Jak szybko nauczyć się języka?

Nauka języków obcych jest trudna i czasochłonna, że nie wspomnieć o tym, że szalenie kosztowna… Żeby nauczyć się języka potrzeba wielu lat… Poza tym, tylko małe dzieci i osoby młode mają zdolność uczenia się nowego języka, im jesteśmy starsi tym trudniej nam go przyswoić…

Ile razy słyszeliście te brednie? Ile razy sami je powtarzaliście? Innym i przede wszystkim sobie?

Nauka języka nie jest trudna, ani czasochłonna

Twoim celem jest KOMUNIKOWAĆ SIĘ, a nie „znać” język

Nauka komunikatywnego języka obcego zajmuje maksymalnie 6 miesięcy. Mówię Wam to jako osoba, która zna ich sześć, z czego pięcioma posługuje się płynnie na co dzień (polski, angielski, niemiecki, hiszpański i francuski). Nie ma też czegoś takiego jak talent do języków, a nawet jeśli, to pamiętajcie, że stanowić on może co najwyżej 10% sukcesu. Reszta jest zależna od Ciebie.

Jak więc uczyć się języków obcych?

Należy przestać sugerować się tym co ciągle słyszymy – jest to trudne, wymaga czasu i pieniędzy, łatwiej młodym etc. Takie nastawienie powoduje, że nigdy się nie nauczymy. Powtarzaj sobie, że nauka danego języka jest prosta (przecież polski jest jednym z najtrudniejszych języków świata, a sobie z nim radzisz!), brak czasu i pieniędzy nie stanowi przeszkody – jest zaletą i skoro lepiej radzą sobie z tym dzieci – to będziesz się uczył właśnie w taki sposób – jakbyś znów był dzieckiem. Takie podejście gwarantuje Ci sukces.

sukces

Osobiście uczyłam się języka angielskiego przez 10 lat, ale nadal nie potrafiłam się nim posługiwać, nawet w najprostszy sposób. I to pomimo, że znałam i rozumiałam jego gramatykę na wylot! Wszystko dlatego, że nasz umysł nie przyswaja języka w taki sposób, w jaki uczą nas go szkoły czy nawet prywatni nauczyciele. Dopiero kiedy, zupełnie przypadkiem, zaczęłam obcować w prosty sposób z tym językiem na co dzień (sposoby znajdziesz poniżej), w ciągu 2 miesięcy zaczęłam komunikować się bez żadnego problemu. Co więcej – tę samą metodę zastosowałam z powodzeniem do nauki j. niemieckiego, hiszpańskiego, portugalskiego i teraz- francuskiego. Każdego nowego języka nauczyłam się w stopniu komunikatywnym w ciągu maksymalnie 6 miesięcy (a czasem szybciej). 

Nie wszystko naraz!

Najważniejsza przy dobrej nauce jest kolejność poszczególnych faz. Praktycznie każda szkoła językowa popełnia ten sam karygodny błąd – uczy nas wszystkiego naraz. Czytania, pisania, wymowy i (o zgrozo!) gramatyki.

