiemy co czeka nas jutro, więc trzeba korzystać z życia i brać pełnymi garściami 🙂 mamy tylko jedno życie i dlaczego zmarnować jego część na myślenie, że jest się za starym żeby spełniać marzenia, o których marzyliśmy całe życie? Jeśli wtedy nie było odpowiedniego momentu, to jest on właśnie teraz 😉 czyli nigdy nie jest na to za późno, nawet w wieku 80 lat 😀

    Polubione przez 1 osoba

  8. Bardzo, bardzo Cie szanuje za tego bloga, odwagę w życiu i przekazywanie pozytywnej wiadomości. Wszyscy tego potrzebujemy 🙂

    Lubię to

  9. Trzydziestka stuknęła mi dwa latka temu i w dalszym ciągu szukam swojej drogi życiowej… W ostatnim okresie zacząłem spełniać swoje marzenia co daje mi dużego kopa. Większość z nich wiąże się z podróżowaniem ale był też skok na spadochronie co przy moim lęku wysokości było sporym wyzwaniem ale po prostu musiałem to zrobić:).
    W ciągu trzech latek zwiedziłem w zasadzie całą Europę a wszystko to dzięki zasadzie jaką wprowadziłem do swojego życia a mianowicie to, że przed każdą podróżą muszę już kupić bilet na następną. Na tą chwilę mam zakupionych kilkanaście ticketów… W tym większość na podróż dookoła świata na przełomie stycznia i lutego. To ma być spełnienie mojego kolejnego marzenia a później chciałbym zmienić coś w swoim życiu… Na pewno praca ale myślę bardziej o zmianie miejsca zamieszkania i mam nadzieję, że ta moja „podróż życia” pomoże mi w tej decyzji. Dobrze mieć cele w życiu i nie tylko te duże ale też małe które są łatwiejsze w realizacji ale dają nam porządnego kopa do życia.

    Lubię to

    1. Podoba mi się fakt, że pokonujesz w tym całym działaniu swoje lęki a mam na myśli skok ze spadochronem. Wow! To jest trudne wyzwanie. Wiem, bo sama pragnę się z tym zmierzyć od jakiegoś czasu i czuję strach.

      Polubione przez 1 osoba

    2. Wow. Super! Inspirujesz 🙂 Mam 29 lat i fajnie, że pokazujesz, że po 30-stce tez jest życie. Wiadomo, że nie jest to łatwe, ale o to chodzi, by i tak to robić, bo do tego serce wzywa 🙂 Dzięki, że to napisałeś 🙂

      Lubię to

        1. Dokładnie, najlepszy czas jest po 30-tce 😀 człowiek ma już trochę poukładane w głowie i już troszkę poznał siebie i świat. Są takie sytuacje, że doświadczenia życiowego nic nie zastąpi. To co przychodzi z wiekiem jest cenne 😀

          Lubię to

    3. Jakbym czytała siebie 😀 na początku zastanawiałam się czy to nie mój wpis, hahha 😀 też mam/miałam lęk wysokości i skakałam ze spadochronem, miałam wtedy niespełna 16 lat. Ostatnio jechałam starą ruską ciężarówką po górskich drogach Kuby (jako pasażer – na pace) i wspinałam się na wierzę widokową. Wcześniej wspinałam się po stromych schodach do jaskini w innym rejonie kraju 😀
      Chyba też muszę zastosować Twój system z biletami 😀

      Polubione przez 1 osoba

      1. Woow:) Jestem pod wrażeniem! Mam w głowie wypad na Kubę i mam nadzieję, że uda mi się zakupić bilety w najbliższych czasie. Chciałbym przeżyć podobną przygodę 😛 Obecnie jestem już dwa miesiące po miesięcznej wyprawie dookoła świata co było moim marzeniem i zastanawiam się co teraz…:)

        Lubię to

          1. Nie myślałem o tym kierunku ale wieczorem postaram się wygospodarować trochę czasu i poszukać relacji podróżniczych z tego miejsca 😛 Póki co ciężko mi zostawić starą pracę a co dopiero mówić o zmianie miejsca zamieszkania… Zbieram się do tego od dłuższego czasu i zbyt słaby jestem żeby postawić tą kropkę nad „i”. Zdecydowanie łatwiej się przegląda promocje lotnicze i zastanawia co wybrać żeby przynajmniej na chwilę zacząć żyć!

            Lubię to

  10. Ooo jesteś ze stycznia ? Tak jak i ja ! 🙂 I czasem myslę tak jak ty, choć do 30tki brakuje mi jeszcze niecałych trzech lat. Ale są też dni- nie ukrywam,- że czuję że moje zycie się juz kończy. Znajomi mają rodziny, dzieci, stabilną pracę. Ja wciąż szukam swojej drogi zyciowej. Studia mam, ale czuję, że to nie dokonca to co chce robić. Czy naprawdę tak ma wyglądać moje zycie że robię coś by przeżyć, a nie zyję po to by czerpać z niego radość? Czy nie jest tak, że w życiu chodzi o coś więcej ??Czasem chciałabym rzucić to wszystko i podążać za swoimi marzeniami, ale wtedy pukam sie w czoło i pytam samej siebie: serio chcesz to zrobić? a gdzie odpowiedzialnosc za innych, gdzie rozwaga, gdzie wdziecznosc wobec ludzi ktorzy ci pomogli, chcesz to wszystko zostawić, swoj swiat zostawić?
    A więc trwam… Może i ja kiedyś trafię na dzień, kiedy nie będę miała nic do stracenia i popłynę przed siebie nie oglądając się wstecz 🙂

    Lubię to

    1. Największą przysługę zrobisz innym kiedy będziesz szczęśliwa 🙂 a szczęśliwym można być wtedy kiedy robi się to co sprawia, że się zatracasz, że nie czujesz upływu czasu i wiesz, że jesteś we właściwym miejscu. Jesteś wtedy w tzw. flow. To Twoje życie, nie innych 🙂
      Wszystko da się pogodzić i nie trzeba od razu rzucać wszystkiego 🙂
      Ja też pomimo lęku wysokości skoczyłam ze spadochronem 😀 miałam wtedy niespełna 16 lat 😉 czyli prawie połowę mojego życia temu 😛
      Do dziś jednak pamiętam ten czas i to jak się czułam 🙂

      Lubię to

Twoje przemyślenia na ten temat?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s