Czy chleb tuczy? Dlaczego tyjemy od pszenicy?

Bezglutenowa dieta to bardzo popularny temat w dzisiejszych czasach. Spora liczba osób ma mniejsze lub większe problemy z nim związane, często „niewidoczne” bo uznawane za „normalne”: wzdęcia, efekt nabrzmiałego brzucha po posiłku, itp. W dodatku gluten to pierwszy winowajca chorób immunologicznych, które również pozostają u niektórych niezdiagnozowane.

Ale gluten sam w sobie to tylko czubek góry lodowej. Pszenica razem z cukrem to poważny problem współczesnego cywilizowanego świata. Są one obecne w praktycznie wszystkim co jemy. Nadwaga i otyłość, cukrzyca, choroby serca, rak, demencje starcze, depresja  i inne choroby „cywilizacyjne” – to bezpośredni efekt współczesnej diety.

Mąka jaką kupujemy dziś to już nie ta sama mąka, co dekady temu

To produkt naszpikowany chemikaliami (między innymi toksycznym dla ludzi bromem), a pieczywo już dawno nie jest wypiekane w tradycyjny sposób. Dlatego dzisiejszy chleb nie nadaje się do jedzenia po 2 dniach, podczas gdy chleb „babci” można było z powodzeniem przetrzymywać nawet tydzień.

Warto zaznaczyć, że związane jest to bezpośrednio z tym, że mąka stała się dziś produktem – jest przygotowywana masowo – przy użyciu pestycydów, GMO, etc. Ale najgorszą rzeczą jest fakt, że mąka jest dziś praktycznie całkowicie pozbawiana swoich naturalnych tłuszczy – po to, by można ją było dłużej przechowywać (tłuszcz roślinny szybko jełczeje). To właśnie w tłuszczu zawarte są wszelkie dobroczynne substancje tradycyjnej mąki.

Dziś, nie dość, że mąka jest tego pozbawiana (nawet BIO!) to jeszcze dodaje się do niej toksyczny brom – najprawdopodobniej ze względów finansowych – kiedyś był to prozdrowotny jod (dziś mamy masowe niedobory jodu i zatrute bromem organizmy). Ale to jeszcze nie koniec. Oto jak wygąda budowa dzisiejszego zboża:
  • Amylopektyna A – „super-skrobia”, powodująca intensywne tycie. Dwie kromki chleba powodują większy skok insuliny niż 2 łyżki cukru! Co to takiego insulina? Wydzielana przez trzustkę w momencie wyczucia słodkiego smaku (nawet sztucznych czy „bezcukrowych” słodzików jak np. stewia!) odpowiada za odkładanie cukru jako tłuszczu. Jeśli nie zamierzasz za chwilę przebiec 5 km, te 2 kromki chleba zostaną praktycznie w całości przekształcone na tłuszcz. Identycznie jak cukier. A co z pełnoziarnistym pieczywem? Ma dokładnie taki sam indeks glikemiczny jak białe (powoduje taki sam skok insuliny). Tak, zawiera jakieś śladowe ilości odżywcze (w porównaniu z warzywami znikome), ale tuczy tak samo jak białe.
  • Super Gluten – obecnie mąka zawiera do 2 razy więcej chromosomów i produkuje całe grono protein, odpowiedzialnych za celiakię i inne problemy z jelitami. Choroby (w tym najpopularniejszy rak) jelit nie są jakimś wymysłem tylko reakcją organizmu na zmodyfikowane, „frankensteinowe” produkty zbożowe. Wiemy już, że współczesny gluten powoduje choroby autoimmunologiczne, wiemy, że przyczynia się w drastyczny sposób do autyzmu, schizofrenii, demencji, cukrzycy i powoduje ogólny stan zapalny organizmu, również u osób bez celiakii.
  • Uzależniające substancje – podobnie jak cukier, mąka uzależnia. Powoduje, że mamy wiecznie na nią ochotę. Mechanizm działania jest identyczny jak w przypadku heroiny, czy innych narkotyków. Stąd właśnie biorą się wieczne, niekontrolowane „zachcianki na słodkie”. Co więcej, te reakcje można zahamować poprzez podanie substancji, której używa się w przypadku walki z uzależnieniem od heroiny – naloksonu! Według badań ludzie, którym go podawano, jedli o 30% mniej.