Naturalna nauka języka składa się z faz. Każda kolejna przychodzi naturalnie i jest wynikiem poprzedniej, dlatego cały proces trwa niesamowicie szybko:
Piramida językowa – zaczynasz od zera (góra) i stopniowo Twoja wiedza na temat języka wzrasta wraz z każdą fazą.
  • Faza Pierwsza – OBSERWACJA. Tworzymy środowisko sprzyjające obserwacji języka w każdy możliwy sposób: seriale/filmy (UWAGA – lepiej oglądać bez napisów rzeczy, które znamy, które już widzieliśmy – w moim przypadku były to seriale „Friends” i „HIMYM”. Muzyka, radio, audiobooki, etc. –absolutnie wszystko co oglądamy i czego słuchamy jest w języku obcym. Serialami i filmami z dubbingiem lub oryginalnymi zastępujemy wszelką rozrywkę. W pracy słuchamy radia, muzyki, a najlepiej podcastów. Obcujemy z językiem tak często jak to tylko możliwe – i koniecznie codziennie. Oczywiście w tej fazie nie rozumiesz jeszcze nic. Ale również ta faza daje najlepsze i najszybsze efekty. Ponieważ obserwujesz – uczysz się jak małe dziecko. Przyswajasz całe frazy i wyrażenia, a nie pojedyncze słowa, jak w szkołach. Uczysz się też gestykulacji, sposobu mówienia, akcentu. W ciągu tygodnia powinieneś zacząć dostrzegać pierwsze efekty. Zaczniesz przypominać sobie proste wyrażenia i będziesz wiedzieć, w jakiej sytuacji ich użyć. Potem lawinowo uczysz się więcej i więcej, a Twój umysł syntezuje poznane – widziane i słyszane w kilku miejscach słowa, wyrażenia. Po około 2 miesiącach rozumiesz co najmniej 50% języka mówionego. Czas na kolejną fazę.
  • Faza Druga – KOMUNIKACJA. Po około 2-3 miesiącach fazy pierwszej możesz przejść do drugiej – komunikacji w języku obcym. Szukaj tzw. tademów, spotkań grup obcokrajowców itp. Stwórz środowisko w którym musisz posługiwać się językiem obcym. I po prostu korzystaj z każdej możliwości aby się komunikować. Nie ma tu drogi na skróty – nie zaczniesz nagle mówić płynnie i bez błędów. Pamiętaj, że uczysz się komunikować, a nie mówić perfekcyjnie i bezbłędnie. Ta faza trwa około 2-3 miesięcy i razem z fazą pierwszą, po około 6 miesiącach doprowadza do dobrego, komunikatywnego posługiwania się językiem. Dalsza nauka nie sprawi Ci już żadnych problemów a wręcz będzie przyjemna. Po tej fazie możesz zacząć uczyć się równolegle kolejnego języka.
  • Faza Trzecia – CZYTANIE I PISANIE. Gdy już nauczymy się podstawowej komunikacji – czas na czytanie i pisanie. Ta faza przychodzi bardzo łatwo – jako że rozumiemy już podstawy języka, bez problemu zrozumiemy język pisany (z wyjątkiem języków z np: innym alfabetem, tu niestety musimy spędzić dzień-dwa na jego naukę). Pisanie jest wynikiem czytania i również przychodzi bardzo łatwo (oczywiście nie unikniemy błędów, ale znów, jak wyżej – próbujemy).
  • Faza Czwarta – GRAMATYKA. Wynik fazy trzeciej. Jeśli język jest bardziej skomplikowany możemy poprzeglądać książki z regułami i się poduczyć typowo podręcznikowo. Tą fazę można całkowicie pominąć jeśli nie potrzebujemy profesjonalnej znajomości języka (a często komunikatywny wystarczy by pracować).
UWAGA – w każdej kolejnej fazie dodajemy nowe rzeczy, kontynuując naukę z fazy wcześniejszej. Np. po fazie pierwszej nie przestajemy oglądać seriali, itp. Po prostu do tego dodajemy spotkania z obcokrajowcami, konwersacje, itp. W kolejnej dodajemy czytanie i pisanie, ale nie przestajemy konwersować, itd.

Dlaczego to działa?

Jak już wspomniałam – standardowy proces nauki kładzie nacisk na wszystkie fazy naraz. Zwykle nawet po kilku latach nauki w szkołach uczeń nadal nie potrafi porozumiewać się w języku obcym. Każda faza jest wynikiem poprzedniej i bez jej znajomości nie ma sensu iść dalej.

Na co Ci znajomość języka pisanego jeśli nie potrafisz wymówić zdania? Na co Ci gramatyka jeśli nie potrafisz zrozumieć tekstu? Taka nauka jest również niesamowicie nudna i zniechęcająca.

Jeśli uczysz się poszczególnych faz, już po miesiącu – dwóch widzisz niesamowite efekty. To bardzo mobilizuje. Nauka staje się fascynującą wędrówką i daje Ci coś czego nie nauczysz się nigdy standardowym sposobem – możliwość ekspresji i komunikacji w zupełnie nowy sposób. To właśnie dlatego języki obce tak bardzo rozwijają osobowość i pewność siebie.