Suma summarum – jeśli masz problemy z  nadwagą, możesz być w praktycznie w 100% pewny, że masz problemy wymienione powyżej. Otyłość, nie bez powodu, nazywana jest chorobą. To zaburzony stan organizmu, zaburzone hormony, zaburzony apetyt.

Współczesne wypieki to nie tylko problematyczna mąka i cukier ale też toksyczne tłuszcze roślinne, które ze względów finansowych zastąpiły masło. Na zdjęciu popularny Butter Croissant, który masło ma już tylko w nazwie.

Dlatego, w przypadku walki z nadwagą należy według mnie oprócz cukru całkowicie wykluczyć wszelkie produkty mączne. Nawet jeśli sami pieczecie chleb, problem insuliny i glutenu pozostaje, problem bromu i wielu innych dodatków jest niejasny (nie muszą być one oznaczane na opakowaniach). Odstawienie pieczywa i wszelkich produktów z mąką w składzie (a jest to większość rzeczy, czasem nawet paczkowane mięso!) oraz samego cukru może wydawać się trudne, ale w praktyce nie jest.

Już po tygodniu organizm przyzwyczaja się do innego źródła energii (Waszego niechcianego tłuszczu), a po około 3 tygodniach całkowitej zmianie ulega smak oraz głód. Przestajemy mieć ochotę na słodycze oraz produkty mączne – gdy czujemy głód sięgamy po proteiny i naturalne tłuszcze. Całkowicie mija również uzależnienie od cukru – przestaje smakować. Osobiście mam problem z wypiciem choć małej ilości Coca-Coli, czy zjedzeniem ciastka – po prostu nie smakują!

To według mnie nie wygląda ani trochę apetycznie.

Czy można włączyć zboża do diety po osiągnięciu zdrowej i idealnej sylwetki?

Własnoręcznie pieczony na tradycyjnym zakwasie (fermentacja zmniejsza szkodliwość zbóż) chleb z mąk „dzikich” (np. orkisz) bez dodatków chemicznych, najlepiej ze znanych nam małych upraw – tak, pod warunkiem, że faktycznie nie mamy nawet minimalnej nietolerancji na gluten. Pieczywo „sklepowe” i ciastka – nie. Nigdy. Problemy zdrowotne, otyłość i cellulit bardzo szybko powrócą.

Jednak zapewniam Was, że gdy przeprowadzicie prawdziwy cukrowy detoks, Wasz organizm zmieni się raz na zawsze i zwyczajnie nie będziecie chcieli wracać do pizzy i ciastek, bo przestaną Wam smakować.

A co najważniejsze – zaczniecie się rozglądać za innymi źródłami węglowodanów dzięki czemu Wasza dieta w naturalny sposób stanie się zdrowa. Jest to prosta zasada – wykluczając to co sprawia, że chorujesz robisz miejsce na to co zdrowe.

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

4 myśli nt. „Czy chleb tuczy? Dlaczego tyjemy od pszenicy?”

  1. A co z kaszami? W diecie staropolskiej byly wszechobecne np. kasza jaglana. Czy ona tez jest niezdrowa? A platki owsiane? Co jesc na sniadanie jezeli pieczywo i ziarna sa niedozwolone?

    Polubienie

    1. To nie tak że są niedozwolone 🙂 Po prostu ziarna są pierwszym najbardziej problematycznym jedzeniem dziś (paczkowanych w ogóle nie liczę bo to oczywiste). Więc warto je odstawić i zobaczyć – u mnie np. powodują tzw. brain fog, bóle głowy i ogólne osłabienie organizmu.

      Kasze są świetną alternatywą, ale ich przygotowanie wymaga czasu – ze względu na tzw. kwas fitowy (tu masz dokładny opis problemu: http://jaskiniowa-kuchnia.blog.pl/2015/08/07/pelne-ziarno-pelne-zdrowia-o-kwasie-fitowym/). I nawet pomimo tego potrafią mocno podrażniać jelita, więc jeśli masz poważne choroby etc – warto również z nich zrezygnować na jakiś czas. Ale jeśli nie – śmiało.

      Polecam też nie patrzeć tak rygorystycznie – również na to co ja piszę – to są moje doświadczenia a każdy organizm jest inny – szukaj swoich rozwiązań!

      Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s