NAUKA JĘZYKÓW KROK PO KROKU:

.


Uważasz powyższy artykuł za wartościowy i chcesz widzieć na blogu więcej podobnych treści? Od teraz możesz „głosować” pod każdym tekstem symboliczną złotówką, klikając w świnkę obok.

Zebrane środki pomogą rozwinąć kanał YouTube i stworzyć cykl filmów pokazujących życie na Karaibach.

Dołącz do naszej facebookowej grupy „Życie Pod Palmami” by śledzić bloga oraz poznać się i porozmawiać ze mną i z innymi czytelnikami.


O MNIE

Mam na imię Katarzyna, jestem architektem i od kilku lat mieszkam na Karaibach. O tym jak i dlaczego zmieniłam swoje życie dowiesz się ze strony „O MNIE” oraz z e-booka:

7 myśli nt. „Jak szybko nauczyć się języka?”

  1. Bardzo mądrze napisany post 😉 Z doświadczenia wiem, że uczniowie poddają się przez ślepą wiarę w stereotypy. A prawda jest taka, że jeśli osoba jest uparta i z jakiegoś WAŻNEGO powodu języka się uczy – języki obce, angielski, niemiecki, francuski są do opanowania w ciągu 2-3 miesięcy na wysoki poziom.

    Polubienie

  2. Kurcze wszystko brzmi tak świetnie, ja od 8 miesięcy przebywam w towarzystwie węgrów i naszło mnie na ten węgierski… słucham ich codziennie po kilka godzin, ucze sie sama słówek, muzyki też słucham a po 8 miesiącach dalej prawie NIC nie umiem powiedzieć czy zrozumieć z ich rozmów… Spróbuje faktycznie codziennie może jeden chociaż odcinek serialu albo audiobooka jednak odnoszę wrażenie, że jak ja tych słów NIE zobaczę to się nie mogę nauczyć.
    Tak samo miałam z angielskim – raz byłam na kursie w szkole językowej gdzie uczyliśmy się słówek w sposób, ze nauczyciel najpierw je wymawiał i my musieliśmy potwarzać i powtarzać aż zapamiętaliśmy. Dla mnie to była katorga, dopóki nie zobaczyłam słówa na koniec lekcji zapisanego nie miałam pojęcia co my robimy i mówimy…

    Polubienie

    1. Bo masz myślenie nastawione na „szkolny” sposób nauki. To normalne i każdy tak ma. Ja też tak miałam. Nie mogłam się między innymi dlatego nigdy nauczyć francuskiego , który ma dziwną wymowę.
      Słuchanie samych rozmów nie jest dobrą metodą. Oczywiście dobrze mieć to wokół siebie, ale jako dodatek. Pierwsza faza wymaga czegoś, co znamy i lubimy – muzyki, seriali właśnie, filmów które znamy – ogólnie, czegoś, co oglądamy/słuchamy gdzie mniej więcej wiemy o co chodzi bo już to widzieliśmy np. po polsku – wówczas pracuje dla nas jeden z podstawowych naszych mechanizmów psychologicznych – zwany efektem potwierdzenia – odpowiedzialny właśnie za przyswajanie języka 😀

      Polubienie

  3. brzmi to bardzo sensownie ! chciałabym zacząć. Mieszkam we Wrocławiu, studenci (i nie tylko) często organizują treningi -spotkania – konwersacje w obcym języku 🙂 jednak ciężko mi wyobrazić sobie sytuacje, w której po 3 mcach osłuchania się z językiem ,idę komunikować się do ludzi:) może się odważe !
    Interesujący post 🙂

    Polubienie

  4. Dość ciekawy sposób 🙂 Chociaż zastanawia mnie, czy będzie dobry w przypadku języka japońskiego, który jest dość specyficzny, a kusi mnie, aby się go nauczyć 😀

    Polubienie

Skomentuj:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s